Tereny Valfden > Dział Wypraw

Podziemia

<< < (8/19) > >>

Bela:
Bela kręcił się w pobliżu dziewczyn i walczył tylko odpierając ataki piaskowców i rzucając co chwilę w stronę Madzi i Alsvithe czy sobie radzą i czy nie potrzebują pomocy. Bela raz po raz odpychał przed siebie potwora, a gdy ten podbiegał wbijał mu w łeb miecz - stało sie to już rutynowe.
- Trzeba znaleźć mechanizm który je podtrzymuje przy życiu! Wody tu nie ma więc to musi być coś innego! - krzyknął Bela - kiedy one ożyły?
Po czym musiał się schylić przed nadlatującym łańcuchem. Dracon wyprostował się i przeciął piaskowego stwora w pół.
- Jakieś sugestie? To Chyba te diamenty, miały oddziaływać na naszą chciwośc, co się z resztą udało - teraz mamy za swoje!

Grison:
- Cholera. Brać diamenty!- krzyknął Greg odpychając stwora. ÂŁowca patrzył na leżąca na piasku kamienie po czym ruszył w kierunku nich. Greg biegł truchtem uważając na potwory jednak nie udało mu sie ich uniknąć. Nie minęła chwila, a dwa piaskowe stwory zagrodziły mu drogę. Jeden z nich zamachnął się łańcuchem lecz Greg w porę schylił sie unikając ataku. ÂŁańcuch uderzył w innego potwora obcinając mu rękę. Greg wykorzystał sytuację i zciał głowę jednemu potworowi, a drugiemu wsadził miecz w udo. Następnie gwałtownie wyrwał ostrze i podciął demonowi gardło, z którego wysypał się brązowy piasek.
- Już niedaleko- powiedział do siebie Greg biegnąc do diamentów jednak za nogę złapał go kolejny demon szarpiąc łańcuch. Greg wywrócił się po czym jednym ruchem miecza odciął łańcuch.
- Do diamentów! ÂŁapcie diamenty!- krzyczał leżący na piasku Greg, do którego właśnie podbiegał demon.  

Bela:
- NIE! - krzyknął Bela i rzucił się biegeim w kierunku leżącego Grega, nad którym stał piaskowy demon. Bela biegł odpychając na boki bestie i wyskoczył w powietrze wpadając od tyłu w pastwiącego się nad Gregiem przeicwnika. W wyniku uderzenia dracona demonowi przetrącił sie kręgosłupi już ż martwym demonem, który miał zaraz powstać Bela upadł na ziemię. Nie zważając na nic Bela poderwał się na nogi pobiegł w stronę diamentów. Udało mu się je dorwać w swe łapska i rozpaczliwie próbował umiejscowić je z powrotem w oczodołach pomnika.

Enzo:
- Izrael! - krzyknął ÂŁowca -W miarę możliwości spróbuj osłaniać mi tyły, żeby żadne bestialstwo mnie nie zabiło Poczym mówiąc to łowca zaczął uderzać mieczem bestię, która ciągle odpierała ataki, ale Enzo był w miarę dośwaidczony we władaniu bronią...

[trup]

Izrael:
- Się robi Enzo! - Odkrzyknął Izrael i podbiegł do swego kolegi. Nagle zauważył stwora jak zamaczorte się na kamrata więc rzucił się na niego z wyciągniętym  mieczem. Przebił mu klatkę piersiową, a widział jak Greg odcina jednemu głowę i wysypuje się piasek więc postąpił tak samo. Gdy odwracał się jeden z Demonów zaczepił łańcuch o nogi łowcy i przewrócił go. Zdenerwowany wampir mocno szarpnął łańcuch przewracając Demona przed sobą. Wtedy zadał mu wiele ran, aby ten troszkę pocierpiał za swoje grzechy i zabił go znowu odcinając mu głowę. Wtedy kolejny potwór, trochę większy od pozostałych uderzył łowcę łańcuchem w plecy i zaczepił go o nogi przewracając łowcę i wytrącając mu miecz na około 5 metrów. Izrael był bez szans więc zaczął wołać:
- Pomocy! Ludzie podajcie mi chociaż miecz! On mnie zaraz zabije!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej