Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.

<< < (26/58) > >>

Anette Du'Monteau:
-Mirus? Nawet nie spotkałem nikogo o tym imieniu. Nikt kto chociażby przedstawił się pod tym mianem. Nie przedstawiałem się też nikomu prócz Wilka, Morisa i Kabula. Nie wydaje ci się to choćby odrobinę podejrzane Rączka?

Gunses:
//Zeyfar
- Ale ja Mirusa znam. Wilka, Morisa i Kabula też. Nie pomyliłbym ich, nie ja!

//Darlenit
- No więc słuchaj. Za obozem jest dwójka piratów. Partis i Rotte. Są to moi znajomki. Dam Ci dla nich szkatułkę. Umówiłem się z nimi na 2 denary za nią. Jak się spiszesz, to odpalę Ci trochę gorsza i powiem Rączce, żeś się dobrze spisałeś i mi pomogłeś w wielu sprawach, to jak? Zgoda?

Izabell Ravlet:
A jak ci na imię? I czy tamta dwójka nie będzie miała jakichś podejrzeń, czy coś? - pytał dalej, chcąc ubezpieczyć się, jakby co.

Gunses:
- Jestem Mirus. A podejrzeń nie będą mieli, kiedy wyjawisz im hasło. A hasło to "czarny łabędź". Zapamiętaj - rzekł i dał Ci szkatułę z żelaznymi okuciami.

Anette Du'Monteau:
-Ech...W takim razie jak nic więcej dla mnie nie masz to idę pochodzić po obozie. Mimo wszystko Zeyfar nie zamierzał odpuścić piratom i niejakiemu Mirusowi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej