Tereny Valfden > Dział Wypraw
Antagonista
Anette Du'Monteau:
Z jednej z stron domu zauważyłaś drzwiczki w dół, przypominające zejście do piwnicy.
Patty:
Przez głowę przemknęła mi myśl, że może mieszkaniec owego domu być, delikatnie mówiąc, poirytowany gościną zupełnie obcej, nieproszonej kobiety, lecz doszłam do wniosku, że dom bez drzwi i tak jest podejrzany, a w dodatku opowieści wieśniaków tylko to podkreślały. No i po prostu mi wolno. Dlatego schyliłam się i otworzyłam drzwiczki, schodząc powoli i ostrożnie na dół. Lecz jeszcze przed samym zejściem wyszeptałam szybko zaklęcie wyostrzenia zmysłów.
- Elysh Osh Izqihuxuesh Arishesh, Xuanysh Izgroshel.
Wyostrzenie zmysłów - I stopień Urangol
Anette Du'Monteau:
Nie było trzeba wyostrzonych zmysłów, żeby usłyszeć ciche pojękiwania. Z boku stał otwarty sarkofag, a do twoich nozdrzy dotarł nieprzyjemny zapach zgniłego ciała i lnu. Zobaczyłaś idącą w kierunku Ciebie mumię.
1xMumia
Patty:
Odruchowo cofnęłam się krok w tył, lewą ręką odrzucając pelerynę do tyłu, prawa dłoń sama powędrowała do pasa i zacisnęła się na rękojeści. Klinga płynnie wysunęła się z pochwy ze złowrogim sykiem, a sama przyjęłam klasyczną pozycję szermierczą. Mumia była znanym mi przeciwnikiem, choć wiedziałam, że nie powinno się jej lekceważyć. Najpierw jednak wygenerowałam nieco magicznej energii, skupiając się lekko jednocześnie - OIIIG - rzuciłam cicho, tworząc nad dłonią ognistą strzałę. Mumia było już blisko, zatem cisnęłam mocno zaklęciem prosto w jej tors, jednocześnie skacząc do przodu. Płomienie rozpełzły się po tułowiu potwora, a sama uderzyłam mocno, skręcając biodra. Ostra, bastardowa klinga wgryzła się mocno w kark bestii, zrąbując jej łeb. Głowa potoczyła się po kamiennej posadzce, a ciało upadło na ziemię, trawione rozszerzającym się ciągle ogniem. Zerknęłam jeszcze na zwłoki, czy aby robota na pewno dobrze wykonana, jednak nie miałam żadnych zastrzeżeń i z mieczem w dłoni ruszyłam dalej wgłąb piwnicy.
Ognista strzała - I stopień Naurangolu, walka bronią sieczną [100%], ciało atlety
Anette Du'Monteau:
Piwnica wypełniona była w części zwyczajnym sprzętem, a w części różnymi preparatami ciał zwierząt, potworów, a niekiedy nawet ludzi. Stały również manekiny imitujące ludzkie ciało i narządy. Wszystko to tworzyło nieprzyjemną atmosferę zakazanego miejsca. Gdzieś z boku zauważyłaś od dawną nie używaną lampkę olejną.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej