Autor Wątek: Mądrość i Prawda  (Przeczytany 38104 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #280 dnia: 06 Grudzień 2010, 20:31:15 »
-Zależy od dnia, jestem tu sam...no z tobą. Tris została w Elanoi, tłumacząc to jeno wyższą ideą. A na głowie mam fort i kompanię "rycerzy".

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #281 dnia: 06 Grudzień 2010, 20:46:51 »
- Cóż.. pochodzę z Kontynentu, jak zapewne większość tu obecnych. Ojciec mój był łowcą, po części najemnikiem. Zajmował się tym za co mu zapłacili. Matka zaś praktykowała sztukę magiczną z dziedziny Lindangol, nad którą panowała wręcz mistrzowsko. I to wszystko co wiem o moich rodzicach, bowiem ja zostałem wychowany przez przyjaciela rodziny. Pewnego elfa. On zaszczepił we mnie już w młodym wieku ogromny szacunek do broni białej. On także z polecenia matki wprowadził mnie w tajniki magii wiatru, która spisała znane jej zaklęci na pergaminie. On, mimo iż sam nie czarował, starał się mnie magii nauczyć. Dzięki genom zapewne dość szybko ją załapałem. Nigdy jednak nie odłożyłem mego miecza. Po jakimś czasie postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce i zacząłem prowadzić życie na własny rachunek jako najemny wojownik, czasem złodziej. Pewnego razu w karczmie usłyszałem opowieść barda o państwie Valfden. Nie mając nic do stracenia przeszedłem przez portal i oto jestem. Chętnie wysłucham też czegoś o tobie.

//Ręki nie widzisz, ukryta w rękawicy. Z oczywistych powodów nie mogę się nią lansować. :D

Forum Tawerny Gothic

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #281 dnia: 06 Grudzień 2010, 20:46:51 »

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #282 dnia: 06 Grudzień 2010, 20:59:23 »
- Tris przynajmniej żyje - dodał lekko załamanym głosem, po czym kaszlnął. Napewno sobie tam jakoś radzi, może nie ma fortu i własnej małej armii, której ty się dorobiłeś, ale... - urwał kończąc to zdanie, a zaczynając nowe: Ale dzięki swoim jak to powiedziałeś "rycerzom", masz zabezpieczenie swojej przyszłości, jeśli mądrze się nimi zajmujesz pójdą ślepo za swoim dowódcą.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #283 dnia: 06 Grudzień 2010, 21:09:05 »
-Znasz mnie, potrafię sprawić by żołnierze szli za mną nawet pod bramy piekieł.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #284 dnia: 06 Grudzień 2010, 21:36:56 »
-Cóż, ja w dzieciństwie nie miałem prawa narzekać. Urodziłem się w klanie kupców, więc i pobierałem w tym kierunku nauki. Jednak poza tym uczono mnie fechtunku, przydatnych umiejętności nigdy za wiele. Potem postanowiłem wyruszyć w świat pobierając nauki od każdego z napotkanych ludów. Na tą całą eskapadę ojciec wręczył mi piękny miecz, niestety go...zgubiłem. Mimo to sądzę, że te wszystkie kultury czegoś mnie nauczyły. Choć nadal dowiaduje się czegoś nowego. W końcu jestem dość młody. Wiele przygód i doświadczeń jeszcze przede mną.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #285 dnia: 06 Grudzień 2010, 21:46:54 »
Miejsce stawało się coraz bardziej upiorne. Boki skalne wysokie ziły teraz otworami. Mnóstwem otworów, jam i małych grot. Były tu też pułki skalne przed większością z tych nor. Gunses ponaglił przód kompanii do żwawszej jazdy. To co teraz było drobnymi jasnymi kamyczkami albo pyłem dawniej było kośćmi. Gunses wiedział to. Bacznie przeczesywał wzrokiem osnuty mgłą Wilczy Jar. Nagie ściany skalne, korzenie, mgła, ciemne nory w skałach i cisza. Cisza która paraliżowała wszystko. Kompania zbliżała się już do połowy kanionu. Już?

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #286 dnia: 06 Grudzień 2010, 22:36:41 »
Peanut zmęczony nieco jazdą poszedł w ślady Domenica i zeskoczył z konia. Siodło zaczęło go uwierać, a nogi niemal zdrętwiały, od kilku godzin trwania w bezruchu. Prowadząc konia za wodzę podszedł do krasnoluda i zagadnął.
- Domenicu... W jego głosie zabrzmiała nutka nadziei. Większość kompanii nie potrzebowała słyszeć reszty, aby domyślić się o co chodzi. - Zostało ci coś może na składzie? Zaschło mi w gardle. Dla nadania swojej wypowiedzi charakteru aktorsko chwycił się za gardło i cicho zacharczał po czym splunął na ziemię.
- Choćby łyk piwa uratowałby mi życie. Powiedział z przekonaniem.

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #287 dnia: 07 Grudzień 2010, 12:09:11 »
Altair z niekrytą pogardą spojrzał na Peanuta:
- Ojciec by cię widział, to pewnikiem rzemieniem przez dupsko byś dostał.
Powiedział to poważnie, patrząc gniewnie.

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #288 dnia: 07 Grudzień 2010, 16:33:43 »
-Mam- odpowiedział beznamiętnie krasnolud. I nawet nie oburzył się zbytnio, lub swoje klątwy i bluzgi zostawił na później, bo podróż między niezbadanymi norami, stąpając po podejrzanej i niepewnej ścieżce, pochłonęła całą jego brodatą uwagę.
-Rychlej...- syknął i przyspieszył kroku, ale starał się nie biec, mimo, że i tak już szybko przebierał nogami. Nie kuś licha, bo małe kurestwo nie śpi... pomyślał tylko kiedy zabrzmiały słowa Altaira.

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #289 dnia: 07 Grudzień 2010, 18:57:38 »
Peanut słysząc naganę Altaira zastanowił się przez chwilę, po czym powiedział:
- Właściwie, to wystarczy mi woda. Rzekł, po czym wyciągnął z torby przywiązanej do siodła bukłak z wodą i wziął duży łyk.
- Gunsesie... Zagadnął - Daleko to jeszcze? Zapytał niecierpliwiąc się.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #290 dnia: 07 Grudzień 2010, 19:10:48 »
Anvarunis jadąc obok Zeyfara, spojrzał na zachowanie Peanuta. Zastanawiał się dlaczego ulega on każdemu słowu Altaira. Dlaczego ma to aż taki wpływa na jego decyzje, ograniczając nawet jego pragnienie zwyczajnego piwa. Młodzieniec uniósł na chwilę brwi i powrócił do rozmowy z Zeyfarem.
- Dokładnie. Wszystko jeszcze przed nami. Być może właśnie tam? - rzekł Anv wskazując ręką na miejsce ku któremu zdążają, uśmiechając się lekko przy okazji.

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #291 dnia: 07 Grudzień 2010, 19:16:14 »
- Wybacz na chwile Aragornie, ale muszę Cie narazie opuścić, ciekawość mnie zżera. Aerandir opuścił brata i przyśpieszył konia by przejść na przód kolumny i podjechać obok Gunsesa, zanim cokolwiek powiedział rozejrzał się dookoła po mrocznym krajobrazie który go otaczał: Cicho tu... a cisza nigdy mi nie pasuje, żadnych odgłosów prócz naszych, co to za miejsce?

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #292 dnia: 07 Grudzień 2010, 20:20:20 »
Gunses wsłuchany z ciszę wręcz przestraszył się Aerandira. Cisza. Skała. Mgła...
- Urokliwe miejsce, prawda? - rzekł do swego Syna - To Wilczy Jar. Poległo tu wiele istnień. W czasach starego Numenoru w tych jamach gnieździły się całe watahy Wilkołaków. Tunele ciągną się setkami metrów. Jamy, nory, gniazda. To dawny dom Klanu Wilka. Tu była ich pierwsza 'siedziba' o ile można to tak nazwać - Wampir trochę się rozluźnił. Widział sceny z tego kanionu w Krwawym Krysztale. Jednak to było tak dawno... Tak dawno...
Kroczący gdzieś z tyłu Krasnolud rozrzucał kamyki kopnięciami buciorów.
- Śmierci mokrym psem. Twu! - rzekł i splunął. Mokrym psem. Psem. Gunses zaciągnął się powietrzem. Zapach sparaliżował jego ciało. Wyostrzył zmysły i aż westchnął. A potem spojrzał w górę. Ze szczytów jaru patrzyło na dół 17 sztuk Wilkołaków

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #293 dnia: 07 Grudzień 2010, 20:50:06 »
-Patrzaj kurwie w oko!- krzyknął krasnolud kiedy do jaru wskakiwały Wilkołaki. Jeden po drugim, cuchnące śmiercią, pochłonięte magią walki i szału krwi. Brodacz w kilku susach znalazł się przy wozie, którego woźnica wstrzymał konie i nie bardzo wiedział co robić.
Jeden z wilkołaków wyszedł na czoło tej szarżującej masy, a gniew swój skierował na Domenica, który dopiero co dobył swego młota.
 Potwór, który dopiero co dopadł do obrońcy piwa i miodu zamachnął się potwornie. Domenicowi aż ciarki przeszły po plecach oblanych zimnym potem, a broda, rzekłbyś, stanęła dęba, o ile to możliwe. Nie było jednak chwili wahania co do utrzymania pozycji, bo i jakże pierzchać przed stworzeniem stukroć szybszym? Rozgrzmiało pękającymi deskami, tłuczonym szkłem i szaleńczym wyciem oszukanej bestii, która chybiła głowy krasnoluda druzgocąc ciężko ładunek.
-Heja!- zagrzmiał brodacz kiedy uniósł swe lewe ramię ponad poręcz w potężnym zamachu. ÂŻeleziec z niewiarygodnym impetem opadł na kark Wilkołaka wygrzebującego się spomiędzy rupiecia. Tym razem przeraźliwy odgłos obwieścił, że cios był lodowatym soplem w ognisku serca napastnika.
  Cały majestat wilkołaka ukazał się Domenicowi, kiedy ten począł napierać na wroga od lewej flanki. Już po kilku krokach, niemal niesłyszalnych we mgle walki, dotarł brodacz, o wiele niższy od przeciwnika, do boku rozbestwionego wilkołaka. Ten popędził na poszukiwacza przygód z obnażonymi kłami i pazurami gotowymi do pomsty za odniesione rany. I tym razem krótszy młot i krótszy krasnolud stanęli na wysokości zadania zatrzymując bestię ciosem wymierzonym w brzuch. Działanie podobne do wypicia szczyn orka... Zgięty i pochłonięty trudną czynnością złapania oddechu Wilkołak nie myślał nawet o odpędzeniu brodacza, który wyprostował napastnika ciosem w plecy i druzgocąc kręgosłup. Zdezorientowany gradem uderzeń wilkołak począł machać na oślep włochatymi łapami i szamotać się głową. Odbił co prawda opadające nań kończące tą walkę uderzenie, tak że jedynie kolec rozdarł skórę na ramieniu, ale nie miał szans na zblokowanie kopniaka. Bestia opadła na wóz, całkowicie prozaicznie... Całkowicie prozaicznie też krasnolud roztrzaskał jej czaszkę.

Ranne/Zabite/Całość
0/1/17
« Ostatnia zmiana: 07 Grudzień 2010, 20:52:32 wysłana przez Domenic aep Zirgin »

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #294 dnia: 07 Grudzień 2010, 21:20:43 »
Anvarunis także bardzo szybko, bowiem także bardzo wyczuł obecność wilkołaków, dzięki zmysłom bestii.
- Chodź tu do mnie. - rzekł Anv i zrzucił jednego potwora nią ziemię za pomocą telekinezy. Zaskoczony wilkołak był łatwym celem. Młodzieniec szybko do niego podszedł i zadał mocne pchnięcie w klatkę piersiową, leżącego jeszcze przeciwnika. Aby upewnić się o śmierci potwora, odciął jego łeb. Gdy już uporał się z tym jednym, znów spojrzał w górę. W tym samym czasie wyciągnął rękę przed siebie i wyskandował.
- Ishuoshan - młodzieniec za pomocą energii magicznej zaczął wytwarzać tarcie w górnych partiach atmosfery. Po jakimś czasie dało się usłyszeć charakterystyczne trzaski w chmurach. Nagle z jednej z nich spadło na ziemię wyładowanie elektryczne z towarzyszącym mu ogromnym hukiem. Dotarło bezpośrednio do jednej z bestii, na której Anvarunis był głównie skupiony, zwęglając jej ciało wręcz natychmiastowo. Wszyscy mu pobliscy zostali ogłuszeni.

Grom - Naurangol; Telekineza

Ranne/Zabite/Całość
0/3/17

//Rannych będzie tyle ile MG wyznaczy, grom ogłuszył wszystko w odległości 15m.

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #295 dnia: 07 Grudzień 2010, 21:28:32 »
Krew Altaira niemal zawrzała w żyłach. Adrenalina uderzyła w skroń, wybuchnęła potężnie w klatce piersiowej przedzierając przez żebra tchnienie. Tchnienie zwiastujące krew, szał, śmierć. I najważniejsze: zwiastowało zwycięstwo. Wiktorię odniosłem tysiąc razy, i kolejny raz odniosę - stwierdził po raz tysiąc pierwszy Altair. Kącik ust Altaira nie drgnął, uniósł się, razem z drugim w uśmiechu szaleńca. W uśmiechu zwycięzcy. Krzyknął donośnie, jego martwe oczy rozbłysły tysiącem barw. Szaleństwa i zwycięstwa. Jego klinga błysnęła w świetle księżyca, wyswobodziła ją z pochwy dłoń
wojownika.
- Wstyd mi wprawdzie - wrzasnął pogardliwie - zabijać was, bestie. Nie macie nawet ostrza, ha! Ale spluwam na to, bracia, do broni! Bij! Zabij!
Nogi poderwały się do gwałtownego biegu, z wysuniętym lewym barkiem Altair rozpoczął nacierać na szarżującą chmarę stworów. Znalazł się w niebezpiecznej odległości, i ku jego zdziwieniu, bestia wykonała ogromny skok. Balansując nogami, wykonał wręcz niemożliwy w konsekwencji do utrzymania równowagi, unik w lewo. Miecz świsnął, a na ziemię opadła kępa włosów z odrobiną skóry potwora. Zrobił dwa piruety by uniknąć kolejnego wilkołaka, który nie trafił w niego, i na szczęście, ruszył dalej. Raniona bestia mruknęła niezrozumiale, warknęła i rzuciła się na Altaira. Ten, nie przybrawszy wcześniej odpowiedniej pozy runął jak kłoda na ziemię, powstrzymując wilkołaka na klatce piersiowej. W odległości zaledwie dłoni ze wściekłą zawziętością stwór kłapał zębiskami, wydzielając na twarz Altaira ogromne ilości cuchnącej śliny. Z największym trudem, spiąwszy wszystkie chyba mięśnie ciała, wojownik zrzucił z siebie wilkołaka. Towarzyszył temu przerażający wrzask obydwu walczących. Altair stanął z opuszczonym ostrzem, przetarł twarz. Skurwysyn - rzekł pod nosem. Uniósł miecz, w pozornie spokojnej pozie.
- Bij!!! - wrzasnął tak głośno, że jego samego uszy ucierpiały. Ruszył na bestię i wyprowadził niewiarygodnie szybkie cięcie, którego z rozczarowaniem bestia uniknęła. Wyprowadziła kontratak, potężnym machnięciem obiema łapami. Altair również uniknął, a wszystko to trwało najwyżej kilka sekund. Bestia zgięta wpół wystawiła mu się do ciosu. Zdawało się, że oczy jego i ostrze zapłonęły żywym ogniem. Dokończył - zabij!!! - Wrzask był jeszcze głośniejszy, a siła uderzenia dosłownie urwała potworowi łeb, który z impetem spotkał się z ziemią. Otarł ponownie twarz i przyjrzał się swemu dziełu. Tysiąc i jeden raz odniosłem wiktorię. I odniosę ponownie - pomyślał poraz tysiąc drugi. Z uśmiechem szaleńca, zwycięzcy spojrzał pogardliwie na resztę wroga...


Ranne/Zabite/Całość
0/4/17
« Ostatnia zmiana: 07 Grudzień 2010, 21:31:04 wysłana przez Altair »

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #296 dnia: 07 Grudzień 2010, 21:35:09 »
Aerandir zeskoczył szybko z konia jednocześnie wyjmując miecz, na jednej z półek w tym samym czasie wylądował wilkołak charcząc na wampira, na co ten syknął, by pokazać, że wilkołak trafił na odwiecznego przeciwnika. Aerandir wyciągnął runę Heshar, by być gotowym na rzucenie zaklętej w kamieniu kuli ognia. Wijący ogień pojawił się mu w dłoni, gdy przeciwnik skoczył ze skały na niego, wilkołak nie spodziewał się tego ruchu, gdy ogień uderzył, ten padł płonący na ziemie, wijąc się po niej. Wampir podbiegł do przeciwnika i nie dając mu wstać z ziemi przebił jego serce, kończąc żywot.

Ranne/Zabite/Całość
0/5/17

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #297 dnia: 07 Grudzień 2010, 21:35:47 »
Elf szybkim ruchem wydobył z kołczanu dwie strzały nakładając je na cięciwę, namierzył jednego wilkołaka. Chwila skupienia...Aragorn zwolnił cięciwę, strzały ze świstem poleciały w stronę bestii trafiając w kark.

Ranne/Zabite/Całość
0/6/17

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #298 dnia: 07 Grudzień 2010, 21:48:06 »
//Konsekwencja. Siedzimy w wąwozie, blisko siebie i ktoś używa gromu, który ogłusza wszystko w okolicy 15 metrów. Dobre posunięcie.
//Ktoś całkowicie lekceważąc przeciwnika zadaje kilka pchnięć w brzuch. Wilkołak zapewnie był emerytem bez zębów i rąk. Dał się zabić. Ba! Mamy czas na odcinanie głów.
//Trochę pobłażliwie podeszliście do tego rywala.

//Anvarunis.
Jeden z wilkołaków rzucił się na Ciebie przewracając. Jego łapa rozorała Ci plecy na łopatkach.

//Wszyscy.
Część [6] wilkołaków zeskoczyła ze szczytu i atakują z ziemi. Ich szpony i kły poraniły oba konie zaprzęgu. Zabiły też woźnicę.
Reszta [5] wskoczyła do nor w skałach. Co jakiś czas widać jak przebiegając labiryntami wyskakują i atakują, po czym znowu znikają. 

0/6/17

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #299 dnia: 07 Grudzień 2010, 22:01:05 »
Flamel milczał od dłuższego już czasu. Nie miał po prostu ochoty rozmawiać. Rozmyślał nad sensem wszechświata, życia i całej reszty, gdy przerwał mu dość niepokojący odgłos. Coś na kształt warczenia, ryków bestii i szczęku oręża. Wyrwany z zamyślenia ujrzał hordę wilkołaków szarżującą na drużynę. Nie był to widok, jaki chciałby ujrzeć. Lecz nie czekał, aż których sierściuch go powali i dziabnie. Postąpił wedle takiej samej strategii, ja przy dworze. Najpierw wycofał się za linię kompanów, by stamtąd rzucać zaklęcia. Odwrócił się w stronę włochatych przeciwników i wybrał cel. Tak... wilczek biegający sobie radośnie nieco z tyłu hordy. Mag zaczerpnął trochę mocy magicznej, po czym obrawszy wilkołaka na cel wypowiedział zaklęcie Dużej Błyskawicy.
- Ruush Xuash, Upgrysh Izipash Elish Ilash! - piorun uderzył z nieba, wprost w włochacza. Bestia ryknęła przeraźliwie i padła na ziemię. Porażenie prądem zatrzymało akcję serca, co w rezultacie doprowadziło do śmierci sierściucha.  

0/7/17

Forum Tawerny Gothic

Odp: Mądrość i Prawda
« Odpowiedź #299 dnia: 07 Grudzień 2010, 22:01:05 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top