Autor Wątek: Mądrość i Prawda  (Przeczytany 38225 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #200 dnia: 03 Grudzień 2010, 13:10:58 »
Elf wszedł do karczmy, skinął Domenicowi na powitanie. Zauważywszy Cadacusa rozmawiającego z jakimś magiem postanowił podejść.
-Gunsesie, Magu.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #201 dnia: 03 Grudzień 2010, 13:40:35 »
- Witaj Magu - rzekł Gunses z twarzą skrytą w masce - Jam jest Gunses Cadacus, Hrabia na Revar. Nie będziesz czynił nieprzyjemności, jeśli pozwolę sobie dosiąść się do Ciebie? - zapytał Wampir. Mag był wyraźnie zdegustowany samą karczmą. Osoba Cadacusa wzbudziła jego zainteresowanie, jednak jak to większość z Magów był przekonany o swej potędze i wyższości. Odrzekł jednak
- Proszę siadać Hrabio. Jestem Antuan Mass, Mistrz Magii - chwilę potem podszedł Aragorn, Gunses przedstawił kompana
- Oto mój kompan podróży - rzekł Wampir - Aragorn Tacticus, Baron Kedev.
- Same szlacheckie tytuły - zauważył Antuan - Zasiądź z nami Baronie - po chwili zapytał - Cóż was sprowadza w te rejony?
- Jesteśmy ekspedycją badawczą wysłaną z ramienia Gildii Magów. Poszukujemy zawirowań i zjawisk nadprzyrodzonych mających miejsce w nadchodzącym miesiącu zimowym Hemis - łgał bez zająknięcia Gunses - Badania prowadzą nas na wschód, aż nad samo morze. Ponoć można tam ujrzeć na nieboskłonie zaskakujące zjawiska paranormalne.
- Tak? Jakie to zjawiska?
- Jest nim orszak widm wędrujący po niebiosach w miesiącu mroku. Gildia Magów bardzo ceni sobie dobro mieszkańców wyspy, wysłano więc nas w celu ustalenie terminów pojawiania się ów widm.
- Nie jesteście Czarodziejami - rzekł Mag widocznie nieufny - Gildia Magów wysłała zwykłych ludzi?
- Zwykłych... ludzi?- rzekł Gunses - Aragorn, mój kompan, to Elf. jak wiesz ten prastary lud jest odwiecznie związany z Naturą i jej Mocą. Wszyscy wiedzą jak dobrze Elfy potrafią wyczuć Energię Magiczną. A ja. Słyszałeś o istotach noszących maski w słoneczne dni?
- Tak. To oprychy i mordercy - rzekł odsuwając się lekko, powiększając dystans pomiędzy rozmówcami - Rabusie, złodzieje i bandyci. Albo wampiry. Umarli. Tym gorzej..
- Ot trafiłeś. Jestem Wampirem i czynię w tej kompani rolę swoistego zabezpieczenia, na wypadek gdyby coś lub ktoś próbował nam przeszkadzać. Rozumiesz?
- Tak Hrabio. Pojąłem - rzekł bardziej swojsko. Przybliżył się po czym napił się piwa - Mnie obawiać się nie musicie. Zostanę tutaj trochę, nie mam zamariu wadzić w waszych sprawach. Nie chcę wszak zatargów z Gildią Magów. Ta organizacja zrobiła się ostatnio bardzo wpływowa. Wiele się o niej mówi i o jej założycielu. Jednak... - rzekł i rozejrzał się lekko po sali, czy kto nie siedzi zbyt blisko lub nie obserwuje rozmówców - Trzeba wam wiedzieć, że na wschodzie gdzie zmierzacie ostatnio kręcą się jacyś Magicy. Badają ponoć starą dracońską piramidę. Tak mówią przejezdni a w większości chłopi. Nie zachodzę tam. Nie wiem jakie mają zamiary, ale wszak lepiej, żebyście na mieli świadomość, że w tamtych stronach nie będziecie sami... - to rzekłszy Mag oparł się wygodniej na ścianie pod którą siedział. Gunses wiedział, że nie należy mówić, iż to prawdopodobnie znajomi Gordiana. Ale czy wiedział o tym Aragorn?

Forum Tawerny Gothic

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #201 dnia: 03 Grudzień 2010, 13:40:35 »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #202 dnia: 03 Grudzień 2010, 15:32:15 »
Jak reszta drużyny, Zeleris udał się do karczmy. To niezwykłe jak tego typu miejsca przyciągają. Mają w sobie to coś, co zwabia człowieka (i nie tylko). I nie chodzi tu o alkohol, dziwki i żarcie. A przynajmniej nie tylko. Klimat tych miejsc urzeka. Po tych egzystencjalnych przemyśleniach, Flamel ruszył w głąb pomieszczenia. U gospodarza zamówił miód i kawałek pieczeni. Zaczekał na posiłek i napój, po czym tak wyposażony udał się na poszukiwania stolika. Odnalazł w końcu odpowiedni i usiadł przy nim, stawiając talerz i puchar na stole. Spożywając posiłek rozglądał się po sali. Krasnolud chlał piwsko. To ci niespodzianka. Peanut alienował się w kącie. Zaś wampir Cadacus rozmawiał z kimś, kto, wyglądał na maga.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #203 dnia: 03 Grudzień 2010, 15:33:49 »
-Dziękujemy za tę informację, ciekawym cóż to za magicy mogą być.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #204 dnia: 03 Grudzień 2010, 15:41:59 »
- Wielokrotnie sam badałem prastare budowle w poszukiwaniu oświecenia czy poznaniu historii. Ale co do tych Magów nie mogę mieć pewności, panie Aragornie. Nie znam ich, nie wiem czy są wysłannikami jakiegoś szanowanego Zakonu Magii czy to jakaś sekta, a jak sami powiedzieliście, Hemis sprzyja różnym nadprzyrodzonym wydarzeniom...
- A sekta mogłaby to wykorzystać. Czas Czarnego Miesiąca jest bardzo sprzyjający mrocznym rytuałom. Mam nadzieję, że to tylko badacze starej dracońskiej historii... - czas szybko mijał

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #205 dnia: 03 Grudzień 2010, 16:23:05 »
-Miejmy nadzieję. Rzekł niemal niesłyszalnie elf. Ten mag był jakiś...inny.

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #206 dnia: 03 Grudzień 2010, 16:32:37 »
Aerandir zajął wolny stolik w rogu pomieszczenia czekając na dalsze rozkazy, przyglądał się każdemu z obecnych w karczmie. Wampir odpiął jedną z buteleczek z pasa i wziął z niej łyk, po czym wyciągnął się kładąc jedną nogę na wolne krzesło. Starał się nie słuchać zebranych tylko ich obserwować, jedyne słowa jakie zdołałby usłyszeć byłyby to słowa o dalszym wymarszu. Tak w zamyśleniu, sącząc krew z małej butelki przeczekiwał dany mu czas na odpoczynek.

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #207 dnia: 03 Grudzień 2010, 17:39:20 »
Wraz z upływem czasu Peanut wypijał coraz to więcej piw, najadł się do syta, a gdy już był dość wstawiony znudziło mu się alienowanie w kącie więc po raz któryś z kolei wyraźnym gestem poprosił karczmarza o jeszcze jedno piwo i stek, po czym wstał od stołu i lekko chwiejnym krokiem ruszył w kierunku stolika przy którym zasiadał Zeleris Flamel.
- Miło cię widzieć, magu! Wykrzyknął wielce uradowany na widok czarownika. - Mam nadzieję, że nie będziesz miał nic przeciwko, jeśli się dosiądę? Wszak dawnośmy nie gadali, a skoro już dane nam było się poznać, to czasem warto by było zamienić słówko, co byśmy o sobie nie zapomnieli!

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #208 dnia: 03 Grudzień 2010, 17:59:20 »
Altair drzemał w kącie z nogami wywalonymi na stół. Po dłuższym czasie, wydaje się, głębokiego snu, przebudził się. A przebudzeniu towarzyszył głośny wrzask. Widząc zdziwione spojrzenia zgromadzonych, zdjął nogi ze stołu i niewyraźnie burknął:
- Zły sen... - spojrzał przez okno. Po raz kolejny przyśniła mu się jakaś młoda kobieta. Ale nic w tym śnie nie było przyjemnego.
Wstał i czujnym okiem obrzucił całą salę. Ujrzawszy to, czego wypatrywał, podszedł do Peanuta. By zwrócić jego uwagę, szarpnął go za ramię, wcale nie siląc się na delikatność.
- Co się działo tam, gdzie byliście? - Spytał zimno i stanowczo. Widać, że złe sny źle działały na jego samopoczucie.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #209 dnia: 03 Grudzień 2010, 18:16:38 »
Flamel uniósł wzrok znad stołu, gdy usłyszał głos Peanuta.
- Jasne, siadaj. - odpowiedział i nogą wysunął spod stołu wolne krzesło. Tak z uprzejmości. Nim jednak Kruk zdążył spocząć zaczepił go starszy mężczyzna. Dość niegrzecznie. Zeleris pamiętał, że słyszał jak ktoś nazywał go "Altairem".
- Twój towarzysz niech też usiądzie. Nie ma sensu tak sterczeć. - zaprosił go. - Wygląda że jest nie w humorze, ale nieco miodu z pewnością poprawi mu nastrój. - dodał z uśmiechem. 

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #210 dnia: 03 Grudzień 2010, 18:21:17 »
Peanut spojrzał na Altaira lekko zdezorientowany, lecz po krótkiej chwili otrząsnął się i odpowiedział.
- Napad bandytów na pewien... dwór. Nic wielkiego. Niewiele wiem, tylko tyle, że wszyscy nie żyją. W każdym razie teraz to już nie jest ważne. Rzekł do Altaira. Wziął głęboki łyk piwa, które chwilę wskazał mu wolne krzesło obok Zelerisa, po czym sam opadł ciężko na krzesło.
- Dziękuję magu. Piwa nie powinno się pić na stojąco.

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #211 dnia: 03 Grudzień 2010, 18:25:04 »
Altair wykrzywił twarz w grymasie.
- Nie piję na szlaku, już mówiłem - omal nie zapomniał mimo wszystko o dobrych manierach - ale dziękuję, za propozycję.
Przysunął krzesło z powrotem i ruszył przed karczmę, by odetchnąć moment świeżym powietrzem.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #212 dnia: 03 Grudzień 2010, 18:39:03 »
- W chwili obecnej na szlaku nie jesteśmy. - odparł od razu mag, lecz Altair zwiał już za drzwi. Flamel wzruszył ramionami. Odwrócił się do Peanuta.
- On tak zawsze? - zapytał. - Mniejsza z tym... Ale masz rację. Nie powinno się pić stojąc. Gdyby bogowie chcieli byśmy pili stojąc, nie stworzyliby nas z kolanami. - odpowiedział na stwierdzenie Kruka.

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #213 dnia: 03 Grudzień 2010, 18:51:55 »
-Notom się doczekał!- wyrzekł krasnolud na przywitanie. Wyrwany z przemyśleń i chwili odpoczynku otrząsał się jeszcze chwilkę z sennych wizji i mar.
-Kiedy ruszamy?- zapytał wznosząc kufel i życząc wielu, wielu lat wszystkim pijącym. Wychylił potężny łyk po czym skrzywił minę, bo kufel już długo stał przed nim na ławie dębowej. Nie wyrzekł jednak słowa, a skończył jednym chałstem całą pintę. Niebawem przyniesiono mu kolejne.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #214 dnia: 03 Grudzień 2010, 19:17:06 »
- Jak długo tu zabawisz Antuan? - spytał Gunses
- Jeszcze kilka dni. Opłaciłem tutaj pokój. Pokręcę się po okolicy, ale na całą zimę wracam do miasta. Choć urzekająco tutaj, nie można liczyć na zbyt wiele. W mieście jest lepiej. Czemu pytasz?
- Zastanawiałem się, czy jeszcze kiedyś się spotkamy. Nie wiadomo co dla każdego z nas szykuje los.
- Oj na pewno się jeszcze spotkamy. Czyżbyście już ruszali?
- Tak - oznajmił Gunses spoglądając na Aragorna - Pora nam w drogę. Rozgrzaliśmy się i odpoczęliśmy od wygód kulbak. Bywaj mości Magu. Miło było poznać.
- Wzajemnie Hrabio. Powodzenia! - zakrzyknął Antuan Mass
- Przyda się... - wyszeptał Wampir. Gunses zszedł z platformy na której znajdowały się stoły w bardziej oświetlonej części sali. Wampir przelawirował i dotarł do Domenica, Flamela i Peanuta
- Ruszamy na szlak. Zbierzcie ludzi i wyprowadźcie konie. Pogoda chodź mroźna jest rześka. Miła będzie jeździe - to rzekły przecisną się do lady. Karczmarz podszedł i od razu rzucił
- Kadacus a? Twoje to kumoterstwo opróżniło moje beczki?
- Moje.
- 150 sztuk złota. Gotówką nie wekslem i w tej chwili won mi z karczmy! - burknął karczmarz.
- Ten bimber kupny czy sam pędzisz na zapleczu? - zapytał Wampir - Nie widziałem tutaj żadnej szopy ani spichlerza, siano i obrok dla koni kupujecie, czy kradniecie chłopom? Z Twej kuchni śmierdzi gotowanym kotem czy mi się wydaje? Jedna z kelnerek jest aż tak bardzo rozwiązła, że słyszę jej jęki stąd, czy pozwalasz szumowinom prać swą córkę ile wlezie? Czy wiesz, że obecnie pod moją komendą jest kilku chłopów, którzy umieją zmienić twarz w krwawą miazgę? Ile płacę?
- Odejdźcie stąd panie... Przepraszam - odrzekł w wybałuszonymi oczyma Karczmarz. Gunses odwrócił się i przemaszerował przez karczmę. Kiedy znalazł się na zewnątrz uderzył w jego twarz chłód powietrza. Zauważył ruch. Był to mężczyzna w sile wieku. Jego oczy wskazywały na duże doświadczenie życiowe. Ruchy dawały dobitne sugestie, że człowiek ten przyzwyczajony jest do ciężkich rycerskich zbrój. I zwał się Altair, jak kojarzył Gunses.
- Altairze - wzrócił się Cadacus - Czas ruszać. Bądź niebawem gotów - po tych słowach Gunses skierował się do stajni przy zajeździe. Tam posłał pachołka po swego konia. Kara klacz rżeniem powitała Gunsesa. Wampir sprawdził, czy klacz została dobrze oporządzona. Złapał za wodze i poprowadził klacz na środek placu przed karczmą...

//Decydować. Chcecie mieć dzień czy noc?

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #215 dnia: 03 Grudzień 2010, 19:18:26 »
Każdy zaczął jeść i pić w lekkim pośpiechu. Byli też tacy którzy po prostu chcieli chwilę odpocząć i drzemali usadowieni w wygodnych kątach karczmy. Wziąłem szklankę wody i również zająłem zaciszne miejsce. Pociągnąłem łyk dla orzeźwienia po czym naciągnąłem nieco kaptur. Tak odizolowany zacząłem odpoczywać.
Nie trwało to jednak długo. Gunses wydał komendę, a jego trzeba było słuchać. W końcu przejął dowództwo. Skończyłem swoją wodę i z barku zabrałem jedno ładne jabłko. Powolnym krokiem opuściłem karczmę. Spojrzałem na podwórze w poszukiwaniu mojego konia. Dość szybko go odnalazłem.
-Masz za wytrwałość. - powiedziałem do wierzchowca dając mu jabłko. Należy Ci się.
Koń wesoło zastrzygł uszami i spojrzał się jakby chciał o coś spytać.
-Tak koniku, już ruszamy. Gotowy? - spytałem, a koń parsknięciem odpowiedział. Wydawało mi się, że rozumie każde moje słowo.
« Ostatnia zmiana: 03 Grudzień 2010, 19:24:39 wysłana przez Zeyfar »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #216 dnia: 03 Grudzień 2010, 19:30:33 »
Flamel dopił szybko miód i wstał.
- Zatem w drogę, Peanucie. - rzekł do towarzysza. Jako ze wampir kazał "zebrać ludzi" mag wydarł się na całą salę.
- Słyszeliście, moczymordy! Jedziemy! - ruszył w stronę drzwi. Gdy wyszedł na zewnątrz, udał się do stajni, by wyprowadzić swego konia. Bydle parsknęło na jego widok.
- No dobra. - rzekł mag do konia. - Wiem że mnie nie lubisz, ale ja ciebie też nie lubię. Byśmy sobie nawzajem nie narobili wstydu i bym nie przysmażył ci zadu, masz się słuchać. Jasne? - powiedział Flamel, na co koń parsknął.
- Dobrze więc. - młody mag wskoczył na wierzchowca i wyjechał na nim ze stajni. Koń był grzeczny. Najwyraźniej zrozumiał przesłanie.

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #217 dnia: 03 Grudzień 2010, 19:41:53 »
Aerandir zerwał się z krzesła i ruszył przed karczmę: gdzie jesteś skubańcu - powiedział pod nosem i ruszył w stronę swojego wierzchowca. Wampir pogładził czuprynę na karku zwierzęcia, po czym wskoczył na siodło.
- Mam nadzieje, że się najadłeś i odpocząłeś kolego. Szepnął do konia i kazał mu odejść od reszty koni, by nie przeszkadzać innym wyjeżdżającym. Jeździec pokłusował przed karczmę do reszty gotowych.

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #218 dnia: 03 Grudzień 2010, 20:16:06 »
Altair skłonił się potwierdzająco w kierunku Gunsesa, zanim jednak zdołał się wyprostować, trąciła go barkiem jedna z osób wychodzących z karczmy.
- Hej... jak le... - urwał, gdyż kolejna osoba nie zauważyła go na swej drodze.
Kurwa, wszak nie kurdupel ze mnie, widać mnie chyba. Nie zastanawiając się długo poszedł do stajni odebrać konia. Ujrzawszy w kącie swoją karą klacz, głaskaną troskliwie przez stajennego w towarzystwie dwójki maluchów, rzekł:
- Przykro mi, małe draby, ale zabrać muszę swojego konika - uśmiechnął się do dzieci. Choć chciał wyjść na dobrego człowieka, jego ton był wysoce indyferentny. Starał się być przyjazny, jednak blizny i ślady po walce na całym ciele nie wyłączając twarzy i głowy nie sprzyjały chyba łagodności jego aparycji. Spojrzenie dziewczynki i chłopca na jego zimne, matowe, ciemne oczy wywołało u nich nie lada strach, przytuliły się szybko do nóg stajennego i zrobiły Altairowi przejście - dziękuję za opiekę nad koniem. W drodze powrotnej też zawitam z klaczą - pogładził zwierzę po szyi i chwyciwszy wodze wyprowadził na dwór, dołączając do reszty...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #219 dnia: 03 Grudzień 2010, 22:36:19 »
//Decydujcie. Chcecie dzień czy noc?

Większość opuściła już karczmę, chociaż z tęgich przekleństw dobiegających z karczmy można było wnioskować, że nasz znajomy krasnolud nadal tam siedzi. Wampir wsiadł na klacz. Zaraz miał zamiar wyruszyć...

Forum Tawerny Gothic

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #219 dnia: 03 Grudzień 2010, 22:36:19 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything