Autor Wątek: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia  (Przeczytany 16228 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #80 dnia: 16 Styczeń 2010, 11:17:17 »
Elf trzymał srebrna broń w dłoniach, a jak wiedział, była to broń najlepsza na istoty przeklęte i umarłe. W tym samym czasie poczuł że mózg mu pęka, w przenośni pęka. To zjawa skoncentrowała się na nim i wykorzystując ogólne zamieszanie skierowała w kierunku nekromanty swój przerażający wrzask. Elf zatoczył się. Zatkał uszy.
- Ihigi... - jęknął pod nosem i wypuścił piorun kulisty z drżącej dłoni. Nie był to czar największych rozmiarów. W żaden sposób nie mógł zagrozić istnieniu wroga, ale przynajmniej przeszkodził mu w ataku przeprowadzonym na elfie. Ten nagle odzyskał sprawność umysłu i teleportował się tuż za plecy zjawy. Atakujący srebrny kostur stałby się zaledwie jasną smugą w oczach niedowidzącego. Jednak mimo szybkości jaka dysponował elf i umiejętności posługiwania się swoją bronią, Zjawa zdążyła się odwrócić i osłonić się kiściastą ręką, która rozpadła się na kawałki pod wpływem uderzenia. Elf wyprowadził kolejne uderzenie, wykorzystując pęd poprzedniego uderzenia. Nie trafił. Wróg najwyraźniej przewidział atak Elronda i cofnął się do tyłu robiąc unik. Taki manewr ze strony bestii utworzył sporą odległość pomiędzy przeciwnikami. Elf wyciągnął przed siebie kostur i wyskandował zaklęcie celując kosturem w głowę:
- Ah, Aiaq! - Czarna kula ni to płynów, ni to gazów utworzyła się nad kosturem, by w następnej chwili wystrzelić w sam środek czaszki Zjawy. Czar pomknął ku celu trafiając idealnie. Bestia zaczęła wrzeszczeć i szamotać, gdy czar pożerał jej materialną powłokę. Niszcząc byt w którym mogła egzystować w tym świecie. Po paru sekundach z przeciwnika pozostało parę kości i szmaty...

(walka kosturem V - atak obustronny, teleportacja, piorun kulisty, tchnienie śmierci)

5/10 mumie
4/12 szkielety
5/8 zjaw

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #81 dnia: 30 Styczeń 2010, 23:57:20 »
- E! Domenic! Widzisz ty tam co z przodu? - zapytał się elf krasnoluda.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #81 dnia: 30 Styczeń 2010, 23:57:20 »

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #82 dnia: 31 Styczeń 2010, 10:51:29 »
Schody, mrok, kryształ, kurz, schody, mrok, kryształ, kurz... powtarzało się przed oczami krasnoluda na okrągło. Usłyszawszy pytanie przyszła akurat kolej na mrok w tej odwiecznej wyliczance. Domenic zdecydował się odpowiedzieć, jakże treściwie i twardo:
-Nie-[/b]

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #83 dnia: 31 Styczeń 2010, 12:10:13 »
- Aha - odpowiedział wchodząc w ciemność. Zastanawiało go jak długie jest te zejście w duł i skąd, do cholery, jest tu tlen, skoro zeszli już tak naprawdę głęboko...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #84 dnia: 01 Luty 2010, 20:52:40 »
Elrond najwyraźniej zapomniał, że podziemnych poziomów jest bez liku. Są wielkie, rozpięta na setki kilometrów, wypełnione są świeżym powietrzem, poprzez szereg małych otworków między kamieniami wyprowadzanymi na zewnątrz. Cóż taki los…
Schody kończyły się w kolejnym korytarzu. Gunsesa martwiło to, ze nie byli w żadnym z pomieszczeń, wszak wiedział, że na każdym piętrze jest masa sal i komnat. Wszakże jak mówił sam król Isentor, w podziemiach Valfden mieści się wielka metropolia. To dlatego właśnie tu osiedliły się Wampiry. Katakumby Valfdenu, dawniej Numenoru tworzyły podziemne miasto. Władca Wampirów wyobrażał sobie te piękne dracońskie pomieszczenia. Wiedział, że są tusz tusz, jednak marsz nie pozwalał mu na szukanie ich. Gunses musiał znaleźć coś o wiele cenniejszego. Największą i najważniejszą komnatę tych katakumb za panowania Wampirów. Potężną salę o nazwie Piąta ÂŚwiątynia. Nie było możliwości się zatrzymać.
Korytarz w którym się znaleźli nie miał już typowo grobowej formy. Był to wypełniony szeregiem kolumn i posągów, zwieńczony łukami tunel. Piękne fasady, styl budownictwa wprowadzał w zachwyt. Posągi przedstawiające przedstawicieli wszelkich znanych nam ras zostali tu zaprezentowani. Byli również tacy, których utożsamialiśmy bardziej z bestiami. Wysokie i smukłe kobiety ze skrzydłami i potężnymi kuszami w dłoniach. Niskie, krępe i długonose karzełki z młotami w swych szponiastych palcach. I było także wiele innych posągów, których wygląd nie przypominał żadnej ze znanych nam nacji. Na posągach, w miejscy piersi, gdzie na zbrojach widnieje herb a na szyi wiszą medaliony ulokowane był mocno świecące kryształy w wielu dobranych do siebie kolorach. Poraz pierwszy od opuszczenia miasta i zejścia do kanałów zauważyliśmy kolory. Miłe, pogodne kolory rzucane przez kryształy. Gdy wszyscy zeszliśmy i kroczyliśmy już korytarzem ukazało się boczne wejście. Kształtem były to zwykłe wykute w skale przejście w łukiem górującym nad nim. Było jednak misternie wykonane a dookoła niego unosiły się piękne płaskorzeźby. Nie zwracając na nie uwagi wkroczyliśmy do sali. Pomieszczenie mimo wielu tysięcy lat nie zatraciło swego uroku. Był tam przeogromny komin, kiedyś wypełniony wesołym ogniem, dziś kolejny z otworów wentylacyjnych. Były tu ławy, stoły, wielkie szafy. Komoda i potężny, masywny regał na książki. Przedmioty te wykonane z bardzo szlachetnego i drogiego drewna nie do końca przetrwały krocie wieków. Niektóre popękały, inne zapadły się skrzywiły. Jednak urok tego miejsca pozostał. Pozostały zakurzone fiolki alchemiczne i stoły runiczne. Można było tylko fantazjować… Szelest między półkami zwrócił naszą uwagę. Nie mogliśmy jednak na tym się zastanawiać, gdyż nagle wszystkie ściany zaczęły się zsuwać. Wejście wniknęło w ścianę z my zostaliśmy wewnątrz. Sufit opuszczał się w dół, ściany zmierzały ku sobie, rozkruszając kawałki desek, chcąc nas pogrzebać żywcem. Jedyne możliwe wyjście, ratunek przed zgnieceniem – komin również rozpłynął się w powietrzu. ÂŚciany były o kilka kroków od nas. Tylko Elrond, najlepiej wykształcony Mag, jeszcze lepiej – Nekromanta miał dziwne przebłyski. To zauważał zbliżające się ściany, to swą pierwotną komnatę, swą przerażoną i krzyczącą drużynę oraz jakiś ruch między półkami.

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #85 dnia: 01 Luty 2010, 21:04:09 »
Mantos stał w miejscu i rozglądał się na boki, nie martwił się, wszak w każdej chwili mógł się teleportować.
- Guteq, co robimy? Słabo to będzie jak nas zgniecie, jakieś sugestie?

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #86 dnia: 01 Luty 2010, 21:23:46 »
-Vivat pumilus toronor!- wrzasnął zdezorientowanym głosem Domenic. Wiedząc, że marny to opór poszedł na hazard i rozparł ramiona napierając na ściany. Pomagał sobie także nogami. Uniósł w końcu głowę i spojrzał przed siebie, można było dojrzeć strużkę potu spływającą wartko po karku krasnoluda.
« Ostatnia zmiana: 01 Luty 2010, 21:32:04 wysłana przez Domenic aep Zirgin »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 Świątynia
« Odpowiedź #87 dnia: 02 Luty 2010, 18:13:03 »
Elrond stanął. Rozglądną się i zrozumiał że gdyby było to prawdziwe było by to niedorzeczne. W jaki sposób mógłby zniknąć komin? Albo co za głupie stworzenie stworzyły taką pułapkę w miejscu w którym spędzano dnie czy nocy, wykonywano eksperymenty czy czytano księgi? Czuł że dzieje się coś bardzo dziwnego, aż przykuł go ruch wśród regałów. Nie mogło być to nic dobrego.
- Iluzja... To nie dzieje się na prawdę. - powiedział do towarzyszy. - Słyszycie?! - wykrzyknął do najbliższego przestraszonego potrząsając nim. - Oczyśćcie swoje umysły. Zamknijcie oczy, starajcie się odpędzić złe myśli... Qaii! - wykrzyczał na koniec i bez jakiegokolwiek kumulowania mocy magicznej wypuścił czarną kulę ni to płyny ni to gazu w obiekt który spostrzegł za regałami...

(czar: Tchnienie Śmierci)
« Ostatnia zmiana: 04 Luty 2010, 21:19:35 wysłana przez Elrond »

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #88 dnia: 02 Luty 2010, 19:02:35 »
Krasnolud w natłoku myśli i chaosie zdarzenia wyłowił słowa elfa. Nie przerywając swoich dotychczasowych działań starał się postąpić podle zaleceń. Wszystko wokół szalało i wirowało, przed oczami ukazywały się najróżniejsze formy...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #89 dnia: 04 Luty 2010, 17:49:57 »
//Prosiłem o podawanie umiejętności po poście. Nie będę biegać i patrzeć co też za czaru użyłeś.

Gunses miał już wołać do Mantosa aby przeteleportował tyle ile tylko może członków drużyny na zewnątrz, gdy nagle obraz przed jego oczami stracił kolory rozmył się a po chwili pojawiała się stara znana już mu komnata. Komin stał tam gdzie stał, wszystkie przedmioty stały nie poruszone oprócz czegoś, co rzucało się miedzy regałami. Wampir zauważył pędzącą w to coś magiczną kule, która jednak nie będąc telekinetycznie kierowana nie nabrała precyzji. Wampir zdążył zauważyć pośród regałów istotę, której nie chciał tu spotykać. Księżycowy Czarownik chcąc uniknąć magicznego pocisku musiał odskoczyć, przez co stracił panowanie nad naszymi umysłami. Liczyła się każda sekunda, chociaż teraz Czarownik miał dużo trudniejszy orzech do zgryzienia. Wkraść się w myśli innych łatwiej mu, gdy pozostaje niezauważony. Teraz, gdy nasze umysły były świadome zagrożenia zyskały na obronie. Jednak nadal czas bym najważniejszy. Księżycowy Czarownik widząc, że Elrond jest najbardziej odporny na jego uroki skupił swą wolę na Elfie chcąc go jak najszybciej wyeliminować...


Nazwa:

Księżycowy Czarownik

Opis:
Czarownik, który po swojej śmierci ''żyje'' nadal. Po części żywy, napawa się strachem i nieszczęściem. Spotkać go można jedynie w nocy pełni, kiedy to wychodząc z kryjówki napawa się i odżywia światłem księżyca. Jego ciało na pół zgniłe podtrzymuje przy życiu potężnymi emocjami ludzi. Porywa dzieci, straszy, wiedzie na śmierć, aby potem chełpić się i żywić rozpaczą, bólem, strachem czy w końcu samą śmiercią. Mistrz Iluzji. Potrafi wnikać w umysły aby tam władać nad zmysłami. Ofiara widzi się np. na bagnach pośrodku nocy, lub w zasypywanym ziemią dole, choć w prawdzie jest środek dnia, a ofiara jest u siebie w domu. Czarownik mami i zwodzi ofiarę, aby ta w swej wizji wpadła w grzęzawisko i utonęła. Podczas tego, czerpie moc z emocji ofiar. Co dziwnego, osoby u których wizja kończy się śmiercią, umierają naprawdę. Zdarzały się przypadki, że znajdowano w domach mieszkańców, w których płucach była woda z bagien, czy piasek. Podczas pełni niebywale silny. Może znikać, pojawiać się, rozpływać w blasku księżyca to znów w nim się tworzyć. Słaby, gdy pozbawimy go dopływu księżycowego blasku, lub poza pełnią. W dzień bezbronny leży w swej trumnie. Zabić go można najlepiej wystawiając na słońce lub całkowicie spalić.

Walka:
Używa czarów z zakresu Magii Iluzji, oraz atakujesz szponami. Stara się nie wejść w pole widzenia swej ofiary. Skrywa się w mroku, mamiąc, wchodząc w umysł, przejmując władzę nad zmysłami. W przypadku walki z bliska, używa ostrych paznokci. Może również dmuchnąć pyłem, który ma właściwości usypiające.

Ataki:
Atak szponami – Atak ostrymi i długimi paznokciami, które są zarażone trupim jadem.
Aura Księżyca – Walka magią z zakresu iluzji. Dodatkowo znajomość wszystkich atrybutów magicznych.
Księżycowy Pył – Proszek opadając na ofiarę wprowadza ją w głęboki sen.

Atrybuty:
+ ciche poruszanie się
+ kamuflaż
+ wystraszenie
+ odporność na magię
+ długowieczność
+ zdolność do wkradania się w umysł
+ wielka moc w nocy, podczas pełni
- wrażliwość na ogień
- wrażliwość na światło słoneczne
- wrażliwość na dobre emocje
- wrażliwość na srebro

Trofea:
- brak

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #90 dnia: 04 Luty 2010, 21:37:43 »
// zapomniałem całkiem, alem się poprawił ;p

Elf stanął bez jakiegokolwiek poruszenia się. Przed sobą trzymał kostur. Jedyne co chciał w tej chwili zrobić to nie tworzenie jakiegoś zabójczego ogromnego pocisku, teraz zależało mu na sytuacji w której się znajdował, która po części go rozbawiła. Chciał by te dobre myśli przepłynęły przez jego ciało by nic ich nie mogło zmącić, żadne przykre wspomnienia które należały do odległej przeszłości. Był nekromantą. Obcował z umarłymi, sam by nim po części. Spędzał długie godziny w katakumbach, w starych kryptach które polubił i w których nie czuł się nie swoją. Bawiło go że Czarowni chciał użyć przeciwko niemu złych emocji których nie miał, a jego ciało wypełniła błoga radość która chciał podzielić się z Księżycowym Czarownikiem. Kryształ, który był zwieńczeniem kostura wycelował we wroga gotów do ataku...

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 Świątynia
« Odpowiedź #91 dnia: 04 Luty 2010, 22:57:36 »
Mantos, gdy iluzja zniknęła natychmiast skoncentrował się i wypowiedział formułę zaklęcia
- Ipush Grash, Osh Isarishash
W jego dłoni zmaterializowała się kula ognia. Elf cisną nią i za pomocą psioniki naprowadził na czarownika.



Koncentracja; Kula ognia; Psionika;

//Kwestie skuteczności ataku pozostawiam tobie Gutqu

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #92 dnia: 05 Luty 2010, 15:15:02 »
Czarownik wyczuwając pozytywne emocje jakie posiadał w tej chwili Elrond zaryczał. Krzyk rozpaczy przetoczył się po stali. Księżycowy Czarownik nie mógł pokonać dobrych, pomyślnych emocji. Nie mógł nawet próbować z nimi walczyć, były stokrotnie silniejsze od niego. Chwila dekoncentracji, jaka minęła na wyswobodzenie się z pułapki pozytywnych myśli Elfa zaskutkowała brakiem obrony. Gdy tylko kula ognia zabłysła w pomieszczeniu Gunses dobył miecza. Napędzany pocisk uderzył w Księżycowego Czarownika z ogromną siłą. Uderzenie, nie dość ze odrzuciło przeciwnika i powaliło go, sprawiło że cały zajął się ogniem. Gunses był już przy nim. Wiadomym było, że wystarczy Czarownikowi wkraść się w czyjeś myśli, aby iluzjonistycznie zabijając go samemu się zregenerować. Wampir nie dał jednak takiej możliwości swemu przeciwnikowi. Zaatakował szybko z wyrzutu ręki w dół, celując w leżącego wciąż na ziemi nieumarłego. Miecz zasyczał i wyfrunął z dłoni Wampira. Ostrze przeszybowało kilkadziesiąt centymetrów po czym z siłą wbiło się w miejsce dawnego serca. Księżycowy Czarownik zawył, a miecz zadygotał zatrzymując się na podłodze pod swą ofiarą. Ból mentalny, jaki sprawiło srebro zablokował myśli przeciwnika. Nie był on wstanie się podnieś ani nawet wyciągnąć miecz ze swej klatki piersiowe. Powoli ciało dopalało się, a Czarownik wił się w agoniach. Jak to jednak bywa z nieumarłymi, dla pewności należałoby zniszczyć jego głowę...

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #93 dnia: 05 Luty 2010, 16:42:29 »
I tutaj z pomocą zza zwalonych regałów wyłonił się krasnolud. Nie był to może deus ex machina, ale w chwili wyswobodzenia się z ksiąg, które spadły na niego kiedy zatoczył się zdezorientowany iluzją, a konkretnie jej brakiem, wyglądał niczym mistyczny mściciel czy kat światów. Rzekłbyś niszczyciel niewiernych albo mroczny demon z samego wnętrza ziemi. Pewne jest natomiast, że wyglądał jak nie lada wkurwiony krasnolud. Brodacz bowiem w geście pogardy i zemsty uniósł wysoko ponad głową księżycowego czarownika topór i z prędkością nie pozwalającą na uchwycenie szczegółów ostrza opuścił mithrilowe arcydzieło na kark.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #94 dnia: 05 Luty 2010, 20:55:43 »
- Robisz to źle - powiedział elf z miną znawcy i mędrca. (;p) Podszedł do turlającej się czaszki, zatrzymał ja stopą i przebił zaostrzonym końcem swojego kostura.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #95 dnia: 05 Luty 2010, 23:57:31 »
Tak oto wspólnymi siłami zabiliśmy powtórnie Księżycowego Czarownika.
- Hmm... Może znajdziemy w tej sali coś ciekawego...

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #96 dnia: 06 Luty 2010, 11:29:31 »
Mantos zaczął przeszukiwać pomieszczenie...

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #97 dnia: 06 Luty 2010, 17:05:20 »
A elf skierował się do stołów alchemicznych. W Pakcie wybrał sobie Alchemie jako specjalizację więc ciekawiło go jakie substancje czy eliksiry mogły przetrwać próbę czasu i nadawać się jeszcze do użytku...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #98 dnia: 06 Luty 2010, 18:41:17 »
//Mantos. Przy ścianie, między lewym filarem komina, a starą dębową szafą znajdujesz spory metalowy kufer.
//Elrond. Buteleczki, chociaż zakurzone, skrywają w sobie mikstury. Niektóre nie przetrwały, inne natomiast wydają się być całkiem dobrze zachowane.


Pomieszczenie nie jest zrujnowane, a świadczy to tylko o jednym. Z tego pomieszczenia nikt nie uciekał, nikt go nie zdobywał. Przyszedł czas, kiedy właściciel tej sali, tych ksiąg, alchemicznych flakonów zdecydował się opuścić to miejsce. Oto pierwszy raz natrafili na oznaki życia. Nie śmierci. ÂŻaden wilkołak tu nie wszedł, żaden rabuś nie zapuścił się tak głęboko. To właśnie tu żyła rozwijała się najpierw cywilizacja Draconów, a później Wampirów. Tak... Sal takich jak ta jest mnóstwo. I są prawdopodobnie w takim samym stanie. Oni tu żyli. Widać to na każdym kroku. ÂŚciany obwieszone trofeami i bronią. Chociaż dawniej pomieszczenie to należało do Dracona, to po wiszącej broni łatwo stwierdzić, że następnym właścicielem był Wampir. Gunses nie mógł się na patrzeć. W tym czasie Mantos otworzył skrzynię, w której znajdowało się 1500 sztuk złota.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #99 dnia: 06 Luty 2010, 18:59:41 »
Elf ocalałe mikstury poukładał obok siebie po kolei je licząc i sprawdzając ich zawartość. Chciał je zabrać do Paktu.

// co widzę?

Forum Tawerny Gothic

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #99 dnia: 06 Luty 2010, 18:59:41 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything