Tereny Valfden > Dział Wypraw
Antagonista
Patty:
--- Cytuj ---Nazwa: Antagonista
Ilość wykonujących: 1
MG: Zeyfar
Wymagania: Walka dowolną bronią 75%, przynależność do Bractwa ÂŚwitu
Nagroda: 125 grzywien
--- Koniec cytatu ---
Siedziałam spokojnie w reflektorium z kubkiem kawy w ręce, przysłuchując się rozmowom obecnych zakonników. Od momentu oddania przywództwa trzymałam się na uboczu, nie udzielając się zbytnio w siedzibie czy też w mieście. Po prostu potrzebowałam chwili spokoju. Teraz jednak zwróciłam uwagę na szczególnie ożywioną wymianę zdań pomiędzy dwoma rycerzami. Siedzieli nad kuflami z piwem i żywo debatowali nad nieznaną mi jeszcze kwestią.
- Mówię ci, że te dzieciaki zaginęły zupełnie od, tak! - brat zamachał gwałtownie rękami, obrazując nagłość rzeczonego zniknięcia.
- Dzieciaki znikają, normalna rzecz, wszak potworów u nas dostatek, zawsze coś się trafi... - wzruszył ramionami jego rozmówca - Ale masz rację, jest w tym coś dziwnego. Jak się to sioło nazywało?
- Mówię przecie, pijaku chędożony, że Drzymałowo! Napijmy się! - zakonnicy, nie marnując czasu wznieśli kufle i przytknęli je do ust. Uznałam, że informacji jak dotąd mam dość, wstałam zatem i ruszyłam w stronę dormitorium, szykując potrzebny sprzęt. Wkrótce na gniadym wierzchowcu galopowałam w stronę Drzymałowa.
Portret:
Ekwipunek:
1. Broń:
Nazwa broni: Tarcza zakonna
Rodzaj: średnia tarcza
Typ: jednoręczna
Wytrzymałość: 13
Opis: Bazą tej tarczy była niezbyt gruba drewniana płyta, którą wykwalifikowany kowal okuł stalową blachą. Ten prosty zabieg nadał jej sporą wytrzymałość, przy dosyć okrojonej wadze oraz zapewnił izolację dla ręki, która nie ma teraz styczności z metalem. Wykonana z 10 kawałków drewna i 60 sztabek stali.
Wymagania: Walka tarczą [75%]
2. Broń:
-
3. Broń:
Nazwa broni: Kołysanka
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 15
Opis: Wykuty z 30 sztabek stali i 25 sztabek srebra o zasięgu 1,4 metra. Długi miecz o specyficznie przedłużanej rękojeści, która pozwala chwycić miecz oburącz. Pod jelcem zostało umieszczone podkrzyże, przeznaczone do walki w półmieczu. Dzięki srebrnym wykończeniom zadaje większe obrażenia przeciwnikom podatnym na ten metal.
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]
4. Broń:
-
Odzienie:
Nazwa odzienia: Kolczuga zakonnika
Rodzaj: Zbroja niepłytowa
Typ: Zbroja kolcza z przeszywanicą i płaszczem
Wytrzymałość: 26
Opis: Wykonana ze 150 sztabek stali, 100 kawałków bawełnianego i 100 kawałków wełnianego płótna. Zbroja ta stworzona została jako oficjalny niepłytowy pancerz zakonników Bractwa ÂŚwitu. Bawełniana odzież spodnia stanowi podstawę zbroi chroniącą ciało przed zimnem i otarciami metalowych części pancerza, a gruby, pikowany kaftan dodatkowo chroni przed ciosami broni obuchowych. Sama kolczuga wykonana jest z drobnych, stalowych kółek odpornych na cięcia i uderzenia broni siecznych. Wyglądem przypomina stalową tunikę, osłaniającą tułów i uda, z długimi rękawami i kolczym kapturem, chroniącym głowę. Dzięki dwóm specjalnym zapinkom do pleców przymocowany został płaszcz w kolorach Zakonu Braci. Jest on nieodzownym elementem ubioru każdego zakonnika podczas długich podróży jak i zwiedzaniu katakumb. Tkana wełna stanowi doskonałą ochronę przed zimnem, przeszywającym wiatrem czy deszczem, z którymi to ma styczność każdy zakonnik.
Wymagania: Używanie zbroi miękkich, używanie zbroi niepłytowych.
Statystyki postaci:
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną [100%]
Walka bronią obuchową [75%]
Walka tarczą [75%]
Walka bronią drzewcową [50%]
Walka bronią dystansową [50%]
Używanie zbrój miękkich
Używanie zbrój niepłytowych
Umiejętności nabywane:
+ Akrobatyka
+ Ciało atlety
+ Ezoteryka
+ Hart ciała
+ Intuicja
+ Koncentracja
+ Kradzież kieszonkowa
+ Pogromca smoków
+ Przemieszczenie
+ Telekineza
+ Upuszczanie krwi
+ Znajomość języka Draconów
+ ÂŻelazny żołądek
Umiejętności rasowe:
+ Potencjał magiczny
+ Potencjał chemiczny
+ Ciało z gliny
+ Ulubieniec bogów
+ Bystry umysł
Magia:
Urangol
I stopień wtajemniczenia
* Wyostrzenie zmysłów
* Przemiana w kruka
* Duchowe wypalenie
II stopień wtajemniczenia
* Zagłada
Naurangol
I stopień wtajemniczenia
* Ognista strzała
Anette Du'Monteau:
Okolice bractwa ÂŚwitu były ci dość dobrze znane, więc nie było trudno trafić do Drzymałowa. Niewielka dróżka wiodła wprost do wioski. Podczas podróży co i rusz omiótł cię podmuch zimnego wiatru. Po chwili poczułaś również parę zimnych kropel na twarzy. Natura zwiastowała rychłe nadejście Hemis.
Patty:
Koń szedł spokojnie do przodu, miarowo wybijając rytm kopytami, a sama cieszyłam oczy widokiem jesieni w całej swojej krasie. A tę porę roku lubiłam, uświadamiała mi, jak kruche jest ludzkie życie. A stając na co dzień z mieczem w ręku przeciw śmierci łatwo zapomnieć, że przemijanie dotyczy także i mnie. Patrząc jednak na wirujące na wietrze złote liście pozwoliłam sobie na chwilę refleksji. Przymknęłam oczy, pogrążając się w dość ponurych myślach, z których szybko jednak otrząsnął mnie zimny wiatr, wdzierający się pod ubranie. Otuliłam się szczelniej peleryną i jechałam dalej.
Anette Du'Monteau:
Wkrótce usłyszałaś męskie głosy, którym wtórowały kobiece narzekania. Z pewnością można było to uznać za znak tego, że właśnie byłaś w pobliżu Drzymałowa. Kiedy podjechałaś bliżej, zauważyłaś grupkę mężczyzn kłócącą się z kobietami.-Przecież to nie nasza wina! - ryknął jeden z chłopów.
-Ale kto się ma tym zająć jak nie wy?! W końcu chyba jesteście chłopami i w portkach coś nosicie? I tak mniej więcej im mijał czas na wymianie zdań i równie bystrych argumentów.
Patty:
Zastrzygłam uszami, słysząc ludzkie głosy i skierowałam w tę stronę konia. Wkrótce dostrzegłam grupkę skłóconych ludzi, co nieszczególnie mnie zdziwiło. Przysłuchiwałam się chwilę ich rozmowie, szybko domyślając się, że rozchodzi się o te znikające dzieciaki, a kobiety naciskały na mężczyzn, by ci zajęli się sprawą. Co logiczne, zwykły wieśniak raczej nie palił się do takiej roboty.
- Hola, co się tutaj wyprawia? - podjechałam bliżej, prostując się w siodle, by wyraźniej było widać herb Bractwa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej