Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Khorinis vs. najemnicy
treblu:
Najemnicy nie mieliby innej mozliwosci, jak wykorzystac spryt i przebieglosc... Tylko to im pozostaje, bo w bezposrednim starciu nie mieliby wiekszych szans. Lowcy smokow, faktycznie, z paladynami mogliby sie rownac, ale nie zwykli najemnicy, a tacy sa w wiekszosci. Czysta partyzantka, to mieliby szanse...
Kereth:
Ja na miejscu Lee zrobiłbym tak:
Najpierw wszyscy najemnicy by się w lesie pod murami Khorinis schowali.Potem by wzieli kilku farmerów jako grupa medyczna.Później by kogoś podasdzili na mur.Ten najemnik by poprzywiązywał liny.Potem by zszedł.Czekaliby do nocy a potem atak.Najpierw by poszli do komnaty paladynów i by ich pozabijali po cichu.Potem by poszli do ratusza i by tam wszystkich wyciachali.Lee by walczył z Hagen(Oczywiście Lee wygrywa).Oszczędzają obywateli i idą po statek.No i oczywiście zemsta Lee....
Sir_William:
--- Cytuj ---Jeśli Lee zrobiłby tak jak ty to opisałeś, czyli ruszył wraz z najemnikami na miasto w biały dzień a do tego z pełnym uzbrojeniem.
--- Koniec cytatu ---
Można pomażyć więc: Lee wraz z ze wszystkimi Najemnikami z farum wybrał się do miasta aby kupić herbatki na 17.00? Nie! Generał wziął 2 najlepszył ÂŁuczników i chciał wyzwać Lorda Hagena na pojedynek tymi słowami: "LORDZIE HAGENIE! Wydałeś rozkaz aby stracić jednego z naszych ludzi, miałeś odwagę licząc się z konsekwencjami Twej decyzji, miej ją teraz i wyjdź przed mury miasta!" Następnie się odwrócił do żołnierzy i poprosił ich, aby nie reagowali bez względu co się stanie. Jednak otrzymał tylko wiadomość od posłańca: "Nasz namiestnik Lord Hagen nie wyjdzie pojedynkować się z... - obiął wzrokiem Lee - z... z jakimś tam najemnikiem z przerostem ambicji." i czym prędzej ucieka. Nic nie pozostaje do wyboru... w pobliskiej jaskini gotują plany na wieczorny atak na miasto "Wilk - wraz z tym plutonem łuczników ustawicie się na lewo od bramy miejskiej północnej. Gorn - ty wraz z tą grypą abordażową uderzysz zaraz po obaleniu murów wraz z Wilkiem. Jarvis - zetnijcie z chłopakami pięć drzew pale wbijcie pod murami aby stworzyć "Mini-taran"!" Po zrobieniu dziury w mieście późnym wieczorem Wilk z ÂŁucznikami wpadli i wysiekli przednią część straży paladynów tak szybko, iż nie zdołali podnieść alarmu. Czas na Gorna - cichaczem wpadł pojmał Lorda Hagena, Gubernatora oraz Sędziego. Ok. północy wrócili na swoją farmę. Za dnia po braku jakiejkolwiek reakcji miasta stracono Gubernatora Miasta Khorinis razem z Sędzią. Kiedy oddział paladynów zbliżał się do farm właśnie rozpoczynał się pojedynek LH vs. Lee. Walczyli aż do zmierzchu po utratę sił... na polu bitwy a raczej przy nim na szubienicach po obu stronach wisieli straceni o poranku Gubernator i Sędzia. Kiedy z wyczerpania padł pierwszy Lord Hagen, Lee ostatkami podszedł do niego mówiąc "Czemóż mi to zrobiłeś Lordzie Hagenie? Czy nie powinienem teraz Cię zabić aby ziemia ta posmakowała Twojej jakże zdradzieckiej krwi?" LH popatrzył na Lee i powiedział "Kiedy na kontynencie doszła mnie wieść o Twej rzekomej zdradzie nie chciałem dać wiary. Jednak manipulowali mną i to ja skazałem ciebie na odsiadkę w GDK!" Lee'iemu oczy rozpaliły się niczym szafir a czoło od złości pomarszczyło się, po policzku spływała ostatnia kropla potu, która upadła na zbroję LH - wtedy Lee krzyknął "AAAAaaa...!!" i przebił Dowódcę Paladynów. Kiedy wspominałem o grupie Paladynów zmierzających tutaj nie wytrzymali i mimo zakazu podbiegli do gen. Lee i... skrócili go o głowę. W między czasie Myślał Bennecie - wybacz! KONIEC SEANSU
LITERY
Pozdrawiam,
Sir William
Ciern:
Lee ubrał by paru najemników w stroje miejskie i wpuścił do miasta, ci wybili by po cichu kilkunastu rycerzy może nawet palladynów. Lee z paroma chłopakami zaczął by atak na jedną bramę a Torlof na drugą. Gdyby zaczęło się decydujące starie(czyli walka na miecze) ci, który wybili po cichu tych paru palladynów zabijali by znowu po cichu, a gdyby palladyni się skapneli ci ruszyli by na otwartą walkę. Moim zdaniem najemnicy mają szansę.
Conan Barbarzynca:
Moim zdaniem to bylo by inaczej jesli bezik byl by palladynem to moglby dogadac sie z Lee i wyzwac Hagena na pojedynek o stolek ! Jesli Hagen by sie nie zgodzil to bezzi rzucilby tekstem ty parszywy tchorzu albo cos w tym stylu i Hagen napewno by sie na niego rzucil po wygranej walce bezimienny oglasza sie namiestnikiem Khorinis robi pokoj z najemnikami i jest happy end :)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej