Autor Wątek: Mądrość i Prawda  (Przeczytany 38131 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #260 dnia: 05 Grudzień 2010, 22:48:26 »
Moja matka zmarła przy porodzie. Jedyne co nam po niej zostało to tylko kilka starych sukni w szafie, których ojciec za nic nie chciał wyrzucić. Gdy tylko dostałem wieści, że zmarł wszystko sprzedałem, żeby móc jakoś przeżyć. Teraz trochę żałuję, że nic mi po nich nie zostało. Jedyne co zostawiłem to miecz, który ojciec mi podarował na 16 urodziny jednak kiedyś, gdy pracowałem u alchemika wyruszyłem z nim podróż do pewnego maga - samotnika. Dziwny z niego był typ, pamiętam tylko, że gdy byłem młody zapominałem momentami o kulturze i dobrych manierach, pewnie nie ja jeden. Zaśmiał się. - W zamian za to, że wszedłem nawet nie pukając, do jego mieszkania, podczas gdy alchemik rozładowywał powóz z kilku paczek mikstur, które mieliśmy przywieść owemu magowi, ten potraktował mnie na wejściu jakimś zaklęciem. Szczęście miałem przeogromne, że trafił nie we mnie, a w ten miecz u mojego boku, pozostawiając z niego jedynie garstkę popiołu. Inaczej bym tu z wami nie jechał. Ale i tak szkoda. Powiedział z żalem do Altaira. - Ogólnie mówiąc po moich rodzicach nie zostało mi nic. W Myrtanie nie miałem już czego szukać. Byłem bez domu, pracy. Postanowiłem więc wybrać się tutaj, do Valfden i spróbować swoich sił jako wojownik, nawet najemny. Podczas swojego życia zabijałem już nie raz. Jako pomocnik kupca nieraz musiałem pomachać mieczem, aby ochronić towar przed zbójami i złodziejami. Delikatny też nie jestem. Tak to wygląda...
Po tych słowach zwrócił się do Gunsesa który wyraźnie był zniesmaczony całą rozmową.
- Toć nie skaczemy sobie do gardeł, ani też nikt się z nas nie wywyższa. Rozmawiamy. Nie rozumiem wobec tego, co w naszym zachowaniu ci nie odpowiada... może to nie chodzi o samych nas, ale o to, że zwyczajnie jako potężny wampir gardzisz innymi rasami? Bądź co bądź, wszyscy powinniśmy się trochę bliżej poznać, gdyż coś mi podpowiada, że nie będzie to nasza ostatnia wspólna wyprawa. Milej, Gunsesie by było, gdybyś zamiast jechać z przodu i marudzić przyłączył się do rozmowy. Po tych słowach ponownie zwrócił się do jadącego wciąż u jego boku Altaira
- A ty? Jak to się stało, że tutaj wylądowałeś?

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #261 dnia: 05 Grudzień 2010, 23:48:48 »
Tony Altaira i Peanuta były coraz bliższe sobie.
- Mnie, Silverhold, nigdzie nic nie trzymało. Ani Myrtana, ani Varant, ani Nordmar, gdzie króciutko również zawitałem. Nie trzymało mnie Torgon, nie trzymało mnie, słowem, nigdzie nic. Toteż i tutaj nic mnie nie trzyma, może i jutro zwieję stąd by dożyć swego marnego końca gdzie indziej, co? Ale, widzisz. Moja matka również zmarła przy porodzie. Szczęście, nie moim, pięćdziesiąt lat temu, a mojej siostry. Kurwa...
Mina Altaira straszliwie zrzedła. Spojrzenie Peanuta niemal wrzeszczało "co się stało?".
- Nie pamiętam, jak ma na imię moja siostra. Ha! - zaśmiał się ponuro - taa... już wiem, przypomniałem sobie. Kennayah. Ma teraz dwadzieścia sześć lat. Chyba, że nie żyje. Ale może żyje - wzruszył ramionami - Stary Silverhold nic nie wspominał o innych dzieciach, domyślam się więc, że jesteś jedynakiem.  A mnie, szczerze powiedziawszy, rodzeństwo przestało obchodzić, kiedy stali się już dorośli. Ja sobie poradziłem, to i oni - łgał. Prawda co do ich rozstania była zupełnie inna. Jednak co do stosunku Altaira do nich, faktycznie, był zupełnie indyferentny.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #261 dnia: 05 Grudzień 2010, 23:48:48 »

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #262 dnia: 05 Grudzień 2010, 23:59:23 »
- Może kiedyś, przez jakieś zrządzenie losu, zbieg okoliczności dane ci będzie się z nimi spotkać. Powiedział, zachowując powagę jakiej wymagała sytuacja. - Poza tym, patrząc na ciebie, nie wierzę, że mógłbyś mieć w rodzinie kogoś kto nie dał by sobie rady, nawet w tym okrutnym świecie. Uśmiechnął się rozluźniając nieco atmosferę. - Mnie, prawdę mówiąc, zawsze brakowało rodzeństwa. Jakiegoś starszego brata, szczególnie po śmierci ojca. Ktoś pewnie chciał, abym musiał radzić sobie sam i nauczyć się nieco życia. może kiedyś się okaże, jakie to było przydatne doświadczenie. Póki co znalazłem się tutaj i nie wybieram się nigdzie. Chociaż, gdybyś ty się gdzieś wybierał i szukał towarzysza do podróży możesz dać znać! Zażartował.
« Ostatnia zmiana: 06 Grudzień 2010, 00:07:11 wysłana przez peanut. »

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #263 dnia: 06 Grudzień 2010, 00:06:48 »
Altair uśmiechnął się krótko i rzekł, mrużąc oczy:
- Bogowie, chrońcie mnie przed przyjaciółmi. Z wrogami sam sobie poradzę - spojrzał Peanutowi w oczy badawczym wzrokiem. Zastanawiał się, czy zrozumiał. - To jest właśnie piękne, że podróżując samemu zawsze i wszędzie, nigdy i nigdzie nic nie będzie cię trzymało. Być jak taki, hmm... - zamyślił się - samotny wilk! Jak wilk. Taki byłem i zawsze było dobrze. Ale z drugiej strony - ja nie miałem starszego brata, a w wieku siedemnastu lat już się usamodzielniłem. Do ojca najchętniej bym się nie przyznawał. Moja matka, niech jej ziemia lekką będzie, większe miała jaja od tego patałacha.

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #264 dnia: 06 Grudzień 2010, 00:20:10 »
Silverhold zamyślił się przez chwilę po czym spojrzał na Altaira i odrzekł.
- Wiesz, może mamy nieco inne charaktery, ale mnie samotne, dalekie podróże zwyczajnie nudzą. Poza tym, w razie czego, co dwa miecze to nie jeden. "Samotny wilk", dla mnie jedyną tego zaletą jest ładne brzmienie, poza tym widzę same negatywy. Ale jak już mówiłem, jak kto woli. Kruk rozglądnął się bezwiednie po okolicy.
- Na ten przykład, gdybym wędrował teraz tędy sam, nie mając do kogo nawet gęby otworzyć zwyczajnie bym ocipiał. Albo bym wypił sporą ilość piw, miodu czy innych trunków, żeby mi się to "ciekawiej" podróżowało, a przy odrobinie szczęścia, lub raczej nieszczęścia zza krzaków wyskoczyłby choćby wilk i zjadłby mnie na kolację. Poza tym, ja Altairze lubię mieć do czego wracać.

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #265 dnia: 06 Grudzień 2010, 00:27:31 »
Altair zapatrzył się daleko w horyzont, zmrużył oczy.
- A ja - podjął cicho - w ogóle nie lubię wracać.
Jego słowa świadczyły dobitnie o tym, co miał na myśli, tłumaczyć więc ich nie miał zamiaru. Cisza trwała denerwująco długo. Przerwał ją Altair, nie dlatego, że go denerwowała, ale musiał trochę pomyśleć.
- Wiesz, prawie nigdy nie walczyłem sam. W końcu jak mógłbym walczyć w czyjejś obronie za czyjeś pieniądze sam na polu bitwy? Chodzi mi tu raczej o szersze znaczenie. Wilki, jak może ci wiadomo, to są zwierzęta stadne. Tak naprawdę samotnych wilków w przyrodzie, pośród zwierząt nie ma. Ale pośród ludzi owszem. Może i walczę tutaj z wami, ale jutro pojadę gdzieś i będę walczył z kim innym. Całe moje najbliższe otoczenie wymienia się regularnie, dlatego nie przywiązując się do nikogo pozostaję takim wilkiem. I wcale nie jest to ani smutne, ani złe. Taki po prostu jestem, cóż.

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #266 dnia: 06 Grudzień 2010, 00:38:04 »
- Rozumiem. Odrzekł krótko. Po chwili namysłu dodał:
- Ludzie są różni... nie tylko ludzie, zresztą. Dodał szybko, na znak tego, że uwzględnia różnorodność charakteru również u krasnoludów, czując na plecach przeszywające spojrzenie Domenica. - Ja chciałbym na starość mieć u boku grupę zaufanych ludzi, którzy zawsze będą gotowi pomóc w potrzebie choćby się mury waliły. Mam nadzieje, że nie umrę zapomniany, a mój grób, o ile taki będzie, nie zostanie zarośnięty mchem i chwastami. Chciałbym przede wszystkim coś w życiu osiągnąć, by ludzie słysząc moje nazwisko wiedzieli o kogo chodzi. Póki co, robię swoje i jestem tu gdzie jestem. Na wielkie, pamiętne czyny, o mnie ballady śpiewane w karczmach i inne tego typu rzeczy przyjdzie jeszcze czas, którego - jak wszystko dobrze pójdzie - mam jeszcze dużo. A jeśli dobrze nie pójdzie, to chyba nie będę się już tym przejmował.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #267 dnia: 06 Grudzień 2010, 17:37:00 »
Całonocna podróż borem chyliła się ku końcowi. Gdzieś daleko za lasami słychać był grzmoty. Grzmoty? W powietrzu zwiększyła się wilgoć. Każdy czuł, że znajdujemy się już blisko morza, które o tej porze roku bywało wzburzone. Stąd te grzmoty. Fale morskie rozbijały się na skalistych brzegach wzbijając całe chmury drobnych kropelek. Ale morze było jeszcze przed nami. Jednakoż zmieniła się topografia terenu. Jar, którym jechali, coraz bardziej zionął kamieniami, popękanymi skałami. Boki wąwozu coraz częściej usiane były skałami. Po kilkunastu minutach Gunses zatrzymał się i obrócił konia. Patrzył na prawy bok jaru, w którym przez setki lat swoisty korytarz w skałach wyrzeźbiła woda kiedyś tu płynąca. Szerokość mniejszego wąwozu wynosiła jakiś 5-6 metrów a jego wysokość przewyższała przyzwoicie postawiony dom. Kamienie zdobiły szlak. Były małe i obłe, co rokowało pomyślą jazdę razem z wozem, na którym był dobytek kompanii. Z wyższych partii małego kanionu wystawały korzenie drzew, które porobiły w skale duże pęknięcia. Słońce lekko rozwidniło otaczające tereny, jednak były to ostatnie jego promienie w tym roku. Zaczynała się zima. Była lekka mgła, która wypełniała wąwóz wijąc się między zwiędłymi chwastami.
- Jar którym dotąd jechaliśmy ciągnie się jeszcze kilkanaście kilometrów. To jedyny najszybszy wyjazd z niego na jaki możemy sobie pozwolić jadąc z naszym wozem. Kanion ciągnie się kilka kilometrów, dalej przechodzi w stary i potężny las, który zaraz później kończy się równiną nad brzegiem morza. Stamtąd będzie już blisko do dracońskiej świątyni i nie nadłożymy drogi - rzekł Gunses. Po czym wskazał aby kompania ruszyła. Sam podjechał z wolna do Altaira i jedzącego u jego boku Peanuta
- Nie potrzebne nerwy Altairze. Nie znamy się, każdy może mieć inne wyobrażenie o każdym z nas. Racz zwrócić uwagę, że wypowiadając słowa brałem nie Ciebie pod uwagę, ale cała ludzką rasę. Zważ, że Elfy czy Ludzie bardzo często zaskakują mnie. Miło widzieć wśród nich wyjątki, które odbiegając od reguły zwykły postępować godnie. Takich zaprawdę szanuję. Jednakoż większość was, ludzi, jest jednym wielkim... - Gunses szukał synonimu do słowa "skurwysyństwo" - skurwysyństwem. - dokończył nie znajdując odpowiedniego słowa - Nie zaprzeczysz. Człowiek, który żyje już pół wieku nie powinien zaprzeczać. A co do mojej wypowiedzi. Nie mam zamiaru was pouczać, ani komukolwiek prawić morałów. Wolałem jednak, abyście przerzucili swą frustrację na mnie, niż na któregoś z naszej kompanii.
- Peanucie, jest w Twych słowach ziarno prawdy. Odnośnie tego, że hmm pozwól że zacytuję "zwyczajnie jako potężny wampir gardzę innymi rasami". Bez wątpienia. Szanuję jednostki. Osoby, które wyróżniły się czymś szlachetnym i godnym w mojej ocenie. Nigdy jednak nie schylę czoła przed całą rasą. To tak, jakby będąc w karczmie otwarcie uważać, że każde piwo jakie nam podadzą będzie równie mocne. Należy więc, w mym mniemaniu być koneserem. Gardzić ogółem, w poważaniu mieć jednak wyjątki.

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #268 dnia: 06 Grudzień 2010, 19:02:51 »
Altair powoli ważył słowa wampira. W końcu rzekł:
- Tak... ludzie. Na pewno to w większości skurwysyństwo. ÂŻyję krócej od elfa i wampira, ale widziałem na pewno o niewiele mniej. Swoją frustrację przerzuciłem na ciebie, bo ty ją we mnie wzbudziłeś, wampirze. I tak, ludzie to skurwysyny. Elfy również. Masz rację... po części. Bo według mnie - powiedział dosadnie - cały świat to skurwysyństwo. A pod tym, że trzeba gardzić ogółem, a szanować wybitne jednostki mogę podpisać się obiema rękami i nogami, uszami nawet jeśli potrzeba. Jednak według mnie, wybitności jednostek należy doszukiwać się nawet w niewielkich rzeczach. Dla mnie wszyscy, którzy zginęli w obronie mojej ojczyzny, ale nie dlatego, że im kazano. Chociaż i faktycznie, mogli uciekać. Zginęli, bo drogi im był ich własny dom. Człowiek, który potrafi zginąć za ideały, jakkolwiek nie byłyby one niedorzeczne, jest w pewnym stopniu jednostką wybitną. Tfu, co ja gadam. Nie można być wybitnym "w pewnym stopniu". Chociaż śmierć nie jest koniecznym ku temu warunkiem. Gotowość do śmierci, hmm. W pewnym stopniu ona mnie motywuje. Kiedy jednak nie mam już ojczyzny, nie mam rodziny, przyjaciół, nie mam niczego. Za co mogę walczyć? Został mi tylko honor i kilka elementów światopoglądu... takich moich widzimisię, chyba tylko one mi pozostały. I za nie będę walczył, bo nie mam za co innego.
Spojrzał głęboko w oczy wampira.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #269 dnia: 06 Grudzień 2010, 19:11:32 »
Ujrzał zimne niczym lód i czarna jak smoła oczy, z których nie można było niczego wyczytać.
- Dokładnie o tym mówię. Nie szanować mas, jednak osoby, które w naszym przekonaniu na to zasługują. Wszak i mój szacunek wzrósł dla wszystkich tych, którzy wzięli udział w obronie Valfden podczas kampanii wojennej Meaneba. Oni walczyli o swą wolność, o swą ziemię, o spokój dla swych rodzin, dla żon i pociech. O spokojną śmierć. Walczyli o Valfden. Dla mnie, walczyli o Numenor. O państwo, którego nie znałem, ale które jest mi, Wampirowi, bardzo bliskie. Niektórzy zdezerterowali, inni zwyczajnie dali się zabić nie próbując zmierzyć swego żelaza z żelazem przeciwnika. Ci, którzy stanęli w szeregu, którzy ruszyli na wroga zasłużyli na mój szacunek. Bo w tym czynie dostrzegam heroizm, który lubię. Pomimo przeważającej siły wroga stanąć w szeregu, ramię w ramię z innymi i walczyć. Każdy o swoje własne idee, cele, wartości....

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #270 dnia: 06 Grudzień 2010, 19:36:22 »
Aragorn podjechał bliżej wozu na którym całą drogę pił Domenic.
-Dajcie coś mocnego bo jak mnie coś zara nie strzeli...

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #271 dnia: 06 Grudzień 2010, 19:38:34 »
Westchnąłem po raz kolejny.
Podniesione głosy, krzyki, wrzaski. Cały ten nieustający harmider był wprost nieodłącznym elementem naszej podróży. Spory rozgorzały na jedne z bardziej problematycznych tematów w naszej grupce. Jedyne plusy jakie w tym widziałem opierały się na tym, że żadne z tych słów nie dotyczyło mnie. Cieszyłem się z tego powodu w duchu. Chyba tylko krasnolud pozostawał po części neutralny.
Mimo wszystko teraz rozmowy wróciły na swój dawny tor, mający charakter naturalnej polemiki. Członkowie eskapady wymieniali się doświadczeniami, opiniami i...piwem. Zapasy mocniejszych trunków Domenica zdawały się niewyczerpane. Czyżby uprawiał jakieś tajemne sztuczki magiczne o których nikt nic nie słyszał? Oby - rzekłem w duchu.
Zdecydowałem się przerwać swoje milczenie i porozmawiać nieco z Anvarunisem dla milszej podróży. Już jakiś czas minął od kiedy ostatni raz rozmawiałem z tym młodym człowiekiem. O ile w ogóle wcześniej z nim rozprawiałem. Szturchnąłem konia i zbliżyłem się do niego.
-Witaj Anvarunisie. Nie musisz się martwić, że będę cię torturował pytaniami na temat magii. Chciałem jedynie trochę porozmawiać, być może czas szybciej nam minie.
« Ostatnia zmiana: 06 Grudzień 2010, 19:46:44 wysłana przez Zeyfar »

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #272 dnia: 06 Grudzień 2010, 19:42:22 »
- Witam. Strasznie problematyczne te ich pytania. Zbyt wiele zdań na jeden temat, chyba nie dojdą do zgody.. - zaśmiał się Anv. - A ty o czym chciałbyś ze mną porozmawiać? Zeyfarze, jeśli dobrze pamiętam?

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #273 dnia: 06 Grudzień 2010, 19:43:22 »
//Przepraszam najmocniej, nie piję od 50 kilometrów
-Tutaj panie Aragornie!- odrzekł krasnolud podając butelkę z piwem.
  Wóz wesoło stukał i klekotał po przecinanym kamieniami jarze. Wszelka roślinność ponad nim sprawiała wrażenie, ułudę wręcz, potężnego sklepienia i potwornie wręcz imponujących ścian.
-Długo jeszcze jechać będziem?- zapytał krasnolud po czym zeskoczył z wozu i wyrównał z Gunsesem, do którego pytanie skierował. Nie przeszkadzało mu nawet, że po krótkim dystansie dzielącym wóz od koni forpocztu nadal musiał iść szybkim krokiem. Chciał rozprostować nogi, a przy okazji i język.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #274 dnia: 06 Grudzień 2010, 19:49:02 »
-Tak, Zeyfar. Cóż, opowiedz coś o sobie. Nie za wiele słyszałem o twojej osobie. - odpowiedziałem. A z twoją ręką wszystko w porządku, nie wygląda najlepiej.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #275 dnia: 06 Grudzień 2010, 19:50:02 »
- Już nie daleko druhu - rzekł Gunses do raźnie maszerującego krasnoluda - Słychać już wzburzone morskie fale, a i w powietrzu czuć morskim powiewem. Wilczy Jar niedługo się skończy, a potem tylko wypatrywać morza. Równiny ciągną się już prosto do dracońskiej twierdzy. Marsz nadal mamy szybki. Daj nam kilka godzin.

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #276 dnia: 06 Grudzień 2010, 19:57:16 »
Aerandir pokierował się w stronę Aragorna, powstrzymując śmiech w związku z całą sytuacją, zajechał z tyłu brata i poklepał go po ramieniu: Strzeli Cie łucznik, który zobaczy podchmielonego gościa. - powiedział żartobliwie. Odkąd tu przybyłem nie miałem okazji z tobą pogadać... urządziłeś się tu na Valfden, gdyby nie gnicie i ukrywanie się w lasach może ze mną byłoby lepiej.

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #277 dnia: 06 Grudzień 2010, 20:05:39 »
-Arrrr....- zagrzmiał krasnolud co znaczyło ni mniej ni więcej, że cieszył go nieodległy cel. Choć, aby być do końca szczerym, udzieliła mu się chwila wytchnienia od miejskiego zgiełku i zaduchu. Wszak o wiele lepiej oddychać zgnilizną natury i stęchlizną truchła małego lisa niż starego pijaka... Dlatego, że jest młode, a gdzie ty truchło młodego człowieka znajdziesz w mieście? Tacy to na wojnach giną.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #278 dnia: 06 Grudzień 2010, 20:08:56 »
-Heh, wiele się działo. Ty też się dorobisz pod opieką Gunsesa. Ale ty mimo wszystko postąpiłeś mądrzej o demnie...Co u Tris?

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #279 dnia: 06 Grudzień 2010, 20:24:23 »
- Pod wampirzym okiem myślę że uda mi się daleko zajść. Czy mądrze postąpiłem... hmm... zależy co masz na myśli, powinienem razem z Adeilą udać się jak najszybciej poza Elanoi, może to by ją uchroniło... jedyną mądrą decyzją można nazwać stanie się wampirem, mimo wrogiego słońca czuje się lepszy niż wcześniej byłem. Wampir zamarł na chwile, po czym dodał: Rozgadałem się o sobie, chociaż ty jesteś szczęśliwy, jak tam sprawy duchowe, hmm ?

Forum Tawerny Gothic

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #279 dnia: 06 Grudzień 2010, 20:24:23 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything