Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.

<< < (29/58) > >>

Izabell Ravlet:
 Nie, nie. Dzięki. Nieco mi się śpieszy. Możemy załatwić tą sprawę szybko i już znikam? - zapytał poddenerwowany ździebko.

Gunses:
-  ;[ - taką minę właśnie zrobił pirat

Anette Du'Monteau:
-Oho, znaczy mam problem z tym samym człowiekiem. I tak już szukam na niego jakiegoś haka, więc pomogę ci. Zobaczę czy rzeczywiście szperał w twoich rzeczach. A wiesz może coś więcej na temat samego Mirusa? na razie wiem tyle, że to jakiś parszywiec i mam pewne podejrzenia co do jego kontaktów z piratami na obrzeżach obozu.

Izabell Ravlet:
 No cośty, chłopie. Przykro mi, ale nie mam czasu. Gonią mnie inne ważne zajęcia. Załatwmy to szybko. I więcej pieczeni będzie dla was - odparł, dodając na końcu uśmiech.

//Perswazja?

Gunses:
- Powiem Ci coś... Nie znam Cię, więc pewnie jesteś nowy. I już srasz sobie do gniazda? Wiesz co się stanie kiedy Rączka się dowie o Twoich machlojach? Wynoszenie z Magazynu rzeczy bandy to wiązanie sobie stryczka. Nam to obojętne co z Wami będzie, z Tobą i z Mirusem, bo my na tym ani nie zyskujemy ani nie tracimy. No dobra, a teraz możemy przejść do interesów jak chcesz...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej