Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Przedmioty szkolne

<< < (4/9) > >>

Wrath:
No ja jestem jeszcze w podstawówce (ostatni rok a potem kolejne męczarnie) więc nie będzie tego tak wiele:

J. Polski- Tej lekcji nie cierpię po prostu nienawidzę plus nasza pani to taka jędza że ręka noga mózg na ścianie plus ma nas wszystkich za troglodytów bo nie wypożyczamy książek z biblioteki ale nie pomyślała że ktoś je kupuje np. w Empiku. No a sam przedmiot nie byłby zły gdyby nie te wszystkie regułki których nas uczą.3/10

J. Angielski- Przedmiot bardzo przyjemny lubię się uczyć tego języka plus nasza pani jest bardzo miła chodź trochę ostra ale rozmówki mi najlepiej idą.9/10

Matematyka-była by fajna jakby nie algebra ale wszystko można przeżyć plus że lekcje są bardzo interesujące.10/10

Przyroda-lubię zwierzątka, kwiatuszki no owady trochę mniej ale kto je lubi?8/10

Historia-dużo można się dowiedzieć o wielu rzeczach plus że bierzemy teraz historie Polski 9/10.

Informatyka-jak tu nie lubić informatyki tu sobie pomaluje w paintcie tu popisze w wordzie żyć nie umierać. 10/10

Muzyka i plastyka- przedmioty lekkie chodź malować nie umiem to śpiewanie podobno mi nieźle wychodzi.9/10

WF-tak jak wcześniej,pobiegać sobie miło pograć w piłkę w ogóle jest fajnie. 9/10

Bela:
J.Polski - 0/10 dawniej lubiałem ten przedmiot, teraz znienawidzony na całej linii dzięki nowej nauczycielce.

Matematyka - w sumie nie wiele mogę na ten temat powiedzieć, bo na tej lekcji jestem przeważnie rzadko widywanym gościem, ale jak już jestem to luz blues, nic nie robię, rysuje sobie jakieś gryzmoły, pisze esemesy   i ogólnie do najaktywniejszych nie należę, jako że nie mam z matematyką problemów to moge śmiało dać 9/10

Fizyka - znienawidzona z tych samych powodów co język polski.

Technologia i towaroznawstwo - okropnie nudny przedmiot na którym się strasznie dużo pisze, a co gorsza trzeba wszystko umieć na pamięć. Masakra 4/10

J. Angielski - jak się jest najlepszym w klasie z angielskiego to nie sposób go nie lubić, klasa nadrabia zaległości, a ja czytam Romeo i Julia po angielsku w oryginale Szekspira. 10/10

J. Niemiecki - nie cierpię tak samo jak niemców.. dołożyć do tego okropna nauczycielkę (moja wychowawczyni) i powoli kształtuje nam się mój stosunek do tego języka 3/10

W-F - no gdybyśmy tyle nie biegali to bym nawet lubiał, ale że biegamy, to nie chodzę na wf i dlatego teraz mam zagrożenie :P 3/10

Biologia - bardzo lajtowy przedmiot, nigdy mi problemów nie sprawiał, ogólnie niegroźny i dość przyjemny 8/10

Historia - nigdy nie miałem pamięci do dat, ale jednak historię lubię, mimo przekichanej nauczycielki, która wali terminami obcojęzycznymi, nie bardzo mając pojęcie co znaczą. Ale przedmiot mi nie wadzi lubię wypełniać historyczne mapki 8/10

Ekonomia - nuuuudy, tak jak na ekonomii to na żadnej innej lekcji nie śpię, zawieszona nauczycielka na wszystko nam pozwala więc nie mogę na nią narzekać, ale przedmiot mało interesujący 4/10

Ekonomika Przedsiębiorstw - strasznie dużo pisanai, ale życiowa nauczycielka więc nie jest nudno, może być, dość z uśmiechem wchodzę na tą lekcję 7/10

PO - ten przedmiot to kocham poprostu, takiego nauczyciela od PO (były wojskowy) to chyba nikt nie ma, a musztry jaką nam urządził w kombinezonie i masce tlenowej to nigdy nie zapomnę 10/10 TO MÓJ ULUBIONY PRZEDMIOT

Rachunkowość przedsiębiorstw - na dźwięk tego przedmiotu uśmiech zażenowania pojawia się na mojej twarzy, a jak zobaczę nauczycielkę, to już ewidentnie nie mogę się powstrzymać od śmiechu (pewnie dlatego mnie nie lubi :P), przedmiot dość marny 4/10

Technologia Informacyjna - dwie godziny na komputerach, no i jak tego nie lubieć? 2 gdoziny więcej na forum :P 9/10

Technika Biurowa - kolejne 2 godziny przy komputerze, ale tu redagujemy pisma w przedsiębiorstwie, mało ciekawe 5/10

Geografia - w sumie ze względu na ten przedmiot poszedłem do szkoły w jakiej jestem, bardzo lubię gorafię, sam nawet nie wiem za co :P 9/10

Chemia - nowy nauczyciel świeżo po studiach   jak tu chemii nie lubieć? lajtowy przedmiot nie sprawiał mi nigdy problemów więc nie narzekam 7/10

z tych co pamiętam to tyle, oczywiście jest ich więcej

BeluNiO

Elrond Ñoldor:
A więc do roboty:

Historia – przedmiot lubiany przezemnie; mamy fajnego nauczyciela, który ma swoje poglądy na temat wojen; jednak ostatniego czasu trochę go wkurzyliśmy (marny egzamin), przez co zaczął nas pytać po kolei na każdej lekcji (4 dostałem :D); ogólnie jedna z najlepszych dla mnie lekcji 9/10

J. Polski – co by tu powiedzieć? Wiem opisze naszą ostatnią lekcję a wy się sami domyślicie, otóż : całe dwie godziny (w jednym dniu) oglądaliśmy bajkę ;D „Sezon na misia” (jutro kończymy ;D, opinia sama przychodzi na myśl  10/10

Gera – jedno wielki zdzierstwo; uwielbiałem gere w 1 i 2 klasie; teraz to katorga, ale że jest ona nasza wychowawczynią, to jak zawsze obgadamy połowa lekcji  4/10

WOS – jedna wielka masakra; impulsywność nauczycielki połączona z zgraniem naszej klasy, wywołuje mieszankę wartości kilku atomowych bomb  0/10

Matma – facetka po 50; jednego razu nalała sobie w psikawkę  wody i oblewała tego, kto nie umiał odpowiedzieć przy tablicy  2/10

W-F – mamy maniaka siatkówkowego, więc na każdej lekcji w tą jeb*** siatkę gramy 0/10

Fiza – jest to jeden z moich najmniej lubianych lekcji, ale sęk w tym że dostaje dobre oceny, nie wiem czemu :P 2/10

Chemia – sytuacja identyczna jak w Wos-ie, chyba nie trzeba opisywać?

J. Angielski – końcu mój najlepszy przedmiot (obok polaka), facet luz, gadamy, przeklinamy na lekcji, jemy, gadamy... a ostatnio zrobiliśmy cały jeden dział z dziesięciu w jedną lekcję ;D, jest to jeden z powodów czemu jeszcze chodzę do szkoły  11/10

Rela – facet 2 metry, łagodny, z humorem, co się odwróci to pociski idą w ruch, totalny rozgardiasz ;D 9/10

Plastyka – to samo co na reli tylko że facetka już z nami nie wytrzymuje i mieli na zmienić nauczyciela, jest to przedmiot który olewam (ale i tak będę miał 4 na koniec roku ;P

Biologia- identyczna sytuacja jak w gerza poniewarz uczy nas ta sama osoba :P 4/10


To już wszystkie lekcje jakie mam, chodzę do 3 klasy gimnazjum i bardzo, ale to bardzo cieszę się że już niedługo wakacje.

Legolas:
Hmm u mnie to będą same niskie oceny zresztą zobaczcie:


Język Polski - Przedmiot przeze mnie nie lubiany. Nauczycielka jest średnia zna sie na rzeczy bo musi ale charakter ma trudny. Czasami żartuje ale potrafi być surowa. Moja ocena to 5/10

Język Angielski - Przedmiot fajny lubie angielski bo jestem z niego dobry. Poza tym nauczycielka która mnie uczyłą w tym roku około 6 - 7 lat temu była  wychowawczynią mojej grupy na koloniach   Także looz był. 9/10

Język Niemiecki - Nie cierpie tej lekcji. W ogóle jestem odporny na wiedze z Niemieckiego. Poza tym uczy mnie wredna, gruba baba która sie na mnie uwzieła. Nie jest lekko choć na tej lekcji nic prawie nie robie. Opróc stałęgo kłócenia sie z nauczycielką. Ocena 1/10

Chemia - Ja nazywam tą lekcje u mnie w szkole "godziną grozy". Uczy nas sama dyra. Czasami mam przebłyski inteligencji ale rzadko. Ogólnie jest całkiem nieźle 7/10

Biologia - Również uczy nas dyra. W sumie to jest całkiem spoko lekcja. 7/10

Plastyka - W sumie prawie najbardziej luźna lekcja ze wszystkich. 8/10

Muzyka - Też fajna lekcja choć nie lubie śpiewać. Babka jest spoko jak sie jej nie zajdzie za skórę. Ocena 8/10

Religia - W tym roku mielismy księdza który był gruby jak szafa trzydrzwiowa. Ale chyba mnie lubił. 7/10

KOSS - Tak KOSS. Ja miałem KOSS. Kształcenie Obywatelskie w Szkole Samorządowej. Lekcja luźna ale babka nie jest sympatyczna. 7/10

Geografia - Lekcja nudna jak flaki z olejem. Babka daje nam punkty do opracowania a my czytamy z książek i piszemy. 5/10

W-F - Nie cierpie tej lekcji. W sumie to nauczycielki. Nikt jej nie lubi. Ale przedmiot jest całkiem spoko jeżeli akurat gramy w nogę. 7/10

Historia - Lubie ten przedmiot. Chociaż nie cierpie nauczycielki. Wredna baba. Ale lubie sie uczyć szczególnie o wojnach czy jakiś podbojach czy coś nie cierpie tylko polityki. 9/10

Matematyka - Lubie tą lakcje. Nauczycielka też jest spoko. Prawde mówiąc to lubie tylko liczenie. Mnożenie, dzielenie, potęgi, pierwiastki. Nie lubie zbyt geometrii ale ogólnie spoko. 9/10

Fizyka - Przedmiot dla mnie zatrudny. Te wszystkie wzory wrrr. Nauczycielka jest spoko najsympatyczniejsza nauczycielka w szkole. 5/10

Informatyka - Jednym słowem LOOZ. Uczy nas ta sama babka co fizyki więc lajcik. 10/10

Godzina wychowawcza - To jest prawie lekcja. Cały czas jest looz. Moją wychowawczynią jest babka od polskiego. 8/10

Boba Fett:
Jako, iż poszedłem teraz do nowej szkoły (I klasa liceum), mam prawo ponownie odpisać w tym temacie.  
Z tego co zauważyłem, tylko przybyło mi przedmiotów lekcyjnych, a więc to zmusza mnie do opisania ich wszystkich. A więc ma się to tak:

Język polki - lekcja, która w zasadzie podoba mi się. Mam ją cztery razy w tygodniu (poszedłem na profil humanistyczny) i już się w zasadzie przyzwyczaiłem. Nauczycielka posiada jako takie poczucie humoru, można z nią pożartować, itd. Jednakże teraz uwzięła się na mnie i chce mnie pytać co lekcę.   No cóż, ogółem mówiąc, z tych lekcji raczej nie wychodzę niezadowolony. Ocena: 8-/10

Matematyka - tutaj powiem, że na pewno jest lepiej niż w gimnazjum. Pani jest taka w miarę, uczy dobrze i... jakoś wreszcie nabrałem chęci do odrabiania z niej lekcji. =D Są duże szanse, że tym razem nie otrzymam negatywnej oceny na półrocze/koniec roku, z czego bardzo się cieszę. Ocena: 7/10

Język angielski - heh, tutaj mam mieszane uczucia, a to dlatego, że przystąpiłem do grupy podstawowej, choć angielski jako tako znam i umiem. Pani jest dość ostra, wymagająca i pokazuje swoje niezadowolenie w dość znaczący sposób przy każdej pomyłce ucznia. Niestety, ale w tym wypadku ocena się zmniejszy. Ocena: 5/10

Język niemiecki - w gimnazjum lubiłem ten przedmiot, ale tutaj jakoś mnie od siebie odpycha. Jakoś na lekcje mówiące o nim jakoś za bardzo nie czekam z utęsknieniem, a podczas samych zajęc czekam tylko, aż zadzwoni dzwonek. Jako plus można tu podać tylko miłą nauczycielkę, nic więcej. Ocena: 5+/10

Geografia - hmm, tutaj trochę trudno mi się wypowiedzieć, gdyż jeszcze za bardzo lekcje się nie rozkręciły. Mam ją dwa razy w tygodniu i raczej mnie nie odpycha od tych zajęć, jak to było w gimnzajum. Pani jest trochę starsza, ale także ujdzie. Ocena: 7/10

Fizyka - mogę powiedzieć, że tutaj na pewno więcej się nauczę, niż w gimnazjum. Tam nauczycielka bardzo źle prowadziła zajęcia, źle tłumaczyła, nie interesowała się lekcją, itd. Tutaj za to mam belfra, który chce nas czegoś nauczyć. Wreszcie... Lekcje są normalne, ale cieszę się, że na każdej z nich dowiaduję się czegoś nowego, co wreszcie umiem zapamiętać/wykonać. Ocena: 7-/10

Chemia - tutaj mam mieszane uczucia. Zaraz może być, a zarazem nie za bardzo. Ma to na uwadze charakter nauczycielki, której jakoś w głębi duszy jyż nie lubię. Widać, że lubi robić kartkówki i stawiać dużo ocen dodatkowo nie patrząc na trud uczniów. Można by rzec, iż jest na tyle sztywna, że odpycha swoją osobą od siebie. Ocena: 5/10

Biologia - także i tutaj lekcje się jeszcze nie rozkręciły na tyle, bym mógł dać jasny werdykt. Jako, że zawsze lubiałem biologię (szczególnie lekcje o człowieku), a tutaj jest chyba sympatyczna nauczycielka, mogę zaryzykować i w tym momencie dać tym zajęciom dość pozytywną ocenę. Ocena: 8+/10

WOK - (wiedza o kulturze) - na pewno lepiej jest niż w gimnazjum, ciekawszy nauczyciel, itd. Ale jakoś nadal mnie nie ciągnie do tych lekcji na tyle, bym uczył się na nie z wielką przyjemnością. Plusem tutaj jest także to, że nauczyciel pyta się, czy ktoś aby się czymś nie interesuje. A więc moje rysowanie wreszcie się na coś nada. :) Ocena: 7/10

WOS - fajny nauczyciel, który dobrze prowadzi lekcje. Nic dodać, nic ująć. Ocena: 9/10

Historia - ten sam nauczyciel, co prowadzi WOS, a to już świadczy o tym, iż zajęcia z historii także bardzo lubię. Jednakże przeszłością bardziej się interesuje niż o teraźniejszości, więc tutaj będzie maks. Ocena: 10/10

Informatyka - miła i młoda nauczycielka, która dobrze prowadzi lekcję i jest chętna do pomocy przy komputerze - polubiłem ją od początku. Minusem lekcji jest to, że zawsze trzeba pracować, a na kompy nie można nawet Soldata ściągnąć. Ocena: 9-/10

W-F - tutaj oczywiście opinia jest pozytywna, bowiem bardzo lubi ćwiczenia fizyczne. Nasza nauczycielka lubi nas pomęczyć, ale ogółem mówiąc jest fajna. Tutaj za to minusem jest to, że raz w tygodniu jest gimnastyka. -_-' Ocena: 9/10

Przedsiębiorczość - ta lekcja to dla mnie nowość i jak na razie niezbyt mnie przyciąga do siebie. Na razie nie mogę wydac opinii, gdyż miałem tylko jedną lekcję tych zajęć. Atutem tutaj jest nauczycielka, którą bardzo polubiłem. Ocena: 8/10

PO - zaraz obok historii najbardziej lubiana przeze mnie lekca w szkole. :) Jest o takiej tematyce, która mnie interesuje, ta sama fajna pani co powyżej i... No, krótko mówiąc na te lekcje uczęszczam z wilką przyjemnością i trochę szkoda jest dla mnie, że są one tylko raz w tygodniu. Ocena: 10/10

Religia - trudno mi się tutaj wypowiedzieć. Lekcja jak i ksiądz wydają się być w porządku... Minusem jest tutaj bardzo ciasna klasa oraz złe ławki i krzesła. Reszta ujdzie... Ocena: 7-/10

Godzina wychowawcza - ekhm, tutaj mam złą opinię na temat tych lekcji, gdyż nasz wychowawca jest taki... sztywny. Nie lubię mieć z nim lekcji i dziękuję Bogu, że to dziewczynym a nie chłopacy, mają z nim lekcje W-Fu. Ocena: 4-/10

To by było na tyle. :)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej