Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Przedmioty szkolne

(1/9) > >>

Boba Fett:
Nie jest to temat, gdzie piszecie tylko, który przedmiot wam się podoba, a który nie. Tutaj można (trza?   ) opisać wszystkie przedmioty, jakie macie w szkołach oraz, co o nich sądzicie. Za wymienienie ich tylko (te które się lubi, lub nie) od razu będzie wstawiany warn. A wiec może zacznę dla przykładu.

Język polski - Przedmiot raczej przeze mnie lubiany. Ogólnie lubię się uczyć o swoim języku, itp. Jednak trochę mnie wkurza, że te lekcje często mi się wydłużają (częsta nuda) oraz to, że pani karze każde bzdety zapisywać do zeszytu. Trochę wkurza mnie też, że dość dużo zadaje (chyba nawet zawsze coś zadaje). Ocena przedmiotu: 7/10

Matematyka - Za tym przedmiotem tak sobie przepadam. Ani go nie lubię, ani też go nie uwielbiam. Podoba mi się tylko z niego nasza pani krzycząca na pewnych dwóch osobników z ostatniej ławki... Właśnie tej pani i jej krzyków będzie mi brakować, gdy skończę gimnazjum.     Ocena przedmiotu: 4/10

Chemia - Trudno się na ten temat wypowedzieć. W każdej z trzech klas mieliśmy innego nauczyciela. W pierszej klasie najgorszy, potem trochę lepszy, a teraz najlepszy z tej całej trójcy (choć nie mówię, że lubię ją jak nie wiem jakiego nauczyciela). Pani Wójcik po prostu może być i nawet dobrze uczy. Szkoda tylko, że ogólnie chemia słabo mi do głowy wchodzi.   Ocena przedmiotu: 5/10

Fizyka - Za tym przedmiotem w ogóle nie przepadam. Jest to spowodowane nauczycielką. Jak tłumaczy, to tylko chyba dla siebie i dla jednej osoby. Bardzo mnie to wkurza i często mam przez to słabe oceny z testów i kartkówek. Jedyny plus to taki, że można na tej lekcji jeść (w pierszej klasie nam powiedziała, że można xD ) oraz, że 13-stego nie ma kartkówek. Ocena przedmiotu: 2/10

Geografia - Taki sobie przedmiot, nauczycielka w zasadzie też. Nie ma nawet co o tym mówić. Tematy trzeba samemu najczęściej opracowywać i to wszystko. Ocena przedmiotu: 3/10

Biologia - Od pierwszej klasy polubiłem ten przedmiot. Z uwagą słucham, co mówi pani i próbuję jak najwięcej się nauczyć. Co tu dużo mówić... ten przedmiot najbardziej mnie interesuje ze świętej czwórki (Biologia, Geografia, Chemia, Fizyka). A pani, choć taka skrzecząca, to też niczego sobie.    Ocena przedmiotu: 8/10

Historia - Najbardziej z tego przedmiotu podoba mi się nauczyciel (bez skojarzeń tylko   ). Bardzo lubi żartować, przez co większość uczniów za nim przepada. Na swoich lekcjach często opowiada i mówi ponad materiałem do omówienia jaki ma (czyli wiele ciekawostek). Widać, że interesuje się bronią i WW2, dlatego w tym roku nam nie popuści. No i super.    Ocena przedmiotu: 7/10

WOS - Choć uczy nas ten sam nauczyciel, co historii, to już lekcja mniej mi przypadła do gustu. Jakoś nie interesuję się polityką, itd., więc dla tego jest to przedmiot dla mnie nudny. Ocena przedmiotu: 4/10

Sztuka - Jednym słowem: ÂŁojezu. Zaraz po fizyce najgorsza lekcja w szkole. Jest tylko jeden nauczyciel(ka   ) w całym gimnazjum, a na dodatek jest to wredny. Nigdy jej nie pasują obrazki, zawsze znajdzie jakąś pierdołę, by się przyczepić. W tym roku ubzdurała sobie, że aby na szóstkę zdać szutkę, to trzeba jej zawsze dawać dwie prace (OMG!!). W tamtym roku nie zaliczała mi żadnych prac, bo mówiła, że nie są moje. Rodzicie musieli przyjść do szkoły z moimi rysunkami (oraz komiksem xD ), dopiero wtedy zaczęła inaczej patrzeć na mój talent (?). Ocena przedmiotu: 2/10

Język angielski - Nie mam nic przeciwko niemu, ale jest trochę nudny (pewnie przez nauczycielkę i jej sposób prowadzenia lekcji). Nauczycielka to nasza wychowawczyni, więc często na godzinie wychowawczej robi nam anglika. Choć lubię język angielski, w gimnazjum raczej był, jest i będzie nudny. Ocena przedmiotu: 4/10

Godzina wychowacza - Jedna z przyjemniejszych lekcji: można się porządnie wyspać, dopóki nie spojrzy na nas nauczycielka. Ogółem nic ciekawego, chyba, że zrobi nam godzinę angielskiego na wychowawczej (lub sprawdzian z anglika). Ocena przedmiotu: 5/10

Informatyka - Nie ma to jak babranie się w Wordzie i Exelu. Trochę nudne lekcje, dopóki nie ściągnie się jakiejś fajnej gry (w moim przypadku Soldat   ). Ocena przedmiotu: 7/10

Religia - Choć przedmiot nie wliczający się w średnią, ja chodzę na niego zawsze. I tutaj co roku mieliśmy innego nauczyciela... nauczyciela, który zawsze wymiękał z naszą klasą (  ). Trochę nudnawe lekcje, ale czasami można się pośmiać z kolegów, którzy se jaja robią. Ocena przedmiotu: 5/10

Wychowanie fizyczne (W-F) - Jedna z najlepszych lekcji w szkole. Mozna się wyżyć i odstresować (u nas zazwyczaj po polskim). Nie ma co tu dużo pisać... tylko to jeszcze, że nawet lubię nauczyciela oraz, że mam nawet dobre stopnie z biegania (argh, nie mogę tej szóstki zdobyć :/ ). Ocena przedmiotu: 9/10

Język niemiecki (dodatkowy) - Dość przyjemna lekcja. Przez dwie pierwsze klasy mieliśmy ją z dość fajną panią (choć wymagającą). Teraz mamy mieć z inną (o zgrozo) i od razu mi się odechciewa chodzić na niego. Z niemca wraz z kolegą (Anacondą) jesteśmy najlepsi z klasy, a to pewnie dlatego, że my nigdy nie uciekaliśmy i nie zwalnialiśmy się (dziewczyny dość często, bo im się iść nie chciało na niego). Nas dwóch po prostu lubiła i tylko nam piątki postawiła na koniec. xD Ocena przedmiotu: 8/10


Oto moje oceny przedmiotów. Jakie są wasze?

Isentor:
Język Angielski - Bardzo ciekawa lekcja pod wieloma względami...sam przedmiot lubię nauczyciela również jest jak by to powiedzieć zabawny inaczej ale nic tak nie podbudowuje człowieka przy tablicy jak naśmiewający się z ciebie nauczyciel... 10/10


Język Niemiecki - Zgroza po prostu zgroza raz, że nie lubię tego języku dwa nie przepadam za nauczycielka...szkoda komentować. 1/10


Biologia - Ciekawa lekcja miło się na niej siedzi nauczycielka dobrze tłumaczy atmosfera też jest dobra więc wszyscy z miłą chęcią chodzą na biologię. 8/10


Pracowania - Ta lekcja jest taka sobie czasami robimy na niej interesujące rzeczy a czasami jest okrutnie nudno. Nauczycielka jest trochę zagubiona i czasami nie wie co z nami robiła raz wychodzi nam to na dobre zaś innym razem na złe. Tak czy owak kopnięcie od czasu do czasu przez prąd rozbudza nas gdy zasypiamy przy pracy.    7/10


Warsztaty - Przedmiot niezmiernie ciekawy jeśli chodzi o samą pracę jest co robić i robię to z przyjemnością jednak kiedy muszę wykonać tonę papierkowej roboty wysiadam. 9/10


Matematyka - Lubię ten przedmiot a za razem go nienawidzę nie widzę powodu w uczeniu się bzdurnych rzeczy i liczeniu nie wiadomo czego przecież i tak 90% zdobytej wiedzy na lekcji nie wykorzystam w życiu...nauczyli by nas lepiej praktycznych rzeczy których człowiek musi uczyć się sam. 3/10


PO - Również do tego przedmiotu podchodzę neutralnie nie interesuje mnie pierwsza pomoc zaś sprawy militarne nie są na tyle rozbudowane by mnie porządnie zainteresować. 5/10


Chemia - Według mnie przedmiot niepotrzebny...powinno się go nauczać max do gimnazjum a dalej niech każdy robi co chce...
Denny przedmiot, denna nauczycielka... 1/10


Układy Cyfrowe -Nie ukrywam przedmiot niezmiernie ciężki...nauczyciel zadaje trudne zadania, ogólnie wszystkie tematy są na swój sposób trudne...ale poczucie humoru nauczyciela zawsze poprawi ci nastrój na lekcji. 6/10


Układy Analogowe - Przedmiot średnio łatwy po prostu trzeba zakuwać...akurat mam go z według mnie najlepszą nauczycielką w mojej szkole...okrutny humor połączony z dobrze wytłumaczoną lekcją coś pięknego aż miło chodzić na taką lekcje. 9/10


Podstawy Elektroniki - Okrutny przedmiot, tysiące wzorów i nieustanne liczenie czasami już mam dość... 4/10
 

W/F - Według mnie przedmiot nie potrzebny...tracimy na nim tylko swój cenny czas...nie każdego rajcuje bieganie z piłką po boisku czy wykonywanie innych kretyńskich ćwiczeń. 0/10


Polski - Ciekawy przedmiot rozwijający horyzonty...tylko czemu trafiła mi się nauczycielka czepiająca się szczegółów w lekturach...a ja nigdy ich nie czytam... 5/10


Historia - Jeden z nielicznych przedmiotów, który zasługuje na mój szacunek...ogólnie historia mnie interesuje dodatkowo nauczyciel który ma ze mną lekcje ciekawie opowiada i ma poczucie humoru. 10/10


Fizyka - n/c Jak kolega wyżej ci od fizyki tłumaczą chyba tylko dla siebie... 0/10


Geografia - Dużo nie mogę powiedzieć od długiej przerwy dopiero w tym roku mam ponownie geografię i na razie jest dobrze i ciekawie. 6/10

Metztli:
J. angielski: Ogólnie lubię uczyć się tego przedmiotu, ale zawsze miałam nawiedzonych nauczycieli, którzy niezabardzo potrafili nauczac...Właściwie to tego języka ucze się tylko na dodatkowych lekacjach 4/10

J.polski: Lubię uczyć się polskiego, nauczycielke też mam dość sympatyczną. Co prawda mam małe kłopoty z ortografią ale za to nadrabiam wiedzą, szczególnie z okresu starożytnego i średniowiecza 7/10

J. niemiecki: Język dość dziwny i skomplikowany, ale nauczycielkę mam fajną, umie tłumaczyć i jest dość złośliwa, pokrewna dusza  7/10

ÂŁacina: To zadziwiające ile słów które są powszechnie uwarzane za polskie, są tak naprawde trochę przekształconymi słowami łacińskimi. Nawet lubię ten przedmiot i psorka jest spoko, ale wymagająca...8/10

Matematyka: Nie przepadam za tym przedmiotem i zgadzma się  Isentorem że większość wiedzy którą nam usilnie wtłaczają do głowy nie przyda się w życiu, ale za to nasza pani jest wspaniała, wymagająca ale potrafi świetnie tłumaczyć 8/10

Chemia: Lubie ten przedmiot ale nauczycielkę mam fatalną, kompletnie nie umie uczyć... A ja będę musiała zdawać maturę z tego przedmiotu... i tu szykują się korepetycje... 2/10

Biologia: Ja poprostu uwielbiam biologię! I mam fajną psorkę, ciekawie tłumaczy, ma poczucie humoru. A i sam przedmiot jest ciekawy. 9/10

Informatyka: W tym przedmiocie lubie tylko to że mam do czynienia z komputerem  ale nasz nauczyciel to psychol, a na dodatek już 4 lekcje omawiamy budowę komputera...2/10

PO- Sam przedmiot jest nudny... A nadodatek nie mamy żadnych ćwiczeń praktycznych, tylko siedzimy i przysypiamy... No prawie bo facet jest genialny, lubi sobie pożartować, lubie go 4/10

WOK- Nie znoszę tego przedmiotu i zastanawiam się po co my musimy się tego uczyć, przcież to samo jest na polskim i historii... I nadodatek nauczycielka strasznie przynudza 1/10

Historia: Ten przedmiot jest ciekawy, lubie się dowiadywać jak żyli ludzie w przeszłości, co robili... No i nauczyciele mamy fajną, śmieszną, ona potrafi ciekawie prowadzić lekcje 9/10

W-f: I tu znów się zgadzam z Isentorem, kompletna strata czasu, i na dodatek nasza sala gimnastyczna jest mikroskopijna, a najlepsze jest to że musi tam ćwiczyć 30 dziewczyn, masssakra. 1/10

Fizyka: Nienawidzę fizyki, nienawidzę pani od fizyki, nienawidze sali od fizyki, nienawidze nic co się wiąże z fizyką! 0/10

Geografia: Nawet ciekawy przedmiot, niemam nic przeciwko niemu, ale też go nie ubustwiam, nauczycielka też jest w porządku 6/10

Religia: Nasza pani to fanatyczka, najchętniej przekonywała by ludzi mieczem i ogniem, a mnie wykąpała w wodzie święconej i poddała egzorcyzmom...  

Trivet:
A o to i moje oceny lekcji:

Język polski - Najbardziej stesująca lekcja w tygodniu. Ze względu na nauczycielke nie raz miałem ostry stres...ma ona w sobie pewną charyzme, która sprawia, że jeśli zrobi się coś nie po jej myśli to przejmuje człowieka trwoga...poza tym przedmiot czasem troche nudny. Z tego co powiedziałem wynika, że polskiego nie lubie, ale to co wcześniej wymieniłem tak naprawde mobilizuje mnie do pracy. Ocena przemiotu: 5/10.

Matematyka - Pani z ciętym językiem i moja smykałka do matematyki sprawia, że tn przedmiot uwielbiam. Lekcja przyjemna i bezstresowa. Ocena przedmiotu: 9/10.

Chemia - Słabo mi ten przedmiot do głowy wchodzi...ale za to nauczycielka jest fantastyczna i potrafi tłumaczyć tak, że nawet największy jeleń coś skuma. Ocena przedmiotu: 6/10.

Fizyka - Nienawidze, nienawidze, nienawidze. Starszy brat był geniuszem z fizyki...jeździł na olimpiady itd. Los chciał, że ja do fizyki kompletnie nie mam głowy. W gimnazjum uczyła mnie również ta sama nauczycielka, która zachwycała się zdolnościami mojego brata. Szybko się na mnie zawiodła, ale potrafiła sprawić bym na świadectwie miał dumne "dostateczny +". W liceum natomiast trafiłem na nauczycielke, która na lekcji prowadzi monolog...troche cięzko.   Ocena przedmiotu: 2/10.

Geografia - Taki średniak. Niczym się nie wyróżnia poza sympatyczną panią z którą czasem śmigamy na rjady na orientacje.. Ocena przedmiotu: 6/10.

Biologia - Fajna pani(  , jest na co popatrzeć), która dobrze tłumaczy. Generalnie nie mam, większych problemów z tym przedmiotem. Oceny zawsze oscylują pomiędzy 3/4. Ocena przedmiotu: 7/10.

Historia - Przedmiot kocham...uwielbiam historie, a w szczególności WWII, ale  na gorszą nauczycielke trafić nie mogłem. Skrzecząca, gruba, upierdliwa i bezlitosna, która wyniszcza psychike nawet najbardziej odpornym. Poza tym próbuje czasem sypnąc żartem, który niestety śmieszny jest tylko dla niej. Wystawie, więc dwie oceny: Ocena przedmiotu:(z nauczycielka)5/10, (bez nauczycielki) 9/10.

WOS - Ta sama nauczycielka, która uczy mnie historii. MaSaKrA! Przedmiot ten był dal mnie dość przyjemny w gimnazjum, a teraz jest to jedna z "czarnych godzin". Ocena przedmiotu: 3/10.

Język angielski - Uwielbiam ten język. Nauczycielka(wychowawczyni) daje nam niesamoiwte luzy, a ja i tak pisze sprawdziany na piątki. Po prostu miodzio. Ocena przedmiotu: 8/10.

Godzina wychowacza - Ta godzina powinna nazywać się Odrabianie lekcji...nie jest to zawsze przyjemne, ale daje czas na to by pani od historii nie wstawiła kolejnej jedynki, za brak jednego faktu w jednym z 5 zadań jakie zadała. Ocnea przedmiotu: 5/10.

Informatyka - Nie ma to jak babranie się w Wordzie i Exelu. Trochę nudne lekcje, dopóki nie ściągnie się jakiejś fajnej gry. Ocena przedmiotu: 7/10

Religia - ÂŚwietny ksiądz dzięki któremu na wiare spoglądam z troche innego punktu widzenia. Można z nim porozmawiać o wszytskim(nie tylko o teologii), a gdy mówi o Bogu to rzeczywiście zaczynam wierzyć. Ocena przedmiotu: 7/10.

Wychowanie fizyczne (W-F) - Fajnie jest czasem pograć z kolesiami w piłke. Pomijając milczeniem sprawdzian na 1000m mówie, iż lubie ten przedmiot. Ocena przedmiotu: 8/10.

Język niemiecki - Nie lubie niemieckiego i nie wchodzi mi to do głowy(mimo tego, iż wszyscy z mojego otoczenia uważają, że z niemieckiego jestem dobry). Po prostu nie lubie "szprechać" w języku naszych zachodznich sąsiadów. Ocena przedmiotu: 4/10.

Przysposobienie obronne(PO) - ÂŚwietny nauczyciel i sporo atrakcji. Jedna z mioch ulubionych lekcji. Czegokolwiek bym nie zrobił i tak dostane piątke, a poza tym niedługo wybieramy się na strzelnice. Generalnie SUPER. Ocna przedmiotu: 9/10.

Cesc:
Skoro wszytkie no to wszystkie. Chodze do 1 gim.

Język Polski - z naszą panią, która przetrzymuje nas na przerwach jest to klapa. Bardzo mnie wkurza już nie raz miałem chętke jej powiedziec co o niej myśle. Sam przedmiot lubie gdy by tylko nie ta gościówa.
6/10

Matematyka - pani bardzo miła, ale wymagająca, pozwala nam pisac kartkówki całą lekcje o ile nie ściągamy  . A sam przedmiot jako tako lubie.
7/10

Chemiawstrętny nauczyciel i przedmiot co to dużo gadac. Przez nią mam z 10 uwag  
0/10

Fizyka nauczcyciel to moja przysła ciocia    więc jako takie chody mam. A przedmiot jest do bani.
5/10

Język Angielski - pani jest ślepa. A sam przedmiot lubie z kilku powodów.

Historia jeden z moich ulubionych przedmiotów - lubie czytac książki o takowej tematyce, a nauczyciel od histori jest zabawny. Robi kuleczke z kozy i strzela w dzienik i na jaki numer spadnie taki numer idzie do odp.

WOS przedmiocik fajny, jak i babka od niego

Geografia uczy mnie istny potwór, ale to mnie nie przeraża, bo już jako mały bardzo lubiałem geografie i nie mam z tym przedmiotem problemów.

Biologia - uczy mnie dyrektor, a przedmiocik lubie.

WF  jak chyba każdy, lubie pograc w gry zespołowe.

TAechnika uczymy się o ruchu drogowym - przydatne  

Informatyka jako tako ją lubie, chyba najbardziej spośród wszystkich przedmiotów.

Sztuka tutaj ucze się malowac, pani - od niej uważa się za szefa szkoły ;/.

Godzina Wychowawcza i Religia - po za średnią - obydwa są średnio na jeża.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej