Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Przedmioty szkolne
Valdar:
J. Polski – No tutaj jest ok ;) zrobi się to prace domowe to jakąś prezentację i przez resztę roku można spać na lekcjach ^^ 8/10
Geografia – Mam nową nauczycielkę ;) nie miałem z nią za dużo lekcji by oceniać. Więc może za jakiś czas -
Matma – Ehh, mamy dziwną facetkę ;) słabo wytłumaczy, mało przećwiczy, a dużo wymaga. 3/10
W-F – ÂŁooo tu je suuuper ;) facet który może nam załatwić wolne boisko :) 10/10
Fiza – Noo tu trochę gorzej :) ale jakoś idzie. Nauczyciel lubi sobie stroić żarty :) 3/10
Chemia – Tuu jest bardzo dobra sytuacja ;) Nauczycielka ta umie wpoić nam to co trzeba 6/10
J. Angielski – Moja wychowawczyni tego uczy ;) Jakoś idzie choć czasem coś przekręcam i się załamuje :] 7/10
Religia – tu nic nie robimy :P 10/10
Biologia- tutaj jest żal.pl ;P nauczycielka sroga, mało co nam wpoi do głów. Widać to po ocenach ( jak ktoś pójdzie do odpowiedzi to wszyscy wiedzą jaka będzie ocena :P ). 1/10
PO - no nawet może być ;) chociaż na lekcjach głównie się nudzę. 6/10
Pracownia elektryczna i elektrotechniczna - Za mało miałem tego przedmiotu b ocenić ;P
Pracownia - Noooo tu normalnie da się pogadać z nauczycielem i wszystko wyjaśni ;) 10/10
Przyrządy Pomiarowe - Trochę nauki, trochę humoru w sumie niezła mieszanka. 10/10
Układy Cyfrowe - Ehhh jakoś idzie zamienianie systemów dziesiątkowych na binarne :P 5/10
Układy Analogowe - To jest jakby kontynułowanie podstaw elektroniki :) 5/10
Nero:
Bardzo fajny temat.
Matematyka- nawet lubie ten przedmiot, chyba dla tego że mamy dobrą nauczycielke. Jak sie nie umie to wytłumaczy, a nie się drze jak niektóre. Ocena 6/10
Polski- Przedmiot z którego nie jestem mistrzem. Nauczycielka sama w sobie jest fajna ale coś mi nie wchodzą te partykuły, zaimki i ta ortografia! Ta lekcja jest nudna i męcząca. Ocena 4/10
Chemia- UWIELBIAM. Mam same 5 i 4 z chemi. To u nas rodzinne: tata miał 5, mama miała 4 i ja też mam 5. Umiem te wzory i rozumiem sens chemii, tym bardziej ją lubie gdy robimy doświadczenia. Ocena 9,5/10
Geografia- Lekcja fajna, pani miła, ale zato dużo do nauki. Geografia to jedna z tych lekcji gdy trza sie baaaaaardzo pouczyć. Jednak dosyś lubie ten przedmiot. Ocena 7/10
Historia- Lekcja sama w sobie ciekawa, lecz za to dużo nauki. Nauczycielka jest wymagająca. Trzeba znać wszystkie daty i co się wtedy działo. Mimo to nieźle mi idzie. Ocena 5/10
Fizyka- "UUUU to będzie rzeźnia" jak to muwie przed fizą. Jestem bardzo słaby z fizyki. Nauczycielka nie tłumaczy zbyt dokładnie. Ja poprostu tego nie umiem! Ocena 1/10
Niemiecki- "Wolność i swoboda" na lekcji jest łach, gadamy ale i troche się uczymy. Jest to lekcja gdy można się rozluźnić i odpocząć. Nieźle mi idzie z niemca. Ocena 7,5/10
Godz.wych- Lekcja spoko o ile się nauczycielce nie podpadnie. Jak się przesadzi to robi nam matme. Lubie te lekcje bo jest po prostu fajna! Ocena 8,5/10
Plastyka- Nauki mało za to dużo zabawy. Nie wiele teori a ja nawet lubie malować. Nauczycielka nie jest zła ale nie jest też aniołem. Ocenia 9/10
W-F- Co tu dużo muwić. Lekcja fajowa: najpier rozgrzeweczka a potem se mecza tniemy w noge. Od czasu do czasu sprawdzian ale to można przeżyć. Ocena 9/10
Informatyka- Super lekcja. JA lubie informatykę i dobrze ją chłonę. Jestem najlepszy z klasy. Nauczyciel luźny i ogułem ziom. Ocena 9,5/10
Religia- Too jest horror. Ja nie wierze w nic. Ani w boga, ani w budde itd. Rodzice mi karzą chodzić. tosz to masakra. Ale przynajmniej można sie kimnąć. Ocena 6/10
WOS-Lekcja spoko. Nie ma dużo do robory. Nauczycielka fajna więc nie ma na co narzekać. Lubię ten przedmiot, tak po prostu. Ocena 8/10
I to na tyle
PzDr
Dairin:
Witam. Jako, że ja także poszłam do nowej szkoły, pozwolę sobie również skomentować sytuację, podobnie jak Boba Fett.
Na początku pragnę dodać, że jestem w klasie o profilu humanistyczno-historycznym. Mam z nim tyle wspólnego, co piernik z wiatrakiem :D
Więc zacznę od...
Języka Polskiego: Jako klasa humanistyczna mam 6 godzin. Pon, wt, śr po dwie godziny. Powiem tylko tyle, że największy kryzys to jest we wtorek, bo to dwie ostatnie godziny. Pani mówi, mówi, mówi, mówi... itd. a my notujemy i notujemy i notujemy.... Tematy lekcyjne interesują mnie, szczerze mówiąc, tak sobie. Aczkolwiek Pani jest miła, tylko trochę monotonnie mówi. Ogółem jest miło, ale niezbyt interesująco, jak dla mnie. 6,5/10
Matematyka: Już niedługo będę dzwonić do mojej Pani od korepetycji i umawiać się na zajęcia. Moja pani od matematyki stoi przy tablicy i robi sobie zadania- oto tak wygląda lekcja. Uśmiecha się, jest miła, nie krzyczy, ale robi sama przy tablicy zadania i pod nosem tłumaczy do siebie. Dodam jeszcze, że mamy tablicę szeroką na całą ścianę, więc jak pani się rozpisze to dochodzą jeszcze umiejętności Sherlocka Holmes'a, aby znaleźć na tablicy, gdzie też pani co napisała. 5/10
Język angielski: W zasadzie, podobają mi się te lekcje. Pomimo, że jestem o dwa poziomy wyżej w nauce niż nasza książka, na każdej lekcji dowiaduję się czegoś nowego. Podoba mi się, że często słuchamy "listeningów", że piszemy "writingi", tylko martwi mnie, że pani jedną stronę w książce omawia przez trzy lekcje :D Ogółem, znów zaczynam się nudzić na lekcjach angielskiego, jak było to w poprzedniej szkole, więc sytuacja powraca do normy :D 10/10
Język niemiecki: Tak jak uwielbiam angielski, to niemieckiego nie mogę jakoś zrozumieć, choć nie wiem jak się staram. Nauczycielka jest w miarę przystępna, cały czas mówi po niemiecku, a ja tylko patrzę wielkimi oczyma i zastanawiam się, co też zostało właśnie powiedziane :D Dla dodatkowej atrakcji powiem jeszcze tyle, że mieliśmy dzisiaj "listening" i miałam wszystko źle :D Ale fajnie, co?:P 8/10
Geografia: Bardzo mila nauczycielka (byłam z nią w zeszłym roku na nartach przypadkiem :D), mile warunki i na pierwszej lekcji poczułam, że chcę zdawać z tego przedmiotu maturę i jak na razie trzymam się z moim postanowieniem (I raczej go nie zmienię :)) ) martwi mnie jednak fakt, że mam tygodniowo jedną godzinę tego przedmiotu i będzie mi ciężko, ale któż mówił, że będzie łatwo?;> 10/10
Fizyka: Naszą panią widziałam na pierwszej lekcji. Potem się rozchorowała i mieliśmy na zastępstwie panią, która mówiła nam o tajemniczych siłach nie wiadomo skąd, nie wiadomo gdzie i że są tajemnicze. No i nie obeszło się bez: "O Boże!! Jakie to jest piękne! Czy Wy tego nie widzicie?!" <i patrzy na nas z wyrzutem> 7/10 (7 za to, że można się pośmiać i jest ciekawie)
P.S Jeśli chodzi o fizykę, nie powinnam się smiać, bo zdaję ją na maturze :)
Chemia- Nigdy nie miałam problemu z tym przedmiotem, ba! Powiem więcej... Jest to mój ulubiony przedmiot. Ludzie z mojej klasy patrzą na mnie jak na wariata, kiedy siedzę i z zamiłowaniem wpatruję się w liczby kwantowe na tablicy, a oni siedzą i konają z nudów :D A poza tym, zdaję chemię na maturze w zakresie rozszerzonym :) 10/10
Biologia: Mój ulubiony przedmiot, równorzędnie z chemią. Co prawda, pani prowadzi biologię jak dla humanistów ("aaaa Wy jesteście humaniści, więc wystarczy Wam, to co powiem") Biologię rozszerzoną również zdaję na maturze :) 7/10 (7 za prowadzenie lekcji, gdybym oceniała mój stosunek do przedmiotu dałabym 10/10)
WOK: Pierwsza lekcja w poniedziałek rano. Zazwyczaj muszę bardzo uważać, żeby nie zasnąć. Prowadzi Pani od j. polskiego. Lekcja jest trochę nudna, nie ma co ukrywać... :P Jednakże zagadnienia bardzo mnie interesują, większość z nich realizuję (/zowałam) sama na własną rękę np. warsztaty z historii sztuki w liceum plastycznym :)
WOS: Nie mam WOSu :D
Historia: W piątek jest mój najgorszy kryzys. Bo jak język polski kończy się w środę i do końca tygodnia jest wolne, to historia jest w poniedziałek, środę i piątek po 2 godziny (6 h w tygodniu, za jakie grzechy?! :P) Na każdy piątek musimy się nauczyć 50 dat i mamy sprawdzian, więc w piątek rano jest mój kolejny kryzys kiedy zaczynam się uczyć :D W zasadzie, nasz Pan mówi, mówi, mówi. A moim zdaniem, na historii wszystko powinno lądować w zeszycie (bo ucieka), a Pan mówi tak szybko, że nie idzie zrobić spójnych (ani niespójnych) notatek :) 6/10
Informatyka: Nie bardzo jestem w temacie komputerów, więc trochę mnie nudzi ta lekcja. Co więcej, w piątek rano mamy dwie informatyki, jako dwie pierwsze godziny, więc często sama nie wiem, co robię :D 5/10
WF: Byłam tylko na jednej lekcji. Pani w porządku. Mam zwolnienie z biegów, więc nie ma problemu, nie mam się nawet czym przejmować :D A na ostatnich lekcjach miałam zwolnienie, bo chora, więc dawno nie byłam na tym WF-ie :D 4/10 (4, ponieważ nudzi mnie to, co robimy w szkole. Wolałabym potańczyć salsę, albo aerobik :D:D)
Przedsiębiorczość: Nie mam :D
PO: Super! Mamy miłego Pana, który uważa, że nie powinno się głodzić dzieci, więc możemy spokojnie coś zjeść na lekcji (Oczywiście, bez przesady. Nie robimy pikników, ani bankietów, ale jeśli ktoś musi dokończyć śniadanie to nie ma problemu). Pan mówi dość w porządku, aczkolwiek temat mnie nie interesuje. (Dzisiaj mieliśmy o broniach :D) Czekam aż będziemy mieli Pierwszą Pomoc, bo ma być fantom do PPÂŻ, a to w szkołach rzadkość :D 8/10
Religia: Podoba mi się, że idziemy na religię do kościoła (można odetchnąć na świeżym powietrzu i się przejść). Podoba mi się również, że oprócz tego, że uczy religii, ma swoje zdanie prywatne, bo często nauczyciele, którzy uczą są zaślepieni w to, co mówią. 7/10
Godzina wychowawcza: Pan od historii jest wychowawcą. Trzeba przyznać, że Pan jest służbistą i bardzo często zwraca sprawę na organizację i wszystko musi być w terminie, papierów to ma z 5 ton ( można by uratować cały las!!) Często jest nudno na tej lekcji. 4/10
Proszę się nie czepiać, że marudzę na przedmioty humanistyczne, a jestem w klasie humanistycznej. Po prostu do bio-chemu się nie dostałam, a długo walczyłam o tę szkołę, więc nie było sensu z niej rezygnować.
Pozdrawiam gorąco ;)
Saschy:
J. Polski- Lekcja nudna i ciężka. Babka od polskiego robi nam kartkówki co lekcje. Ciągle odbiega od tematu i wszystko jej przeszkadza. Tematy realizuje dość ciekawe więc żeby nie było to daje 1/10.
Matematyka- Matmę mam w małym palcu. W szkole wszyscy jęczą "Oooo jaka ta matematyka jest głupiaa" A ja za to bardzo ją lubię. Babka jest spoko chociaż trochę ostra. 9/10
Biologia- Jeden z moich ulubionych przedmiotów Kolesinka jest straszną nerwuską więc trzeba podchodzić do niej z dystansu. Moja najniższa ocena to 3 za jakąś kartkówkę z Anatomii. 9/10
Fizyka- Ciężka i trudna. Zupełnie jej nie rozumiem. Potrafię tylko część gdzie jest źdźebełko matmy ale dalej to broń boże. Nauczycielka to straszna kulfonica. Wstawiła mi niedostateczny za "niepisanie dat na marginesie" Eh...koszmar... 0/10
WF- Jedna wielka strata czasu!!! Na każdej lekcji udaje kontuzje. Wiem że jest potrzebny do prawidłowego rozwoju ale mnie nie pociąga bieganie z piłką po sali. No chyba że gramy w ręczną 1/10
Historia- Najulubieńsza lekcja. Mam gostka "na luzie". Przezywamy go od MELONA. Lubi sie śmiać a najlepsze są te jego żarciki o teletubisiach hehe... Umie współpracować z młodzieżą. 10/10
Chemia- Taka sobie. Część rozumiem a część nie. Szczerze powiedziawszy nie interesują mnie "doświadczenia chemiczne" ani kucia na blache Tablicy Mendelejewa 5/10
Religia- Brr... Nienawidzę religii. A szczególnie tej nawiedzonej katechetki która robi nam na czole znak krzyża co lekcję. Brr... Religia już się wlicza do średniej więc muszę na nią chodzić. Ostatnio powiedziałem jej że nie przepadam za religią to popatrzyła się na mnie jakbym był szatanem . 0/10
Informatyka- KOSZMAR! Stary Rumcajls z brodą po kolana. Gada przez całą lekcje i nie pozwala nawet internetu włączyć. Wszystko robi za nas. Niektórzy mają już u niego po dwie pały. 0/10
Muzyka- Fajnie bo nie śpiewamy. Jednak zamiast tego śpiewania mamy co tydzień sprawdzian z jakiegoś kompozytora. 4/10
Plastyka- Jedna z luźnych lekcji. Wychodzi mi malowanie martwej natury i wiele innych. 8/10
J. Niemiecki- Nauczyciel to Nasz kozioł ofiarny. Trochę nieudolny jednak boki z niego zrywać. 7/10
Geografia- Fajna. Nic dodać nic ująć 10/10
VwB:
Witam po powrocie po bardzo długiej nie obecności :)
Bez owijania w bawełnę, prezentuje moje preferencje co do przedmiotów szkolnych:
1) Chemia - Moim zdaniem, najlepszy przedmiot w szkole, mimo bardzo wymagającego nauczyciela(co jest dla mnie mimo wszystko plusem). Na Chemii można nauczyć się wielu przydatnych rzeczy, np. co robić w przypadku kiedy zostajemy poparzeni zasadami, albo tego, że monotlenek diwodoru, jest odpowiedzialny za zgony tysięcy ludzi rocznie na świecie. Oczywiście można także odkryć sekretne tajemnice, np. jak zobojętnić kwas. Ogólnie bardzo miła i przyjemna lekcja. Ocena 10/10
2) Fizyka - Tak samo jak chemia, również bardzo praktyczna lekcja, z której można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, np. dlaczego fala dźwiękowa dociera do nas szybciej od fali akustycznej, albo jak można sobie samemu obliczyć przeciążenia występujące np. w czasie podróży autobusem do szkoły na zakrętach.
Prosto i zwięźle jeden z najbardziej przydatnych przedmiotów w szkole. Ocena 10/10
3) Geografia - Wiedza może nie tyle co przydatna, aczkolwiek ciekawa. Poznawanie poszczególnych etapów budowy skorupy ziemskiej jest takie interesujące... albo samodzielne określanie wieku skał...
Ocena 9+/10
4) J. Angielski - Nie ma co tu dużo się rozpisywać, język w którym dogadasz się w większości krajów świata. Ocena 10/10
5) J. Niemiecki - No nie wiem czy nie cierpie tego przedmiotu przez nienawiść do Niemców, czy po prostu go nie trawie... być może jedno wynika z drugiego. Język Niemiecki powinien być językiem dodatkowym do wyboru, przez niego męczy się tylko większość uczniów, jak dla mnie zakazać i spalić!.
Ocena 0/10!
6) J. Polski - No wiadomo, każdy szanujący się polak powinien wiedzieć jak się odpowiednio wysławiać, przelewać swoje myśli na papier. Bez tego ani rusz.... Ocena 10/10
7) Historia - Również jeden z moich ulubionych przedmiotów... nieznanie historii swojego kraju, to hańba, także poznanie historii świata, innych cywilizacji jest dla mnie bardzo interesujące, chociaż mały procent naszej wiedzy nabytej wykorzystujemy w dalszym życiu, ale uczy ona jakich błędów nie powinno się popełniać w przyszłości... Ocena 9/10
8) Matematyka - Tak, tak królowa nauk... uczy przede wszystkim logicznego myślenia, aby później było można lepiej kminić(hehe). Czasem stwarza problemy, czasem nie, najgorsze jest to, że matematyki nie da się zapamiętać, trzeba się jej nauczyć. Ocena 8/10
9) PO - Spora część wiedzy którą zdobywamy na tym przedmiocie, jest zbędna dla większości uczniów, jednak jako, że ja interesuje się militariami od dawien dawna, interesuje mnie on. Trochę mi nie wychodzi jednak z pierwszą pomocą... urodzonym medykiem to ja nie jestem. Ocena 7/10
10) Biologia - Kolejny z przydatnych przedmiotów, można dowiedzieć się wiele o funkcjonowaniu swojego organizmu, z czego jest on zbudowany, jak funkcjonuje, etc. Nauka nieraz jest ciężka, ale to się może przydać. Ocena 8/10
11) W-F - Nie uczęszczam z nabytych problemów zdrowotnych, więc trudno mi się wypowiedzieć. Ocena -/10
12) Religia - j/w Ocena -/10
Nie będę tu pisał o przedmiotach przygotowujących do zawodu(bo skoro jeśli wybrałem sobie taką przyszłość to muszę się ich uczyć oraz je lubić) oraz takich które mi odpadły po 1 roku (skoro już się ich nie uczę to po co?).
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej