Tereny Valfden > Dział Wypraw

Młoty i kilofy

<< < (26/33) > >>

Gordian Morii:


Trafiliście do opuszczonego krasnoludzkiego miasta, które teraz pozostawało ukryte pod płaszczem ciemności łamanej tylko przez liche światło kilku pochodni jakie nieśliście ze sobą.
W tym samym czasie do kopalni dotarł elf, który musiał pozostać przy spotkanych magach chwilę dłużej gdyż razem uruchamiali teleport. Należy wspomnieć, że była to próba udana w 100% więc podróż powrotna nie będzie trwała aż tak długo.
Bez słowa wskazał na tunel pytającym wzrokiem i widząc tylko skinienia głów strażników ruszył wgłąb tunelu.
-Musieli już dotrzeć do miasta. - rzekł sam do siebie i uderzył kosturem o dno tunelu. Kryształ wieńczący broń rozjarzył się błękitnym blaskiem. Ruszył przed siebie.

Anette Du'Monteau:
-Tak dużo lepiej. - skomentowałem zaklęcie maga. Dawno temu tu byliście Gordianie? I czy tamta drużyna była za słaba aby kontynuować podróż w głąb? Czy też byłe inne równie ważne powody? - spytałem Gordiana.

Gordian Morii:
-Oj dawno. Kilka lat temu.- rzekł mag i od razu popędził ku miejscu gdzie znajdowały się drzwi.
-Uważajcie gdzie stawiacie stopy bo tu pełno jest takich zsypów i kanałów wentylacyjnych. Jeden mniej rozgarnięty wpadł mi do takiej dziury, dobrze, że nic sobie nie zrobił.

Anette Du'Monteau:
-Pewnie jakiś młody łowca przygód? Zgadza się Gordianie? - pytałem dalej z uśmiechem stawiając ostrożnie stopy przy każdym kroku.

Vitnir:
Aerandir rozglądał się wokoło jakby czegoś poszukiwał, stąpając ostrożnie po podłożu. Ciemność nie sprawiała mu problemów, jednak dalej było trzeba uważać na teren. Otoczenie pozytywnie wpływało na jego zmysły, co starał się wykorzystać wsłuchując się w cisze przerywaną rozmowami, mimo że tereny te były dawniej badane to nie chciał być zaskoczony przez jakąś kreaturę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej