Altair wiedział, że nikt oprócz jego samego mu nie pomoże. Podniósł jakiś drobny patyczek z ziemi i zacisnął na nim zęby. Po chwili chwycił broń Xilo dwiema rękami i wyszarpnął. Ostrze znajdowało się "po środku" uda. Altair wytrzymały na ból, postanowił ponownie pociągnąć za ostrze. Zrobił to, broń "wyszła" z nogi zostawiając jedynie podłużną ranę. ÂŁowca wziął kawałek skórzanego odzienia Xilo i mocno zacisnął nad raną, by odblokować dopływ krwi. Natomiast ranę owinął kawałkiem jedwabiu z ubrania jednego z obcych. Pospiesznie wstał, by żaden stwór nie dopadł go leżącego na ziemi. Noga rwała go w udzie, jednak wytrzymywał ból. Zauważył parę Xilo zmierzających w jego stronę. Przygotował się. Dwie poczwary okrążyły go, biegając i śmiejąc się jakby zwariowały. W końcu obydwie poczwary pobiegły w jego stronę. Ten padł na ziemię robiąc fikołka, szybko się oglądając. Potwory wpadły na siebie, jednak tylko jeden był draśnięty. Ruszył na Xilo zdającego się być większym i silniejszym. Ten nie czekał - wykonał atak dwiema rękami, który Altair przyblokował mieczem, po czym wyskoczył i w pozycji pionowej kopnął potwora w klatkę piersiową. Xilo padł na ziemię, tak samo jak Altair. Stojący potwór chciał wykorzystać sytuację i dobić Altair'a, ten jednak machnął mieczem w kostki potwora. Jedna (prawa) stopa została oddzielona od Xilo, druga natomiast ciężko ranna. Potwór padł na ziemię, Altair popatrzył na Xilo, którego kopnął. Nabił się na własne ostrze. ÂŁowca, jako, że był litościwy przerwał męki potwora przebijając mu łeb. Drugi stwór mamrotał coś w niezrozumiałym języku i jęczał z bólu. Altair dźgnął go kilkakrotnie w klatkę piersiową
Tarasca - 3
Ogr - 0
Alluador - 0
Xilo - 0