Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Najlepszy przywódca koloni karnej ???
adriano:
Moim zdaniem Lee jest najlepszym przywódcą, ponieważ już będąc generałem wiele razy się sprawdził ( Bitwa o Varrant) . On jeden zdołał utrzymać NO i on jeden miał odwagę przeciwstawić się Gomezowi.
Lares i Gomez dbali tylko o wladzę i zysk , a Angar był zbyt zadufany w swoich wojownikach świątynnych i w ÂŚniącym
Ken'Udz:
Oczywiście że Lee!!!!!!!!!!!!!!
Jest wspaniałym wojownikiem , założycielem mojedo ulubionego NOWEGO OBOZU. Polubiłem go od razu po pierszym spotkaniu poniważ był miły dla Beziego w przeciwieństwie do Cor Khaloma, o Gomezie nie wspominając,ma miłych podwładnych.Ciepło mnie przyjął ( obrabował mu skrzynie i wziołem strój kopacza w kopalni )
Lucas Paladin:
Bez żadnego wahania najlepszym przywódcą jest... Cor Angar! A dlaczego? Kto potrafiłby dowodzić grupką fanatyków, która w dodatku straciła nadzieję na wolność? Na pewno nie Lee, poza tym on sam dużo nie zrobił jako przywódca Nowego Obozu. Utrzymać Najemników to nie problem, a Szkodników? Ma z nimi tyle problemów, co kopacze z pełzaczami. Za to Cor Angar potrafił podnieść na duchu osłabione Bractwo. Potrafił ich przekonać, że ÂŚniący nie tym, za co go uważają. Gomez też mógłby się zaliczać do tej grupki. Może i jest twardy i żądny władzy, ale to dzięki niemu Stary Obóz stał się najpotężniejszym Obozem w całej kolonii. On potrafił zrobić tam niemalże cywilizację.
Wiktor:
--- Cytuj ---Kto potrafiłby dowodzić grupką fanatyków, która w dodatku straciła nadzieję na wolność?
--- Koniec cytatu ---
Odpowiedź jest prosta. Każdy kto pali choć trochę mniej ziela od tych fanatyków. Nadzieja na wolność? Przecież oni są w we własnym narkotykowym raju A w te całe opowieści o ÂŚniącym zaczęli wierzyć dopiero po kilku skrętach
--- Cytuj ---Za to Cor Angar potrafił podnieść na duchu osłabione Bractwo.
--- Koniec cytatu ---
Nie miał z nimi problemów, bo jak Y'Berion nafaszerował ich zielskiem to zrobili się posłuszni i potulni jak te barany W sumie to Angar zajął tylko miejsce Y'Beriona. To ten baal naprawdę wszystkim rządził, więc Angar nie ma się czym popisać.
Lee to zawodowy wojskowy, taktyka lepszego w koloni nie znajdziesz, a reszta skazańców to banda nieco zbyt przypakowanych opryszków. Zresztą pozostali też barany. Co ten Gomez sobie myślał? ÂŻe handelek rudą będzie trwał w nieskończoność?
kuczaja:
Cor angar. Dlaczego on? Ponieważ miałem do wyboru laresa (bandzior, a w dodatku napada na tych co sobie na te przedmioty uczciwie zapracowali), Gomeza (Jego pozycja jest uzasadniona tylko tym że on wywołał bunt i może handlowac z królem) i Lee (wydaje mi się zbyt flegmatyczny i rozkojarzony). A Cor Angar, to prawdziwy przywódca, nie jest ociężały ani też panikujący, potrafi zachowac spokój. A ponadto jest nieśmiertelny . Stawiam na Cor Angara
Pozdrowienia
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej