Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Najlepszy przywódca koloni karnej ???

<< < (23/58) > >>

adriano:
Moim zdaniem Lee jest najlepszym przywódcą, ponieważ już będąc generałem wiele razy się sprawdził ( Bitwa o Varrant) . On jeden zdołał utrzymać NO i on jeden miał odwagę przeciwstawić się Gomezowi.
Lares   i Gomez dbali tylko o wladzę i zysk , a Angar był zbyt zadufany w swoich wojownikach świątynnych i w ÂŚniącym

Ken'Udz:
Oczywiście że Lee!!!!!!!!!!!!!!

Jest wspaniałym wojownikiem  , założycielem mojedo ulubionego NOWEGO OBOZU. Polubiłem go od razu po pierszym spotkaniu poniważ był miły dla Beziego w przeciwieństwie do Cor Khaloma, o Gomezie nie wspominając,ma miłych podwładnych.Ciepło mnie przyjął ( obrabował mu skrzynie i wziołem strój kopacza w kopalni    )

Lucas Paladin:
Bez żadnego wahania najlepszym przywódcą jest... Cor Angar! A dlaczego? Kto potrafiłby dowodzić grupką fanatyków, która w dodatku straciła nadzieję na wolność? Na pewno nie Lee, poza tym on sam dużo nie zrobił jako przywódca Nowego Obozu. Utrzymać Najemników to nie problem, a Szkodników? Ma z nimi tyle problemów, co kopacze z pełzaczami. Za to Cor Angar potrafił podnieść na duchu osłabione Bractwo. Potrafił ich przekonać, że ÂŚniący nie tym, za co go uważają. Gomez też mógłby się zaliczać do tej grupki. Może i jest twardy i żądny władzy, ale to dzięki niemu Stary Obóz stał się najpotężniejszym Obozem w całej kolonii. On potrafił zrobić tam niemalże cywilizację.

Wiktor:


--- Cytuj ---Kto potrafiłby dowodzić grupką fanatyków, która w dodatku straciła nadzieję na wolność?
--- Koniec cytatu ---

Odpowiedź jest prosta. Każdy kto pali choć trochę mniej ziela od tych fanatyków. Nadzieja na wolność?    Przecież oni są w we własnym  narkotykowym raju    A w te całe opowieści o ÂŚniącym zaczęli wierzyć dopiero po kilku skrętach    

--- Cytuj ---Za to Cor Angar potrafił podnieść na duchu osłabione Bractwo.
--- Koniec cytatu ---
Nie miał z nimi problemów, bo jak Y'Berion nafaszerował ich zielskiem to zrobili się posłuszni i potulni jak te barany    W sumie to Angar zajął tylko miejsce Y'Beriona. To ten baal naprawdę wszystkim rządził, więc Angar nie ma się czym popisać.
Lee to zawodowy wojskowy, taktyka lepszego w koloni nie znajdziesz, a reszta skazańców to banda nieco zbyt przypakowanych opryszków. Zresztą pozostali też barany. Co ten Gomez sobie myślał? ÂŻe handelek rudą będzie trwał w nieskończoność?  

kuczaja:
Cor angar. Dlaczego on? Ponieważ miałem do wyboru laresa (bandzior, a w dodatku napada na tych co sobie na te przedmioty uczciwie zapracowali), Gomeza (Jego pozycja jest uzasadniona tylko tym że on wywołał bunt i może handlowac z królem) i Lee (wydaje mi się zbyt flegmatyczny i rozkojarzony). A Cor Angar, to prawdziwy przywódca, nie jest ociężały ani też panikujący, potrafi zachowac spokój. A ponadto jest nieśmiertelny   . Stawiam na Cor Angara

Pozdrowienia  

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej