Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
Izabell Ravlet:
Nie, nie. Dzięki. Nieco mi się śpieszy. Możemy załatwić tą sprawę szybko i już znikam? - zapytał poddenerwowany ździebko.
Gunses:
- ;[ - taką minę właśnie zrobił pirat
Anette Du'Monteau:
-Oho, znaczy mam problem z tym samym człowiekiem. I tak już szukam na niego jakiegoś haka, więc pomogę ci. Zobaczę czy rzeczywiście szperał w twoich rzeczach. A wiesz może coś więcej na temat samego Mirusa? na razie wiem tyle, że to jakiś parszywiec i mam pewne podejrzenia co do jego kontaktów z piratami na obrzeżach obozu.
Izabell Ravlet:
No cośty, chłopie. Przykro mi, ale nie mam czasu. Gonią mnie inne ważne zajęcia. Załatwmy to szybko. I więcej pieczeni będzie dla was - odparł, dodając na końcu uśmiech.
//Perswazja?
Gunses:
- Powiem Ci coś... Nie znam Cię, więc pewnie jesteś nowy. I już srasz sobie do gniazda? Wiesz co się stanie kiedy Rączka się dowie o Twoich machlojach? Wynoszenie z Magazynu rzeczy bandy to wiązanie sobie stryczka. Nam to obojętne co z Wami będzie, z Tobą i z Mirusem, bo my na tym ani nie zyskujemy ani nie tracimy. No dobra, a teraz możemy przejść do interesów jak chcesz...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej