Tereny Valfden > Dział Wypraw
Podziemia
momo:
Po chwili z wody wynurzył się momo i czym prędzej złapał się wystającej z wody skały.
- Wariaci. Nawet nie wiadomo gdzie to się kończy. Całe szczęście, że po drodze nie było żadnych wodospadów.
Elf wygramolił się na brzeg, po czym dołączył do grupy.
Alsvithe:
Alsvithe wynurzyła się parskając.
-Tfu, paskudztwo, lodowate... - szczękając zębami z zimna wyszła na brzeg, cała ociekała wodą. Rozejrzała się za czymś, czym mogłaby rozpalić ogień i się wysuszyć, ale nic nie zauważyła- usiadła więc tylko i wyżymnęła ubrania. Po chwili zaczęła się trząść, zwinęła się w jak najmniejszy kłębek i próbowała rozgrzać.
Madzia:
Elfka nagle znalazła się w lodowatej wodzie. Na początku straciła świadomość gdzie jest i co robi w wodzie, jednak po krótkiej chwili udało jej się wypłynąć na powierzchnię i dopłynąć na brzeg. Wywlokła się z lodowatej "kałuży" i ruszyła do swoich przyjaciół
- Kurde ale sie zrobiła zimno - mruknęła do towarzyszy Magda. - Przydało by się ognisko. Nie ma chyba raczej nic co mozna by podpalić. Ma ktoś jakiś pomysł ?
Grison:
Greg popatrzył na zmarznięte kobiety.
- No tak. Można się było tego domyśleć- powiedział łowca po czym podszedł do zwiniętej w kłębek Alsvithe. Dracon przykucnął i wziął kobietę w ramiona przykrywając ją skrzydłami.
- Jeszcze chwila, a będzie ci ciepło- powiedział Greg zwracając się do Alsvithe. Na co czekasz Bela? Kobieta tu marznie- dodał po chwili wskazując ruchem głowy na Madzię.
kubason:
W końcu dopłynął i Bezio, na powierzchni zaczął pluć z ust wodę, którą się zachłysnął w czasie nurkowania....stanął na równe nogi i dołączył do grupy. Usiadł na ziemi i trzęsąc się z zimna czekał na poczynania Grega
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej