Tereny Valfden > Dział Wypraw
Za mundurem...assasyni sznurem
Anette Du'Monteau:
W mieście jak zwykle było spokojnie, a każdy mieszkaniec zajmował się swoimi sprawami. Jedni pędzili na targ, inni próbowali coś sprzedać, a jeszcze inni zwyczajnie się obijali siedząc na ławkach i pod domami. Takim sposobem większości z nich mijał zwykły dzień. Ty również bez pośpiechu podążałeś w kierunku północnym.
Koza123:
Konrad jechał w kierunku wskazanego mu posterunku. Miał nadzieję, że na miejscu pozna więcej szczegółów. Jednocześnie w jego głowie rodziło się pytanie: "Jak dotrzeć do więźnia?" Miał nadzieję, że więzienie nie będzie zbyt dobrze strzeżone.
Anette Du'Monteau:
Po niedługim czasie znalazłeś się w okolicach gdzie miało się znajdować tymczasowe więzienie. Jednak nie wiedziałeś gdzie dokładnie. Pozostawało spróbować je jakoś odnaleźć i rozpoznać.
Koza123:
Konrad rozglądał się uważnie po okolicy. Chciał zapytać kogoś o więzienie, lecz ostatecznie uznał to za zły pomysł.
// Jestem w mieście, czy jak?
Anette Du'Monteau:
//: Skoro jesteś w Efehidonie to raczej miasto...
Poza zwykłymi budynkami mieszkalnymi zauważyłeś jeden nieco większych i o grubszych murach niż reszta. Był prosty i surowy, a okna były małe oraz zakratowane. To musiało być owo więzienie. Na wejściu jak w większości takich przypadków stało kilku strażników plotkując o czymś zaciekle.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej