Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.

<< < (5/58) > >>

Anette Du'Monteau:
-Jakiś zbójców macie w lesie panie? Czy ktoś straszy was?

Gunses:
- Dawniej było niebezpiecznie - rzekł spokojnie karczmarz - Teraz pan Cadacus zrobił porządek. I niektórzy - spojrzał na Rudego - siedzą jak mysz pod miotłą.
- A i owszem! - odrzekł mu Rudy jakoby nie zauważając spojrzenia karczmarza - Siedzą! Ale nadal mają głos i tu i tam, i nadal mieszają to tu, to tam! - i uśmiechnął się bezczelnie.

Anette Du'Monteau:
Mauren zrozumiał sens słów wypowiadanych przez obu mężczyzn.
-A tak poza tym to coś ciekawego się dzieje? Jakieś zabawy, festyny? Bo chyba nic złego nie grozi tym ziemiom poza jakimiś hultajami. W końcu to ziemia pana Cadacusa. - rzekł i popił nieco piwa z kufla. -Wyborne. - dodał strzepując pianę z zarostu.

Gunses:
- Każda wieś ma swoje festyny kiedy indziej, coby więcej ludu mogło przybyć. U nas jest pod koniec lata. Poza tym nic ciekawego. Podobno coś się w Wyrębach stanęło. Ale mało co wiem - rzekł posępnie karczmarz
- Ba! Stanęło! Rach-ciach i po wsi! - zawołał Rudy ze stolika obok

Anette Du'Monteau:
-Ale jak to tak? Ktoś ją zrównał z ziemią czy co panowie mają na myśli?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej