Tereny Valfden > Dział Wypraw
Młoty i kilofy
Anette Du'Monteau:
-Chciałęm tylko konkretnej odpowiedzi Gordianie i ta mi w zupełności wystarcza. Zaczekamy zatem, a w międzyczasie nie omieszkam dalej kosztować wyrobów naszych gospodarzy. - odparł major. Ponownie chwyciłem kufel i upiłem sporą część kufla. Zaiste przedni to trunek Agronnorze. Dziękuje za twą gościne. - dodał już nieco luźnie kruk.
Patty:
Upiłam ponownie z kufla, rozkoszując się napitkiem. Chciałam zachować w pamięci smak trunku, pamiętając, że w Efehidon czegoś tak dobrego nie dostanę.
- Mości krasnoludzie - Zagaiłam - Powiedzcie mi, jak się tutaj żyje? Przyznam, że widziałam kilka krasnoludzkich siedzib, ale nigdy nie miałam okazji poznać odczuć tych, którzy tak mieszkają... I jeszcze jedno pytanie? Wiecie, co dzieje się na świecie? Wybaczcie, jeśli jest to obraźliwe, ale wrota wyglądały solidnie.
Gordian Morii:
//: Po prostu aż chce się rzec "kurwa mać!", poganiacie: Odpisuj! Odpisuj! a ostatni post jest taki jak wczoraj wieczorem gdy ostatni raz zajrzałem na TG... Ja przypominam, że nie zmuszałem nikogo by uczestniczył w tej wyprawie, szedł ten kto chciał...
Uczta trwała prawie całą noc a poruszane na niej tematy rozmów zdołały odpowiedzieć dociekliwej Patty, że życie krasnoluda pod górskim masywem nie różniło się zbytnio od jej życia w murach zamczyska bractwa świtu. Wszak to i to były skały z tą różnicą, że sale krasnoludów w większości zaprojektowała sama natura lekko tylko wspomagana dłutami i kilofami krasnoludzkich budowniczych, którzy ze skalnego nacieku potrafili wydobyć całe ukryte piękno. Problem mógł stanowić brak słonecznego światła zastępowany tu przez fluorescencyjne kryształy i lampiony, jednak i tą potrzebę można było zrealizować wychodząc z jaskiń na skąpaną w słońcu dolinę, gdzie tutejszy lud zaopatrywał się w jadło i napoje.
Sprawa nowinek ze świata zdawała się wcale nie obchodzić krasnoludów, którzy woleli wieść spokojne życie w ukryciu niż narażać się na niebezpieczeństwa spowodowane zbyt dużą wiedzą o tym czego wiedzieć się nie powinno. Gdy uczta miała się mieć ku końcowi Gordian podziękował za ciepłe przyjęcie i poinformował, że będą musieli już wrócić aby zdać królowi raport z tego co odnaleźli za tajemniczymi wrotami. Władca krasnoludów obdarował każdego z wojowników misternie wykonanymi mieczami z hartowanej krasnoludzkiej stali a magom ofiarował piękne szkatuły wysadzane szlachetnymi kamieniami.
Elf podziękował w imieniu wszystkich i ruszył w drogę powrotną do domu...
Wyprawa zakończona.
Oto nagrody jakie otrzymujecie!
Patty: miecz, 1(2) srebrne talenty + 300 sztuk złota premii
Diomedes: miecz, 1(2) srebrne talenty i 1(2) brązowe talenty + 300 sztuk złota premii
Aragorn: miecz, 1 brązowy talent + 100 sztuk złota premii
Aerandir: miecz, 3 brązowe talenty + 100 sztuk złota premii
Dragosani: szkatuła (wartość 300 sztuk złota), 1(2) srebrne talenty + 300 sztuk złota premii
Zeyfar: miecz, 1 srebrny talent i 1 brązowy talent + 300 sztuk złota premii
Gordian: sztatuła, 3 srebrne talenty + 300 sztuk złota premii
Lees: miecz, 2(3) brązowe talenty + 100 sztuk złota premii
Statystyki miecza:
--- Cytuj ---Nazwa broni: Krasnoludzkie ostrze
Rodzaj: Miecz
Typ: Oburęczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Miecz ten wykuty został z 60 sztabek stali a jego zasięg wynosi około 1,4 metra. Ostrze to wykonane zostało przez prawdziwych mistrzów kowalstwa w krasnoludzkim mieście Ekkerund.
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]
--- Koniec cytatu ---
Niestety zrezygnowaliście z nagrody jaką oferował kupiec za pomoc przy wozie toteż złota nie ma.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej