Tereny Valfden > Dział Wypraw
Młoty i kilofy
Gordian Morii:
-Właśnie teraz wyruszamy Diomedesie.- odparł Gordian odwracając się teraz w kierunku chłopaka. Zrzucił z głowy kaptur i podał słudze maskę, która trzymała się twarzy dzięki magii, którą była przesycona. Gdy sługa oddalił się elf ruszył w kierunku wyjścia z Uniwersytetu gdzie czekały konie.
-Masz mieć oko na tych dwoje kochasiów, żebyśmy czasami nie wrócili z dodatkowym poszukiwaczem przygód.- szepnął gdy przechodził obok Zelerisa - Masz kostur więc go używaj.- dodał i z lekkim uśmiechem poszedł dalej.
//: Zbierania ziół może nauczyć się każdy, nie koniecznie musi być magiem ale takie zadanie jest dostępne tylko u Aretha więc jakby nie patrzeć póki nie będziesz miał do niego dostępu to się nie nauczysz. Oczywiście, może zdarzyć się tak, że na tej misji wyciągnę z ziemi lecznicze ziele i pokarzę wam jak wygląda, gdzie szukać itp. wtedy będziesz wiedział jak ono wygląda i zbierać je będziesz mógł.
Dragosani:
- Znaczy się mam studzić ich zapędy lejąc ich kosturem po łbach? - zapytał Flamel. - Nie ma problemu, Mistrzu. - dodał z podłym uśmiechem. Podszedł do Diomedesa, uśmiechając się bezczelnie.
- Co tam? - zapytał, chociaż niezbyt go to interesowało. Następnie ruszył ku wyjściu z budynku.
Patty:
Wstałam od stołu, wzrokiem żegnając leżącą na stole strawę i ruszyłam za resztą grupy, uśmiechając się przy tym niewinnie. Przecież nic w końcu nie zrobiłam...
Hagmar:
Aragorn pokręcił głową na prośbę Diomedesa. "Ehhh...< <facepalm>>" Wyszedł z budynku i wybrał jednego z koni.
Anette Du'Monteau:
Zeyfar znów wstał i ruszył za resztą. Chciał jak najszybciej ujrzeć to zapomniane krasnoludzkie miasto, o którym mówił mistrz Gordian.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej