Autor Wątek: Mądrość i Prawda  (Przeczytany 38475 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #220 dnia: 03 Grudzień 2010, 23:30:59 »
// a taki poranek o wschodzie słońca. będzie świetnie.

Peanut z żalem dopił resztkę piwa, po czym ruszył zaraz za Flamelem do stajni. Gdy wyszedł z ciepłej karczmy powiew chłodnego powietrza wywołał u niego drgawki. Przystanął, otrząsnął się i po chwili, gdy udało mu się przyzwyczaić do niskiej temperatury ruszył do stajni. Zaraz przy wejściu rzuciła mu się w oczy jego klacz. Już z daleka widać było, że koń jest wypoczęty i gotów do drogi.
- Czas już na nas, przyjacielu. Rzekł do konia klepiąc go po szyi, po czym wskoczył w siodło i z wolna ruszył na dwór. Większość kompanów czekała już gotowa do drogi, tak więc bez zwłoki dołączył do reszty, zatrzymując konia u boku Flamela, mając nadzieję, że przynajmniej będzie miał w ten mroźny poranek towarzysza do rozmowy.
- Powiedzcie mi magu... czy sztuka magiczna jest trudna do opanowania? Czy faktycznie jest tak jak powiadają, że tylko nieliczni mają możliwość korzystania z tych mistycznych mocy i maja zaszczyt pobierać nauki z dziedziny magii?

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #221 dnia: 04 Grudzień 2010, 01:22:08 »
//Wybaczcie, ale byłem niedostępny w piątkowy wieczór. I ja jestem za porankiem, byle był jasny
Drzwi otworzyły się na oścież wpuszczając do karczmy masy mroźnego powietrza, które wnet ożywiło atmosferę wewnątrz. Wraz z nią ożywiły się klątwy i bluzgi skierowane na opuszczającego lokal krasnoluda. Ten nic sobie nie robiąc z obelg wskoczył na wyprowadzony wcześniej wóz i skinął na woźnicę, że wszystko w porządku i jest gotowy. Ten odpowiedział niezdarnym uśmiechem, bo przyznać trzeba, że trochę razem wypili, a woźnica dobry chłop...
-W drogę kompanijo! Gunsesie, prowadź jeśli wola!- zakrzyknął krasnolud stojąc na wozie. Kiedy tylko pochód ruszył, a w zasadzie wygramolił się z zajazdu, Domenic zachwiał się i wskazał kuflem drogę na wschód. Usiadł chcąc dokończyć drzemkę. Nie omieszkał rzecz jasna na pożegnanie wytrąbić wpół pustym kuflem w drzwi karczmy, ale, że był krzynkę pijany trafił w ścianę, a wielobarwne elementa lokalnego "piwa" rozszczepiały od tej pory promienie świetlne wpadające przez niewielkie okienko, które finezyjnie zamazały odmęty owego trunku...

Forum Tawerny Gothic

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #221 dnia: 04 Grudzień 2010, 01:22:08 »

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #222 dnia: 04 Grudzień 2010, 11:44:09 »
Był świt. Słońce zdążyło wychylić się znad drzew rzucając swe delikatne, ostatnie już ożywcze promienie tego roku na ziemię. Daleko na północy kłębiły się ciężkie chmury. Gunses wyjechał pierwszy z zajazdu i zajął miejsce w kolumnie na przedzie. Przed nimi była jeszcze daleka droga, a Gunses nie miał zamiaru przedłużać marszu. Kiedy wjechali na równiejszy trakt Cadacus ponaglił woźnicę, aby pognał konie do szybszego ciągnięcia wehikułu. Wszyscy przyśpieszyli aby zrównać się z prędkością wozu z dobytkiem kompanii. Wampir mocniej złapał się lejcy. Był dzień, jego siły zmniejszyły się i chociaż organizm był wzmocniony serią mutagenów to nadal przeklęte światło osłabiało Wampira

Trakt jest otoczony lasami. W większości to lasy mieszane, przez co nadal są zielone od barwy igieł sosen i świerków. Drzewa liściaste zrzuciły liście, które uścieliły ziemię. Trakt jest zwykłą drogą przez las, jednak nad wyraz dobrze zniósł uszczerbki pogodowe i eksploatację. Jest mało uczęszczany, ale co jakiś czas można zauważyć konnego albo pieszego wędrowca. Przed nami jakieś 100 km wędrówki.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #223 dnia: 04 Grudzień 2010, 14:07:54 »
Flamel milczał przez dłuższą chwilę, jakby zastanawiając się nad odpowiedzią. Kilka chwil po tym ja ruszyli zaczął jednak wyjaśniać Peanutowi.
- Ciężko odpowiedzieć na to pytani, Peanucie. Przynajmniej mi. - rzekł. - Magia bowiem była przy mnie przez większość życia. Ujawniła się w wieku lat siedmiu w dość... destrukcyjny sposób. Od tamtej pory miałem do mocy niejako naturalny dostęp. Gorzej z kontrolą. Dlatego też w moim przypadku opanowanie sztuki magicznej polegało wyłącznie na zdobyciu kontroli nad nią, poprzez koncentrację. Podejrzewam, że w przypadku osoby, która nie miała wcześniej stycznością z magią, byłoby to znacznie trudniejsze. No i należy pamiętać o niemożności używania magii przez niektóre rasy. Na przykład wampiry. - powiedział mag. - Więc odnośnie drugiej części twego pytania... Tak. Jak wspomniałem, niektóre rasy nie mają do tego dostępu. Poza tym moc magiczna może być zablokowana sztucznie. No i można być po prostu idiotą. - wyjaśnił. - A co, Peanucie? planujesz uczyć się tej sztuki? - zapytał.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #224 dnia: 04 Grudzień 2010, 15:52:19 »
Anvarunis także opuścił karczmę. Ruszył zaraz za Gunsesem. Zastanawiało go gdzie ruszają, czym się będą zajmować.

// Ja chcę noc.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #225 dnia: 04 Grudzień 2010, 16:03:52 »
//Anv sam zastanawiałem się przez pięć minut, czemu niektórzy woleli nudny dzień od ożywczej nocy. I nadal tego pojąc nie mogę. Ale większością głosów zapadła decyzja. Jest dzień. Godzina około 11 rano.

Karawana ciągnęła szlakiem, który powoli ale sukcesywnie ciągnął pod lekką, prawie nie wyczuwalną górkę. Gunses obejrzał się za siebie i spostrzegł, że zostawił kolumnę jakieś trzydzieści metrów za sobą. Co dziwnego, tuż za Wampirem podążał Anvarunis
- Mam nadzieję, że wypocząłeś - rzekł do Człowieka.

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #226 dnia: 04 Grudzień 2010, 16:16:57 »
- Pociąg do magii miałem już od dziecka, więc od małego szkraba już marzyłem o opanowaniu magii. Do dzisiaj zostało mi coś z tych marzeń i nie ukrywam, że chciałbym władać magią. Swoją drogą udając się do Valfden miałem nadzieję, że uda mi się dostać do gildii magów, jednak z prostej przyczyny nawałnicy wręcz adeptów w ostatnim czasie, spowodowanej prawdopodobnie otwarciem portalu, nie udało mi się do niej dostać. Powiedział Kruk z wyraźnie zmartwioną miną. - Mam jednak nadzieję, że pewnego dnia mi się uda opanować kilka zaklęć. Dodał z udawanym uśmiechem.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #227 dnia: 04 Grudzień 2010, 16:56:40 »
// Guciu, wolimy dzień tylko dlatego, żeby ci było gorzej :*

- Pociąg to można mieć do córki młynarza, chociażby. - odparł Zeleris. - Do magii czuć powinno się respekt i ewentualnie chęć do zgłębiania jej tajemnic. - dodał. Słowa zdawały się być poważne i szczere, lecz znając maga równe dobrze mógł być to żart.
- Heh... wygląda na to, że miałem szczęście, gdyż mnie jeszcze przyjęli. - skomentował słowa Peanuta. - Ale nie martw się. Ostatnio w Gildii były święcenia na maga. Trzech nowicjuszy dostało możliwość zostania pełnoprawnymi magami. Dwóch odmówiło. - Flamel nie wspomniał że był jednym z tej dwójki. - Więc jedno stanowiska nowicjusza się niejako zwolniło... Może przyjęliby cię, gdybyś spróbował. - powiedział. - Lecz nie myśl, że nauka magii to tylko i wyłącznie zaklęcia. One są jej częścią.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #228 dnia: 04 Grudzień 2010, 16:59:35 »
//Ta, zauważyłem. Nie będzie mnie przez wieczór. Gucio baluje. Rozmawiajcie. Im więcej postów tym dłuższy odcinek drogi przemierzycie.

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #229 dnia: 04 Grudzień 2010, 18:16:22 »
Altair jechał powoli za Flamelem i Peanutem. Z uniesionym podbródkiem słuchał wykładu Zelerisa, po chwili dźgnął konia piętami w bok i wyrównał się z nimi pozycją.
- Interesujące, co pan mówi, panie Flamel - rzekł Altair bez protekcji - ale uważam, że nie powinno się nadawać wielkiego patosu rzeczom, które tego nie wymagają. Nie wiem, czy wyglądam na takiego, ale ja władam magią. Znam całość szkół Nenangol i Amarangol.
Spojrzał wymownie na Peanuta i dodał:
- A ty, Silverhold, co wam tak spieszno do czarów? Miecz za ciężki, co? - teraz w jego głosie czuć było na zmianę protekcję i drwinę - gdyby cię ojciec widział, to bez pardonu dostałbyś pasem przez dupę. On kładł takich orków - wojownik uniósł rękę gestem ukazując wzrost wspomnianych orków - pókiś młody, powinieneś więcej mieczem wymachiwać, bo idę o zakład, że nie miałbyś ze mną najmniejszych szans! - rzekł wyzywająco.

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #230 dnia: 04 Grudzień 2010, 20:21:16 »
-Cichaj, cholera jasna i sto gobilińskich pederastów! Myśli do kupy zebrać nie można jako jeden krzyczy przez drugiego, a co kolejny to durniejszy!- rzucił krasnolud z pozorowanym oburzeniem, bo rozmowie przysłuchiwał się zaledwie od minuty. Ze snu wybudziła go nie jednak obelga Altaira, a to, że kilka suchych gałęzi strąconych przez wystraszonego, niewielkiego ptaka wylądowało na jego brzuszysku.
-Nu tak, ale co brodacz pieprzony wiedzieć może kiedy on ci nigdy czarować nie będzie- zamknął się na kontry Domenic.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #231 dnia: 04 Grudzień 2010, 20:47:31 »
- To że "nie wyglądasz na takiego", nie wyklucza takiej możliwości. Nie powinno oceniać się osób po wyglądzie. Nie dziwi mnie, że opanowałeś te szkoły. - odparł Flamel, odwracając się ku Altarowi. - Jesteś w końcu już dość... - ugryzł się w język by nie powiedzieć po prostu "stary". -... doświadczony życiowo. - zakończył zdanie. - Z pewnością miałeś wiele okazji do nauki Sztuki. - dodał. Uśmiechnął się lekko, słysząc słowa Domenica. Zaczynał lubić tego krasnoluda.
- Krasnoludzie, nie przejmuj się swoją niewiedzą w kwestach magicznych. Tako jako ty nie będziesz nigdy czarować, tako my nie będziemy mogli pochwalić się tak okazałą brodą. - odpowiedział z uśmiechem. 

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #232 dnia: 04 Grudzień 2010, 21:02:41 »
-Do tegom zmierzał panie magu!- skłonił się krasnolud.
-Mości Zelerisie, wybacz mi te słowa lecz tak mnie pierońsko siedzi to na duszy i wyrzec muszę... Wiedziałem ci ja, że ciężko będzie Chyliczan uspokoić, a i ryzyko to przekazałem. Rad byłem, że ktoś waści pokroju tam ruszył, bom i ja obawę miał, że podróżnikom nie będzie dane powrócić. Jednakem miał zapytać to już pytam. O co tam do kurwy poszło?

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #233 dnia: 04 Grudzień 2010, 21:13:55 »
- To co zwykle. - odpowiedział mag po chwili zamyślenia. - Skurwysyństwo i chciwość. Te połączenie zawsze doprowadza do konfliktów... - dodał. Znów się zamyślił  po czym rzekł jeszcze. - Hmm... nie zdziwiłbym się, gdyby w tą sprawę był też zamieszany jakiś chłop, który za bardzo polubił krowy z sąsiedniej wioski. - po chwili sam zadał pytanie. - A ten cały Ionhar, nic nie mówił o powodach wojny?

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #234 dnia: 04 Grudzień 2010, 21:37:53 »
Anvarunis przysłuchiwał się rozmowie kompanii. W pewnym momencie pospieszył konia i zrównał się resztą grupy.
- Taki ja na przykład. Znam część magii Lindangol, lecz i zapewne bez niej bym się obszedł. Wiem co obecnie czujesz. Sam gdy jeszcze nie znałem nawet krztyny tej sztuki, marzyłem aby stać się takim jak ci magowie, których widywałem spacerujących po rynku. Tak jak zapewne i tobie Peanucie, tak mi magia wydawała się czymś co wzbudzało respekt i szacunek. Jednak gdy zgłębiłem część jej zaklęć, stwierdziłem że to nie jest droga dla mnie. Oczywiście jest ona ogromną pomocą i ułatwieniem w życiu. Zapewne nie chciałbym z niej zrezygnować, lecz nade wszystko cenię sobie jednak moje ostrze. Bowiem na broni przypiętej do pasa czy pleców, praktycznie zawsze możesz polegać. Szczerze ufam iż jeśli odpowiednio się postarasz, to dostaniesz się do Gildii. Nie rezygnuj jednak z tego co trzymasz przy boku. - zakończył wywód Anv, w pewnym stopniu sam zaskoczony swoją wypowiedzią. Nie był przecież jakimś doświadczonym człowiekiem, mimo wszystko mógł być dumny ze swojej wypowiedzi.

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #235 dnia: 04 Grudzień 2010, 21:58:26 »
-Ionhar nie był zbyt wylewny. Z resztą nie widziałem go już po tej wyprawie, bo wysłał jedynie list.- rzekł krasnolud i wytężył pamięć. Aż wóz zatrzeszczał...
-Nu, nie widziałem go... Napisał tylko, że Stokłos straszna kurwa, a Kupidyn robi w gacie i trzeba mu posłać kilku ludzi coby tamtych z góry uspokoić. Talentu wychowawczego to przyznam, że nawet ja takiego nie mam jako wy panie Flamel... Ale żeby całe dwie wsie puścić z dymem? No i niewinnych bandytów po traktach rozgrzeszać? Ach sprostujcie mnie jeśli łgam, boście nie byli łaskawi ni słowa powiedzieć coście nawojowali- głosem bajarza lub kaznodziei wręcz wyrzekł krasnolud.
-Takem się pytał miejscowych plotkarek i tego co po karczmarz gadają nasłuchał... Lecz kto by takim gadaniom wierzył, chyba tylko krasnolud przed wyruszeniem na szlak...

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #236 dnia: 04 Grudzień 2010, 22:17:44 »
Flamel zaśmiał się. Nie była to chyba odpowiednia reakcja na wzmiankę o spaleniu dwóch wiosek, ale cóż.
- Dobrze więc. Zaczęło się od tego, że wraz z Ocianem udaliśmy się do Chylicy Dolnej. Sołtys tamtejszy, Kupidyn, rzeczywiście robił w gacie. Jego zdaniem cała wina leżała po stronie Górnej. Nawet nie wspomniał o bandytach, dopóki nie zapytałem go o to. Nawet wtedy wyraźnie nie odpowiadał mu ten temat. Tak więc postanowiliśmy odszukać tych zbirów. Cóż... nie powiodło się to. Byli dobrze ukryci i nie chcieli chyba byśmy ich znaleźli. Lecz w drodze spotkaliśmy Peanuta, Zeyfara i Masa. Zaproponowali że znajdą bandytów i wkręcą się w ich szeregi, by robić za szpiegów. Poza tym dowiedzieliśmy się od nich, że Stokłos nie jest zbyt chętny do udzielania informacji i ogólnie skurwiel z niego. Gdy z Ocianem wróciliśmy do Chylicy Dolnej, wsióry szykowały się do ataku. Wyruszyliśmy wraz z nimi i, jak to barwnie określiłeś, puściliśmy z dymem wioskę Górną. Jak na złość po bitwie zaatakowali bandyci. Widocznie zaczaili się w krzakach. Wybiliśmy ich, ale mało kto przeżył z Dolnych Chyliczan. Wróciliśmy do ich wioski i... przywitano nas rzutami warzyw i oskarżeniami o morderstwo. Schroniliśmy się więc w chacie sołtysa. Tam znaleźliśmy jego zwłoki. Ktoś zabił drania. Była też sakwa ze złotem, ale to nieważne. W końcu udało nam się przebić i uciec z wioski, dzięki poświęceniu Ociana. Na pożegnanie rzuciłem zaklęcie z tłum wieśniaków. Z tego co wiem większość przeżyła, podobnie jak przetrwała ich wieś. Tak więc z dymem puściliśmy jedną wioskę tylko. - opowiedział nie robiąc przerw. Po całym monologu odetchnął cicho.   

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #237 dnia: 05 Grudzień 2010, 01:09:32 »
- Chylica górna, czy dolna, jeden pieron. Rzekł Peanut po czym uśmiechnął się wymownie do krasnoluda. - Obie wioski jak i obu sołtysów to zwykłe skurwysyny rządne władzy i pieniędzy, nic poza tym. Zamyślił się przez chwile. Zanim ktokolwiek zdążył mu odpowiedzieć zwrócił się do krasnoluda.
- Szczerze, na początku wydawało mi się, myślę zresztą, że podobnie jak tobie, iż bandyci to jakaś tam "właściwa strona". Okazało się jednak, już na samym początku, że sami chcą jedynie zgarnąć pieniądze wieśniaków i dążyli do tego celu "po trupach". Nie grało roli ilu z tych "niewinnych" wieśniaków zginie, ważne były pieniądze. I jak zwykle to góra decydowała o wszystkim i posłała na rzeź podwładnych doskonale zdając sobie sprawę co może ich czekać. Ten wielce poszkodowany Kupidyn wysłał ludzi do walki sam ukrył się jak tchórz w domu czekając na wynik bitwy. Szczerze, to ucieszyłem się na widok jego truchła. Wykrzywił usta w wyjątkowo wyrafinowanym grymasie, mającym przypominać uśmiech. - Niemniej jednak uważam, że cała ta sytuacja dała nauczkę na przyszłość. Szkoda tylko, że niektórym już się do niczego nie przyda, bo nie dla nich jest przyszłość. Po tych słowach odetchnął, po czym zwrócił się do reszty kompanów odpowiadając na wcześniej poruszony temat.
- Nigdy nie zamierzałem porzucić mojego miecza, czy też łuku na rzecz magii. Sztuka władania bronią białą może iść w parze z magią, a najlepszym tego przykładem jesteś ty Altairze. Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu, że twój wiek pozwala na zdobycie różnych ciekawych umiejętności i poszerza wachlarz możliwych kombinacji. Jednakże prócz doświadczenia liczą się także chęci. A z racji tego, że mam nie tylko chęci, ale również szybko przyswajam wiedzę, zwyczajnie chciałbym zwiększyć swoje kompetencje... w końcu zajmuję się wojaczką, a więc nie chciałem zginąć gdzieś w ogniu walki i nawet nie zostać należycie pochowany - a magia z pewnością zwiększała by moje szanse, nie tylko na przeżycie, ale też na stanie się na prawdę potężnym. A tobie, Zelerisie dziękuję za informację. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, po powrocie spróbuję szczęścia w gildii jeszcze raz.
« Ostatnia zmiana: 05 Grudzień 2010, 01:11:45 wysłana przez peanut. »

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #238 dnia: 05 Grudzień 2010, 10:21:29 »
-Nu to co ja powiedzieć więcej mogę? Dobrzeście wybrnęli z tej przysłowiowej ciemnej, zawszonej, orczej dupy i przy okazji grosza pouczyli...- powiedział z zadowoleniem krasnolud.

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #239 dnia: 05 Grudzień 2010, 10:33:30 »
Altair zaśmiał się cicho sam do siebie. Z ojcowskim niemal uśmiechem zmierzył większość rozmówców.
- Domenicu, ja, do cholery, chętnie zamieniłbym te czary na brodę! - uśmiechnął się w kierunku Zelerisa, ku zresztą wielkiemu wszystkich zaskoczeniu - wy, młodzi, to magię traktujecie jak sztuczki cyrkowe, albo jakiś przywilej. Nie myśleliście nigdy, jaki to zaszczyt móc władać taką potęgą, którą można zarówno niszczyć wszystko dookoła, jak i tworzyć w zasadzie... piękno? Jak to wspomniał pan Flamel, powinniśmy zachować do magii respekt. Szacunku moglibyśmy uczyć się właściwie od krasnoludów, choć ten tutaj - skinął brodą na Domenica - jest dosyć... nonkonformistycznym przedstawicielem swojej rasy. A ja swego czasu powiedziałem takiemu magowi, w Myrtanie to chyba jeszcze było jakem pewnie gdzieś w waszym był wieku, Silverhold. Miecz nie potrzebuje mikstury, by dobrze ciąć, ani formułki, by wydobył się z pochwy. Mimo wszystko wciąż aktualne pozostają słowa pana Flamela. Silverhold, wiesz, że prawdopodobnie twój ojciec tak zginął. Ugodzony ciosem wroga gdzieś pod łopatkę, skonał, wykrwawił się na śmierć. Jeśli nawet go pochowali, to w zbiorowej mogile. Znałem tysiące takich ludzi, naprawdę tysiące. Wierz lub nie, ale zdecydowana większość łapiących za ostrze tak właśnie ginie. Zapomniani. Ale kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Może i mnie masz, ha, może macie mnie wszyscy za takiego, co tylko mieczem potrafi machać, a cała wiedza mu niepotrzebna. A Silverhold to już na pewno, ale znacie może taki utwór, napisany bardzo, bardzo dawno temu w odległym kraju, posłuchajcie, ekhm... - Altair odchrząknał, splunął, przełknął ślinę i wyprostowawszy się, podjął donośnym głosem, dbając o odpowiednie tonowanie i dykcję:

"Młodemu wszystko przystoi,

Kiedy go Ares powali i ostry spiż go przeorze.

Piękny jest, nawet gdy zginie, gdziekolwiek ciało odsłoni.

Ale gdy brodę zbielałą, włos siwy i ciało sędziwe

Psy głodne kłami poszarpią i starca bezwstyd obnażą -

Nie ma straszliwszej niedoli od tej dla ludzi śmiertelnych."

- Dlategóż, dla młodych, taka śmierć to żaden dyshonor. Ale nie dla mnie już. A wtedy... mnie od takiej śmierci mogły dzielić nawet dwie sekundy, ale żyję, jak widać. Nieznajomy wróg jakiś, co go zwą losem, uchował mnie od takiej śmierci, ha! A blizna, mości panie Flamel i reszto, blizna, powiadam, na bliźnie na mym ciele. Wszędzie... prawie. - Uśmiechnął się chytrze. Miał zamiar pogonić konia i jechać w awangardzie, jednak pozostał, by chwilę jeszcze porozmawiać.
« Ostatnia zmiana: 05 Grudzień 2010, 11:54:45 wysłana przez Altair »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #239 dnia: 05 Grudzień 2010, 10:33:30 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything