Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
Anette Du'Monteau:
-Trudno będzie coś takiego zdobyć. Mam wrażenie, że każdy kto coś kombinuje ma wiecznie oczy z tyłu głowy. Jednak postaram się udowodnić ci, że coś jest nie tak. Rozumiem też, iż pomimo wszystko nie podzielisz się żadnym hasłem?
Gunses:
- W ciągu Twojej nieobecności był tu Wilk. Powiedział, żeś mu pomógł z zagrożeniem dla obozu. To się chwali. Był też jakiś młodzik z listem od Morisa, mówił, że pomogłeś Morisowi z zapewnieniu bezpieczeństwa Magazynu. Ale był też Mirus. Powiedział, że nie można Ci ufać, że możesz okazać się szubrawcom co tylko zaufania chce u nas nabrać a potem w nocy huc! Wbić nóż w plecy i uciec ze złotem. Jak sam widzisz, na razie to za mało, żebym mógł Ci zaufać.
Izabell Ravlet:
//Przepraszam. Odcięli mi neta :[
Gdy Zeyfar odszedł, drugi mauren pozostał przy chacie.
Aj głupi. Od razu chciałby wysoką pozycję w obozie. Co tam masz ciekawego do roboty? Hm? - zapytał z ciekawością
Gunses:
- A no to słuchaj. Za obozem są moi znajomkowie. Umówiliśmy się na interes. Ale ja nie za bardzo mogę obóz opuszczać... Słuchaj, jeśli byś mnie wyręczył, odpalę Ci ekstra kasę!
Izabell Ravlet:
Interes? Jakieś szczegóły, które możesz mi podać? - dopytywał się cierpliwie
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej