Tereny Valfden > Dział Wypraw

Młoty i kilofy

<< < (16/33) > >>

Gordian Morii:
Oj dokładnie Areandirze nikt nie docenia tego, że magowie prócz niszczenia mogą także tworzyć..- stwierdził elf i patrząc w dal rozmyślał o podróży..


<Kilka dni później>

Gdzieś niedaleko kopalni.

Hagmar:
-Nareszcie. Ciekawym co tam znajdziem.

Eric:
Diomedes zatrzymał powoli konia i rozejrzał się dookoła. Okolica malowała się całkiem ładnie, jednakże wejście do kopalni całkowicie z nią kontrastowało. Dziura emanowała jakimś dziwnym, nieprzeniknionym mrokiem, na dodatek nie była zbytnio zadbana.
- Ano, krasnoludzkie miasto znajdziem. - uśmiechnął się.

Hagmar:
-Może zaludnione nawet? A raczej "zakrasnoludzone".

Dragosani:
Przez ostatnie dni Zeleris wraz z kompanią jechał w kierunku kopalni. Dni mijały powoli, podobnie jak sama podróż. Godziny ciągnęły się w nieskończoność. Nawet rozmowy z innymi członkami ekspedycji nie pozwalały pokonać wszechogarniającej nudy. Dni zlewały się w jedno. Po tej podróży, gdy kompania dotarła do kopalni, mag Flamel miał do powiedzenia tylko jedno. Idealny komentarz do wielu godzin konnej jazdy.
- Dupa mnie boli. - rzekł, a w jego słowach skryta była prawda absolutna.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej