Tereny Valfden > Dział Wypraw
Za mundurem...assasyni sznurem
Koza123:
// Nie byłem pewien ;)
Konrad skierował się do drzwi budynku. W swej głowie miał już opracowany plan, a nawet dwa.
-Witam, czy mogę zobaczyć więźniów?- spytał jednego ze strażników.
Anette Du'Monteau:
-Odwiedziny są zabronione. Nawet w większości przypadków dla rodziny. To zbóje i nie zasługują na nic. - odpowiedział krótko jeden z wartowników.
Koza123:
-Trudno.- odrzekł młodzieniec i oddalił się kawałek dalej. Znalazł ciemną uliczkę, w której nie było ludzi. Wskoczył na dach pobliskiego budynku i czekał, aż któryś strażnik oddali się z miejsca pracy. Miał plan. Nie jeden. Minimum dwa. Jeden z tych planów wymagał ofiar. Przynajmniej jednego trupa.
Anette Du'Monteau:
Po pewnym czasie oddaliło się dwóch strażników, lecz nadal trzech pozostawało na straży. Widać wartę mieli trzymać niemal przez cały czas. Ta trójka byłaby raczej trudnym orzechem do zgryzienia. Zwykle do więzienia był jeszcze jeden inny sposób trafienia, prócz odwiedzin. W końcu trafiała tam czasem rodzina, ale przede wszystkim bandyci.
Koza123:
Konrad szedł po dachach obserwując jednego ze strażników. W końcu, gdy ten był już sam, młodzieniec zeskoczył w ciemną uliczkę, a następnie wyszedł z niej i zbliżył się do strażnika.
-Bardzo przepraszam, ale chciałbym wstąpić do straży. Czy jest taka możliwość?- spytał starając się nie wzbudzać podejrzeń. Miał zamiar dyskretnie wyjąć klucz do budynku więzienia z kieszeni strażnika.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej