Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.

<< < (36/58) > >>

Gunses:
- Chaty wszystkich są dość blisko siebie, każdy przechodzi obok innej, ale... hmm... Teraz jak o tym wspomniałeś, to Mirus rzeczywiście kiedyś wychodził od Pakula z jakimś pakunkiem. Myślałem, że się zakolegowali ale chwilę później spotkałem Pakula jak gadał z naszym kucharzem a nie pamiętam by wychodził ze swojej chaty... Hmm...

Anette Du'Monteau:
-Mhm. - mruknął. -Tyle mi na razie wystarczy. Dzięki za pomoc Wilku, w razie co jestem do usług. Mauren pożegnał się z towarzyszem i ruszył dalej. Tym razem zamierzał odwiedzić znajomego kucharza. Zajęło mu zaledwie chwilę dotarcie do Kabula. -Hey Kabul, jak tam zupa? - zaczął niezobowiązująco

Izabell Ravlet:
Darlenit zmrużył oczy, wpartując się w paczały Morisa. Chwilę ciszy przerwał słowami:
 Czy ty coś przede mną ukrywasz?

Gunses:
//Zeyfar
- A świetnie? Chcesz trochę? Nawet Rączka była zachwycony! Ha!


//Darlenit
//Pomyślałeś, że ot tek nie powie Ci o niczym. Chyba, że znałbyś jakieś szczegóły... hmm... hasło?
- Nieee... Nic...

Anette Du'Monteau:
-Oczywiście, w między czasie porozmawiamy, dobrze?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej