Tereny Valfden > Dział Wypraw

Za mundurem...assasyni sznurem

<< < (4/22) > >>

Anette Du'Monteau:
-Niestety młody, u nas jest już komplet. Czasem zwalniają się miejsca bo jakiś idiotka natknie się na córkę szlachcica i...ekhem...no wiesz. Ale zaraz po tym pojawiają się nowi.

Koza123:
-Nic się nie da zrobić?- Konrad znów zmienił plan. Miał nadzieję, że strażnik go nie rozpozna.-Bo, wiadomo, czasem nawet wy, strażnicy potrzebujecie odpoczynku. Tak się składa, że ja mam wolny czas i choćby za niewielką opłatą mógłbym czasem zastąpić któregoś z was na warcie przed więzieniem.- rzekł. Starał się być jak najbardziej przekonywujący.

Anette Du'Monteau:
-Co to, to nie młody. My strażnicy więzienni mamy swoje zasady. A teraz idź sobie jak nie masz nic więcej do załatwienia. Musimy pilnować tych murów, a nie gadać z cywilami. - odpowiedział z zamiarem skończenia rozmowy

Koza123:
-Rozumiem.- rzekł młodzieniec. Znów musiał obmyślić inny plan. Niedaleko zauważył innego strażnika więziennego. Wpadł na świetny pomysł. Musiał tylko wykazać się zdolnością przekonywania.
-Proszę mi pomóc.- zaczął udając zdenerwowanego.-Jechałem do miasta, gdy napadli mnie bandyci. Miałem ze sobą sporo cennych towarów. Zastrzelili mego konia. Ledwo zdążyłem uciec. Widziałem tylko, jak okradają mój wóz. Pewnie nadal tam są. Proszę o pomoc.- mówił dość cicho, aby być jeszcze bardziej wiarygodnym. Miał nadzieję, że strażnik postanowi wykazać się bohaterstwem i odzyskać rzekomo skradzione towary samotrzeć. -Tylko, proszę nie mówić o tym nikomu. Dużo zapłacę. Gdyby to się wydało, ja byłbym skończony.- dodał już prawie szeptem.

Anette Du'Monteau:
Strażnik jednak ani drgnął
-Wybacz młody, ale my tu mamy rozkazy. Nie ruszać się z posterunku. Idź z tym do straży miejskiej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej