Tereny Valfden > Dział Wypraw

Za mundurem...assasyni sznurem

<< < (2/22) > >>

Anette Du'Monteau:
W mieście jak zwykle było spokojnie, a każdy mieszkaniec zajmował się swoimi sprawami. Jedni pędzili na targ, inni próbowali coś sprzedać, a jeszcze inni zwyczajnie się obijali siedząc na ławkach i pod domami. Takim sposobem większości z nich mijał zwykły dzień. Ty również bez pośpiechu podążałeś w kierunku północnym.

Koza123:
Konrad jechał w kierunku wskazanego mu posterunku. Miał nadzieję, że na miejscu pozna więcej szczegółów. Jednocześnie w jego głowie rodziło się pytanie: "Jak dotrzeć do więźnia?" Miał nadzieję, że więzienie nie będzie zbyt dobrze strzeżone.

Anette Du'Monteau:
Po niedługim czasie znalazłeś się w okolicach gdzie miało się znajdować tymczasowe więzienie. Jednak nie wiedziałeś gdzie dokładnie. Pozostawało spróbować je jakoś odnaleźć i rozpoznać.

Koza123:
Konrad rozglądał się uważnie po okolicy. Chciał zapytać kogoś o więzienie, lecz ostatecznie uznał to za zły pomysł.

// Jestem w mieście, czy jak?

Anette Du'Monteau:
//: Skoro jesteś w Efehidonie to raczej miasto...

Poza zwykłymi budynkami mieszkalnymi zauważyłeś jeden nieco większych i o grubszych murach niż reszta. Był prosty i surowy, a okna były małe oraz zakratowane. To musiało być owo więzienie. Na wejściu jak w większości takich przypadków stało kilku strażników plotkując o czymś zaciekle.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej