Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Khorinis vs. najemnicy

<< < (7/25) > >>

Kirgo32:
Moim zdaniem Khorinis by wygrało.Choć Lee był w przeszłości generałem to i tak by przegrał.Napewno by wszystko dokładnie zaplanował, możliwe że zatakował by w nocy,ponieważ wtedy miał by o wiele większe szanse na wygraną.W nocy paladyni śpią, lecz w siedzibie Hagena jest ich kilku(nie śpią)i to najbrdziej doświadczonych!Więc jeśli Lee by przyszedł do górnego miasta na początku spotkał by kilku strażników.Wziął by napewno paru najemników, więc strażnicy tylko lekko by ich osłabili.Gdy najemnicy weszli by do Hagena spotkała by ich nie miła niespodzianka w postaci doświadczonych paladynów.Paladyni zapewne by zabili wszystkich lub prawie wszystkich najemników,Lee oczywiście by przeżył, ale był by bardzo osłabiony.W walce z Lordem Hagenem Lee nie miał by już żadnych szans.Więc paladyni napewno zginęli by, ale Hagen na 100% by przeżył.

Zuben:
W takiej sytyłacji Lee by nie miał szans gdy by zabrał z sobą wszystkich najemników to i tak Palndynów jest więcej plus do tego strażnicy Lee by nie miał szans.
Paladyni mają bardziej odporne zbroje nisz najemnicy i miecz które zadają większe obrażenia nisz miecz najemników.

_Snopek_:
A jakbym ja miał zaatakować Khorinis to zastosował bym takową taktykę. Z całym wojskiem omijając ścieżkę prowadzącą do miasta, ruszył bym z wojskiem przez las prowadzący koło farmy Akila. Udałbym się w stronę latarni morskiej Jacka i tam zacząłbym swe przygotowania. Jak każdy zapewne zauważył tamtejsze urwisko prowadzi wzdłuż murów. Rozkazałbym budowę katapult i zebrałbym wszystkich łuczników, i w pewnym momencie zalałbym miasto gradem ognistych pocisków. Za nim ktokolwiek by się zorientował w płomieniach stała by brama, wieże, garnizon i wszystkie domostwa w obrębie tego terenu. Podejrzewam że wiele osób zginęło by podczas tego manewru.
Nawet w tej chwili wyruszenie na cały oddział byłby bezsensowny dlatego podczas obstrzału wysłałbym oddział który doszczętnie spalił by farmę Lobarta, a wcześniej zająłbym farmę Akila. Kontrolując tę pozycję ustanowił bym tam drugi obóz który miałby za zadanie strzec drogi prowadzącej w stronę tawerny pod martwą harpią.
W ten sposób przez cały czas nękał bym miasto częstym obstrzałem, a odcięci od wszelkich dostaw paladyni w końcu musieli by się poddać. Gdyby jednak spróbowali zaatakować musieli by się liczyć z tym że musieli by walczyć na bardzo wąskich ścieżkach co bez wątpienia przyniosło by im klęskę.

Legolas:
Osobiście kibicował bym Lee podczas walki ale Hagen by wygrał. Sądze tak, ponieważ siedział by w murach zamku i czekał na Lee. Poza tym Palladyni są zakuci w zbroje poza tym gdyby zaczeli strzelać z murów z kusz to zbroje najemników by nie wytrzymały. A nawet jeśli to Palladynom pomogli by "bogobojni i cnotliwi" Magowie Ognia z takim połączeniem Palladyni + Magowie Ognia Najemnicy nie mieli by żadnych szans poza tym w mieście jest Mag Wody Vatras tylko że on raczej chciał by załagodzić spór ale gdyby przyszło co do czego to leczył by rannych wraz z alchemikiem który nie daleko jego kaplicy mieszka ( nie pamiętam imienia chyba Constantino ). Albo nawet rzucił by jakiś potężny czar. Poza tym czy Lee lub Hagen pozwolili by sobie na walki podczas gdy orkowie są blisko. Myślę. że tak Hagen i Lee oboje mają swój honor i oboje byli by gotowi zrobić wszystko żeby go nie stracić. Poza tym oboje mają wywższoneg ambicję. Walka była by zacięta lecz Najemnicy by przegrali. Moim zdaniem nie będe sie rozpisywał jak by to było bo jeszcze napiszę podobnie do kogoś kto był wcześniej i posądzą mnie o plagiat. Krótko mówiąc Najemnicy dostali by od Palladynów.    

Juri_gag:
a moim zdaniem wszyscy najemnicy + łowcy smoków przepłyneli do kanałów miasta i zaskoczyło by ich z tyłu. w khorinis pewnie pilnowano by bram miasta i górnego miasta zapominając o chatach. moim zdaniem najemnicy wyszli by z tej gospody tam gdzie się śpi kanałami i by wytłukła wszytkich strażników pilnujących bram. do tego mieli by bliską drogę do koszar i mogli by wziąść lepsze uzbrojenie. mógłby również zagadać lares w dzielnicy portowej i namówić dzielnice portową do walki bo i tak nie angażowała się ona zbytnio w miasto. dalej najemnicy po zaskoczeniu i zdobyciu koszar zabijali by jednego po drugim. w dodatku najemnicy + wieśniaki + kowale + kilku łowców smoków zajęli by koszary a kilku łowców smoków z najlepszymi najemnikami ruszyli by na drugą bramę przebrani przez zabitych paladynów informując tamtych co się stało i dzięki temu by się wdarli drugą bramą. doszli by do górnego miasta skrecając w lewo i przejmując lewą stronę górnego miasta. podczas wymaruszu spod bramy od strony farmy lobarta strażników i paladynów została by ich tylko garstka. dzięki temu ludzie z koszar wraz z wcześniej opisywaną dzielncą portową która zajmowała się rycerzmi tam stacjonującymi zaszli by ich od tyłu i kiepsko mówiąc paladyni byli by otoczeni. po długiej walce i dobrej taktyce najemnicy mogli by wygrać.
druga opcja jest taka, że najemnicy+łowcy smoków zaatakowali by najmniej pilnowaną bramę - od strony farmy lobarta przez co przeciwnik musiał by się wracać. dodatkowo zbiegający z górnego miasta palladyni zostali by wystrzeleni przez genialnych łuczników. zajęli by górne miasto i tylko strzelali. w pewnym momencie paladyni zdali by se sprawę z tego że nie mają szans i by zwali.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej