Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Nałogi

(1/12) > >>

Khaleb:
Witam, na wstępie chcę napisać, że do napisania tego tematu zainspirował mnie temat bodajże "nałóg telewizyjny". A przechodząc do sedna sprawy, czy macie jakieś uzależnienia? Obojętnie jakie, ja na przykład jestem jestem uzależniony od papierosów, palę przeszło 4 lata. Próbowałem rzucić wiele razy ale w końcu doszedłem do wniosku, że i tak kiedyś trzeba umrzeć, a jeżeli przyczyną mojej śmierci mają być papierosy to trudno. Lepsze to niż narkotyki. Wiem, że wielu jest tu młodych użytkowników, ale temat ten dotyka coraz to młodszych osób. Może ten temat wyda się wam głupi, lecz dla mnie jest normalny i każdy kto jest od czegoś uzależniony może się tu wypowiedzieć i to całkowicie anonimowo, prawda? Czekam na wasze odpowiedzi, mam nadzieje, że ktoś odpisze. Pozdrawiam

_Snopek_:
W sumie jako 18 letni obywatel tego Kraju żadnych poważnych nałogów nie posiadam.
Jedyny w któy wpadłem co zrozumiałem po roku grania i zarazem z którego powoli wychodze za sprawą braku wolnego czasu jest gra internetowa www.galaxywars.pl.
Wszystkim odradzam grania gdyż może się to wydać głupie ale wciąga jak diabli, w chwili obecnej gram w nią tylko dla znajomości które udało mi się zawrzeć przez ponad rok gry ale nadal mam dziwne nawyki np wstaje rano i pierwszą rzeczą jaką robie to włączenie komputera.

Tyle odemnie pozdrawiam _Snopek_

Trivet:

--- Cytuj ---palę przeszło 4 lata
--- Koniec cytatu ---
Biorąc pod uwagę to, iż urodziłeś się na początku poprzedniego dziesięciolecia to dużo. Rozumiem, że mając 12 lat myślałeś o tym bardziej jako coś fajnego, a nie jako poważny nałóg. Ale nie wymądrzam się już więcej, gdyż ja również przez to przechodziłem.

Osobiście palenia nie toleruje. Spróbowałem, podziękowałem. Wogóle moge powiedzieć, że jestem wolny od nałogów, gdyż próbowałem prawie wszystkiego i żadna z tych sztucznych przyjemności nie zdominowała mną. Już mam za sobą lata w których czułem potrzebe zaistnienia poprzez nałogi. Alkohol owszem lubie, ale potrafie bez niego żyć. Jeśli chodzi o narkotyki...jestem czysty(ale nie zawsze tak było...naprawde ustrzegam młodszych userów, gdyż to nic nie daje). Z bardziej przyziemnych nałogów...niedawno pisałem, iż nie jestem uzależniony od kompa. Teraz głębiej nad tym myśląć zradza się we mnie taki wewnętrzny spór. Fajnie bowiem jest czasem posiedzieć troche dłużej...Sam nie wiem. Troche w opozycji tego co wcześniej napisałem powiem, iż mam nałóg. Muzyka! Nie potrafie bez niej żyć. To jest to co mnie nastraja na odpowiednie fale i pozwala żyć z energią.

Pozdrawiam...Triv

Arkhan:
Głównym problemem nie jest sam fakt palenia papierosów przez "młode osoby" ale dojście do sedna sprawy - dlaczego tak się dzieje?
A no , bo to kolega, bo to w towarzystwie, to nie wypada nie zapalić. Często młodzi palą dla szpanu, czy to przed kolegami czy koleżankami. Szpan, lub zabawa przeradza się z czasem w chorobę, bo każde uzależnienie jest chorobą psychiczną?
Ja jestem uzależniony od komputera, spędzam przy nim bardzo dużo czasu izolując się od świata i tego, co wokoł mnie otacza. Powiem wam, że dobrze mi z tym, ograniczam się do kontaktów w szkole/podwórko i większośc gadam z ludźmi przez komunikator. Nie interesują mnie żenujące publiczne dyskoteki, gdzie strumieniami leje się alkochol i kwitnie biznes narkotykowy. Nie bawi mnie taka forma rekreacji, wolę posiedzieć przed PC przy dobrym filmie lub grze z koleżanką :P . Nie oznacza to że cały czas siedze w domu, poprostu kiedy niema nic do roboty, a na dworzu ni znajomego, wtedy komp komp komp :P. Oczywiście nie jestem na tyle uzależniony, aby nie móc wyobraźić sobie życia bez komputera, acz kiedy on jest zepsuty, dośc trudno zorganizować sobie czas wolny ;].

Z wyrazami szacunku...

Riddle.:
Nałogi powiadacie... Cóż, posiadam ich kilka. Z niektórymi walczę a niektórym się poddaje. Mam w swojej czerwonej krwi nałóg komputerowy który ograniczam i z którym ogólnie daje rade wygrywać. Nałogowi wychodzenia w miasto się całkowicie poddaje gdyż nie ma nic piękniejszego niż wybycie z ekipą do klubu lub ogólnie się poszwendać. Posiadam jeszcze niestety nałóg palenia papierosów. Z tym walczę, lecz nie potrafię wygrać. Dobrze, że przynajmniej wiem, że to jest jedno wielkie badziewie. To już dobry znak u nałogowego palacza. Z powodu tego, że niedługo skończę 18 lat rodzice jako-tako tolerują moje palenie, ale nałożyli mi jedną zasadę: nie palić w domu(  ) Nie zamierzam jej złamać... Moim chyba jednymi z największych jeszcze nałogów to moja gitara, muzyka i dziewczyna( mam nadzieje, że jak będzie to czytać to nie wkurzy się za kolejność...). Na gitarze gram od ponad roku i nie wyobrażam sobie przynajmniej 30 minutowego odlotu ze strunami. Muzyki słucham codziennie. Dziewczynę uważam za tę jedyną i też chyba można ją brać za nałóg.

Z wyrazami szacunku...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej