Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Khorinis vs. najemnicy
Defender:
Po pierwsze gdyby Lee był jednym z najlepszych generałów na kontynencie, zna zarówno możliwości, uzbrojenie i liczebność swoich ludzi jak i obrońców miasta ponieważ ma w nim swoich ludzi, gdyby rzeczywiście mógł spokojnie opanować miasto, po co siedział by na farmie?
gorn99 twierdzi, że w mieście nie ma wielu magów, ale tak naprawdę wystarczy tylko jeden, ponieważ jak ktoś wcześniej już zauważył, Daron mógłby bez problemu teleportować się do klasztoru i w mgnieniu oka sprowadzić posiłki, wtedy klęska Najemników byłaby pewna. Więc jeśli jakikolwiek atak miałby zostać przeprowadzony maga trzeba wyeliminować (bądź unieszkodliwić;)) w pierwszej kolejności, co zresztą mógłby zrobić na przykład Lares (po cichu oczywiście).
Jeszcze jedna uwaga odnośnie postu gorn'a99 (mam nadzieję, że się nie obrazi;)). Piszesz, że ponieważ Paladyni nie cieszą się dobrą opinią wśród mieszkańców, nie pomogą oni bronić miasta, zastanów się więc jaką opinią cieszą się Najemnicy (zdecydowana większość z nich to byli więźniowie, czyt. mordercy i złodzieje) i buntujący się chłopi. Jako mieszkaniec wolałbyś przemęczyć się pod rządami aroganckich lecz pobożnych i w miarę sprawiedliwych Paladynów czy oddać władzę "bandytom"?
Wydaję mi się, że Lee mimo wszystko nie chciałby dokonywać rzeźi i wolałby zmusić miasto do poddania, zająć wszystkie farmy i cierpliwie czekać, może to czasochłonne rozwiązanie, bo przecież miasto ma magazyny, ale w końcu żywność zacznie się kończyć a wtedy Paladyni musieli by opuścić dobrze ufortyfikowane miasto i wyjść na otwarty teren by odbić farmy, które wcześniej Lee na pewno dobrze by do odparcia ataku przygotował i wtedy moglibyśmy zastanawiać się nad tym kto w tym starciu miałby większe szanse:)
Troszkę szybsza metoda? Wydaje mi się, że dobrą taktyką było by przemycenie paru ludzi do miasta, po to by zostali obywatelami i przyłączyli się do straży miejskiej, mając paru ludzi w koszarach byłoby zdecydowanie łatwiej je opanować.
Nie można zapominać o tym, że Lord Hagen to nie żółtodziób i również zna się na swojej robocie, a mając do dyspozycji (z czym wszyscy się przecież zgadzamy:)) znacznie większą "armię" nie ułatwił by Najemnikom tego zadania.
I nie wierzę w to, że po cichu można zdobyć całe miasto.
AVE
Eregrin:
MOJA WIZJA:
Lee, podzielił by ich na dwa oddziały:
1>)Grupa: Lee, wraz z Torlofem, Gornem, Kahledem i jeszcze trzema zwykłymi najemnikami.
PANCERZE GRUPY:
Lee, Torlof, Gorn, Kahled, N1 = Ciężki pancerz najemnika. (x5) (N1, to ten najemnik, który stoi przy barze koło Thekli.)
N2, N3 = ÂŚredni pancerz najemnika.(x)
2>) Grupa: Cord, Patrik, Cipfer, Rod, Buster, Sentenza, Wilk, Raul i jeszcze czterech zwykłych najemników.
PaNcERZE GRUPy
Cord, Sentenza - Ciężki pancerz najkemnika.
Rod, Wilk - Zwykły pancerz najemnika.
N1, N2, N3, N4, Patrix (:)), Raul, Cipfer - Lekki pancerz najemnika.
OPIS WALKI:
Najemnicy szli zaatakować miasto. Gdy już dochodzili do farmy Akila, Generał Lee -powiedział tak:
- Ja wraz ze swym oddziałem się oddzielam. Idę zaatakować miasto od bramy, tam gdzie ścierzka do tej ogromnej wierzy. Waszym zaś, dowódcą jest Cord. Nie marnujmy czasu ruszajmy.
Mówiąc to, Lee poszedł od bramy od strony Lobarta i Xardka.
Najemnicy zaś, byli już ustawieni. Cord wydał rozkaz ataku. Najemnicy ruszyli, zdobywając Targowisko.
- Nie damy rady, zdobyć koszar!!! Czekamy na Lee!!! - Krzyknął Cord.
Leee zaś, miał bardo łatwą drogę. Zdobył on sklep Mattea i Bospera, rzekomo ich mordując, a Regisa z kopa do portu ;-). Szybko przebiegli przez plac świątynny do targowiska, gonieni przez trzech paladynów. Połączyli się już z oddziałem, który zajął się paladynami.
- Musimy zdobyć koszary!!! Tam jest jeden z paladynów. Może to Lothar?! Do Ataku!!! AEEEEEREEEEE!!!!!!
Najemnicy, rzekomo mordując Wulfgara i strażników, zabili Andre. Koszarty zostałe oficjalnie zdobyte.
- Na górne miasto - powiedział Lee uwalniając Benneta.
Najemnicy bylijuż w mniejszej grupie, ponieważ jeden z nich (zwyky) zginął w walce(W lekkim pAnCeRzu:-).).
Ruszyli na gm, mordując paladynów. Strażnicy miejscy i dwóch pozostałych palków, poszło do ratsza. Na ratusz - wydał komende lee.
Paladyni zabili LH i P, zdobywając w ten sposób całe Khorinis.
(Może to i było takie jak by trochę naciągane, ale najemnicy by zwyciężyli).
Wielkie sorry za błędy.
Arthas
Giker:
Ja kibicował bym najemnikom. Choć sądze że by niestety przegrali. CHoć jak wiadomo Lee był generałem i zna pewnie słabe strony Paladynów więc kto wie... może jakąś sprytną strategią by ich wyrolował i wygrali by najemnicy
pozdr all
dracon:
ja to bym obszedł miasto wskoczył do wody i przez morze płynął do portu i potem zaatakował magazyn wykorzystał przedmioty i zaatakował i potem bitwa o kmoszary a następnie bym zaatakował górne miasto i bitwa a następnie bym przekupił magów żeby nie powiedzieli magom w klasztorze [font="Book Antiqua"][/font][size="4"][/size]
Bard Hunter:
Hmm....ciężka sytuacja.
Dla Najemników najlepszym wyjściem byłoby wkradnięcie się do miasta i wywołanie zamieszania i z ukrycia powybijać obrońców miasta.
Gdyby tak było to najemnicy mieli by większe szanse na zwycięstwo niż Paladyni chociaż mają twardą zbroję
Dla Paladynów najlepszym wyjściem byłaby otwarta walka, a w razie kłopotów wycofanie się i kontratak na drugi dzień i zaatakować Farme Onara.
Paladyni +=-siła , zgranie , zbroja ,
-=jednak ta zbroja za ciężka trochę , walka na dystans
Najemnicy +=morale , lekka twarda zbroja , walka w zwarciu
-=obrona , rozproszenie podczas walki
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej