Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Nałogi

<< < (9/12) > >>

Judaszynio:
Nałogi, dla mnie jawna oznaka słabości. Jak ktoś nie umie zapanować nad żądzami i popędami staje się w moich oczach jednoznacznie gorszy.
Nie palę, nie piję, nie ćpam. Uprzedzając wypowiedzi w stylu: "Jak nie zaznałeś to i się nie uzależniłeś"; stwierdzam, iż alkohol znam doskonale, a i z innymi używkami miałem kontakt. Mówię nie i nie ma zmiłuj. Komputer- jak wypadnie, głownie do niezbędnych prac, albo jak fora do wyrażenia swoich poglądów w szerszej społeczności. Wszystko w granicach rozsądku, tak aby nie dać się zniewolić.

Respev:

--- Cytuj --- Jak ktoś nie umie zapanować nad żądzami i popędami staje się w moich oczach jednoznacznie gorszy.
--- Koniec cytatu ---
Bez komentarza. Gó*no za przeproszeniem wiesz i g*wno będziesz wiedział. Wiele ludzi popada w alkoholizm z powodu słabego zdrowia psychicznego, depresji, fobii itp. Rzeczywiście, są g*wno wartymi ludźmi, niższą formą społeczną, nie mającą prawa bytu, bo nie umieją zapanować nad tą chorobą i przez to piją.


--- Cytuj ---Komputer- jak wypadnie, głownie do niezbędnych prac
--- Koniec cytatu ---
Praca w paincie i MS Word?

Judaszynio:

--- Cytuj ---Bez komentarza. Gó*no za przeproszeniem wiesz i g*wno będziesz wiedział. Wiele ludzi popada w alkoholizm z powodu słabego zdrowia psychicznego, depresji, fobii itp. Rzeczywiście, są g*wno wartymi ludźmi, niższą formą społeczną, nie mającą prawa bytu, bo nie umieją zapanować nad tą chorobą i przez to piją.
--- Koniec cytatu ---
Ustosunkować się nie umiesz, czy brak konsekwencji jest zmorą tego forum? Brak komentarza to wedle Ciebie szeroko zakrojona negacja poglądów tak? Brawo, ktoś tu chyba nie wie co to matura z polskiego.
Dalej, odnosiłem się do kontekstu tego oto tematu, panie szambowidzący. Ale widzę, ze takim jak Ty, pseudo psychologom, prawdopodobnie doświadczonym przez los("Nie ta zabawka mamo!"; "Mikołaja nie ma?") należy tłumaczyć jak chłop krowie na zagonie, tudzież wniknąć głęboce w arkana łopatologii, a i prawdopodobnie kuracja wstrząsowa przy użyciu sztychówki by nie pomogła. Radzę cofnąć się do okresu rozwoju prenatalnego, może jak pochodzisz z mamcią i posłuchasz jak dorośli rozmawiają to zaczniesz pojmować.
A dla wyjaśnienia:
Nastolatek, pali bo palą rówieśnicy. I nie ten dwunastolatek z niewyrobionym własnym zdaniem. Ale właśnie siedemnaście i wzwyż. Zasłanianie się, bo wszyscy palą. Przed szkołą muszę. Po szkole też, najlepiej w trakcie też. Rano do kawy również. I cholera wie kiedy jeszcze. Kiedy spytasz czy chce rzucić, stwierdzi, że nie bo lubi- nie ma siły.
Oczywistym jest, że są w życiu sytuacje na tyle traumatyczne, tragiczne, że najsilniejszą osobę wciągną w nałóg i jak pisałem takim ludziom należy pomagać z wszelką godnością. Postów wiele nie mam więc sobie popatrzeć można.


--- Cytuj ---
--- Cytuj ---Komputer- jak wypadnie, głownie do niezbędnych prac
--- Koniec cytatu ---
Praca w paincie i MS Word?
--- Koniec cytatu ---
Silimy się na ironię, o zgrozo jakże mierny poziom. ÂŻeby Ci miło nie było to jestem użytkownikiem linuksa(nie ubunciu...kotecku). A także współpracuję z jednym z większych zinów kulturalnych. Tak więc, żale w kąt. Otrzyj smarki z nosa i wtedy zabieraj się do rozmów.

lord_bum:

--- Cytuj ---pseudo psychologom
--- Koniec cytatu ---

To jedyne słowo, którym umiecie się wyzywać?


--- Cytuj ---Ale widzę, ze takim jak Ty, pseudo psychologom, prawdopodobnie doświadczonym przez los("Nie ta zabawka mamo!"; "Mikołaja nie ma?") należy tłumaczyć jak chłop krowie na zagonie, tudzież wniknąć głęboce w arkana łopatologii, a i prawdopodobnie kuracja wstrząsowa przy użyciu sztychówki by nie pomogła. Radzę cofnąć się do okresu rozwoju prenatalnego, może jak pochodzisz z mamcią i posłuchasz jak dorośli rozmawiają to zaczniesz pojmować
--- Koniec cytatu ---

Ale za to Ty jesteś najmądrzejszy i wszystko wiesz. Brawo.

Ankh-Morpork:
Ja osobiście żadnych nałogów szkodliwych dla zdrowia nie mam ( wiecie-papierosy, narkotyki i takie tam). Kiedy widzę, że jakiś dzieciak pali papierosy, który ma może 10 lat żal mi ich, ale z drogiej strony to nie moja sprawa- sami sobie szkodzą, będą mieli skutki w przyszłości, w tedy zrozumieją, że postąpili źle... Nie wiem, czy to można zaliczyć jako nałóg, ale mam jakby 2: granie na kompie i słuchanie muzyki  . Wcześniej napisałem, że nie mam nałogów, a teraz pisze, że mam dwa-chodziło mi o to, że nie mam żadnych szkodliwych dla zdrowia. Komputer i muzyka może są szkodliwe, ale w większych "dawkach", a ja aż tak bardzo nie przeginam. No przecież te 2-3 godzinki dziennie to chyba nie jest przegięcie, ale nałóg już jaki taki jest  

uszanowanie

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej