//Nie zapomnij, Aragornie, siekać krasnoludami, bo 30 ludzi będzie ciężko we trzech (jak na razie) wykończyć.

Odetchnął głęboko i ruszył za resztą towarzyszy. Stali za zakrętem, więc musieli przejść kawałek, by zobaczyć, co kryje się dalej. Okazało się, a jakżeby inaczej, że jest tam następna, spora grupka wojowników i obdartych bandziorów. Każdy miał na sobie kolczugę, lecz nie było to nic, czego nie mógłby pokonać jego czarny miecz.
Aragorn ruszył pierwszy, eliminując ochroniarza na murze. Tuż obok niego biegł Funeris, który wykorzystał skrzętnie element zaskoczenia, jaki uzyskali, i wbiegł na najbliższego przeciwnika. Zdzielił go klingą przez czerep, aż jego wątpliwej wiedzy mózg obryzgał tego stojącego nieco dalej. Pchnął tarczą do przodu, wykonując następne cięcie w korpus któregoś ze zbirów, który wyglądał jak typowy ochroniarz.
//Ile metrów jest z muru do placu? Jaka jest wysokość? Są tutaj jakieś schody na dół?
15x ochroniarz (na murze)
14x wojownik zgromadzenia (na placu, poniżej)