Autor Wątek: Wyprawa do Innego Wymiaru  (Przeczytany 77687 razy)

Description:

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Antelius

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Reputacja: 29
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #340 dnia: 16 Sierpień 2007, 10:38:54 »
Antelius wstał i obejrzał się dookoła trochę zdezorientowany po wybuchu. Wstał otrzepał się i zauważył nadjeżdżającego w jego stronę nosorożca z jednym z naszych przeciwników na grzbiecie. Wojownika zdjął łuk z ramienia, wycelował i wypuścił 4 strzały stronę nosorożca. Nic to nie dało. Zwierzę dalej szarżowało w jego stronę. " To może zabijemy właściciela^^" pomyślał i wypuścił kolejne 3 strzały w stronę wroga siedzącego na grzbiecie zwierza. Dwie strzały trafił w nogę i ramię, jednak obcy dalej siedział w siodle. Antelius porozglądał się dookoła i zauważył 3 włócznie zakończone kryształami. Wziął je i bardzo mocno wkopał w ziemię z wystającymi czubkami w stronę pędzącego nosorożca. Nosorożec był już bardzo blisko. Nie zatrzymywał się, aż wkońcu wbiegł w trzy wystające kryształy, które się wbiły głęboko w pierś zwierzęcia. Nosorożec z bólu stracił nad sobą panowanie i zaczął biegać w kółko, próbując zrzucić ze swego grzbietu obcego. Gdy już mu się to udało odwrócił się i trzepnął rogiem Anteliusa wyrzucając go do góry na parę metrów, a następnie pobiegł w stronę oddziałów przeciwnika.

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #341 dnia: 16 Sierpień 2007, 10:39:35 »
Alculus zauważył jednego jeźdźca pędzoącego w jego stronę. Długo nie namyslajac Elf wypowiedział w myślach zaklęcie " Kontrola nad zwierzęciem". Po paru chwilach nosorożec był w jego władaniu. Morii rozkazał zrzucić obcego ze swego grzbietu. Obcy spadł na ziemię trochę oszołomiony. Alculus zauważył jeźdźca pędzącego w stronę Sado i długo się nie namyślając wysłał w tam tą stronę nosorożca.(Jego zadaniem było zabić tamtego nosorożca). Nagle Alculus padł na ziemie. Po chwili zorientował się , ze obcy odzyskał siły. Odwrócił się i zobaczył pędzącego na niego przeciwnika. Elf rozstawił nogi i wbił kostur prosto w serce obcego. Obcy był zaskoczony śmiercia. Morii odwrócił się i puścił zaklęcie Grad Piorunów w stronę wielkiej armii przeciwnika...

Forum Tawerny Gothic

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #341 dnia: 16 Sierpień 2007, 10:39:35 »

Offline Tidus

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 825
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Per Aspera Ad Astra...
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #342 dnia: 16 Sierpień 2007, 11:14:08 »
Zhai z wiarą w sercu nabrał sił, wprost na niego zmierza jeden z jeźdźców - stara się uniknąć kontaktu lecz udaję się to tylko połowicznie, gdyż nosorożec przebił część pancerza Zhai'a  mimo wszystko udaję mu sie wystrzelić dwie strzały jak się po chwili się okazało śmiertelne.Jeździec spadł z potwora, który uciekł w popłochu.

-Następny do golenia!

Długo nie czekał, tuż zza jego placów wyskoczył następny już stwór z piekła rodem i gdyby nie natychmiastowa interwencja jednego z Draconów, który użył jakiegoś zaklęcia już bym nie żył.

-Dziękuję przyjacielu, masz u mnie piwo

W nadziei, że jego Dracoński kolega zrozumiał, uśmiechnął się i rzucił się dalej w wir walki...
« Ostatnia zmiana: 16 Sierpień 2007, 12:28:44 wysłana przez Zhai »

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #343 dnia: 16 Sierpień 2007, 11:14:23 »
- Cholera - powiedział Altair do siebie.
Był lekko przestraszony, jednak nadal miał zapał do walki. Jeden z nosorożców nacierał na niego. Wykorzystał tą samą technikę co ostatnio - rozpędził się, wpadł poczwarze między nogi, robiąc fikołka w przód i uważając, by nie zranić się mieczem. Gdy znalazł się pod potworem, wyciągnął miecz do góry przebijając brzuch stwora. On przebiegł kilka metrów, po czym padł. Obcy zszedł z bestii i ruszył na Altair'a. Miał miecz przypominający gruby kordelas. Ostrze było zbudowane z kryształu, natomiast na drugiej ręce niósł tarczę (prawdopodobnie też z kryształu). Obcy zaatakował jako pierwszy, jednak Altair przyblokował atak. Przybysz chciał zaatakować ponownie, jednak Altair podczas zamachu złapał go za rękę i poprzebijał kilka razy. Przybysz padł. Kiedy nadciągał kolejny nosorożec Altair wszedł na bok tego, którego przed momentem powalił. Kiedy tamten znalazł się już blisko, wojownik skoczył na jeźdźca, jednakże został uderzony przez róg bestii. Przemierzył w powietrzu około trzech metrów, po czym spadł na zwłoki jednego z draconów...

Offline Anmarius

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 646
  • Reputacja: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kanter Strajk
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #344 dnia: 16 Sierpień 2007, 11:21:20 »
Travis, postanowił pomóc innym, zsiadając ze swojego Smoka, ponieważ na nim nie mógł rzucać zaklęć. Wtedy do razu ujrzał grupę Draconów, walczących z grupą obcych. Ponadto, najeźdzcy mieli przewagę liczebną.
- Wy dranie. Przewaga liczebna ?! Już ja Wam pokażę !
Wtedy wydał grzeczne polecenie smokowi, a sam zaczął przygotowywać zaklęcie "Tchnienie ÂŚmierci". Po odpowiednim skumulowaniu dość wystarczającej energii magicznej, rzucił w jednego z obcych czar. Po trafieniu, padł martwy. Wtedy Adept odwrócił uwagę jednego z najeźdzców, który od razu ruszył na elfa. Tamten przygotował pozycję do odparcia ataku i gdy ich bronie się zderzyły, Travis zebrał całą swoją siłę, idąc do przodu, następnie kopiąc przeciwnika, co go trochę odrzuciło do tyłu. Wtedy szybko przywołał do swych rąk Kulę Ognia i rzucił ją w kierunku wroga. Tamten zaczął się palić i panicznie rzucać. Wtedy Adept zauważył smoka, obleganego przez obcych. Gdy przyjrzał się blizej, zobaczył, że został ranny. Wtedy, strasznie wkurzony, przygotował kostur do kolejnego zaklęcia, a brzmiało ono " Przywołanie Zombie ". Po krótkiej chwili, z dymu wyłonił się Ożywieniec, dostając rozkaz pomocy smokowi. Adept w tym czasie wypił miksturę regenerującą siłę i ruszył pomóc Draconom...

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #345 dnia: 16 Sierpień 2007, 11:21:59 »
Sado zauważył Williama. Przeklął ostro w myślach i pobiegł szybko do Generała. Metr przed nim wyłoniła postać wroga. Sado w furii wyjął miecz i zaatakował wroga obrzucając go wyzwiskami:
- Ty sukinsynu! Zdychaj śmieciu!
Uderzył z całej siły mieczem i wbił go w wątrobę przeciwnika pozbawiając od razu życia. Zdenerwowany Gubernator podbiegł szybko do Generała i odsunął ciało martwego wroga. Spojrzał na Williama i jednego był pewien, nie było dla niego już ratunku. "Zginie... Cholera!" - krzyknął w duchu i rzekł do konającego:
- To jest dobra śmierć Williamie! Na polu walki... jak na generała przystało. Spoczywaj w pokoju - dodał po chwili i odwrócił się w stronę wrogów
- Teraz to mnie wkurzyliście... to był mój przyjaciel!
Sado pełen furii podbiegł do najbliższego wroga wbijając mu miecz od tyłu kilka razy, dopóki ten nie pał na ziemię. Jeden z potworów ugodził go w ramię, lecz Gubernator nie zważając na ból wepchnął mu "Szpon Smoka" w płuca, przebijając od razu zbroję. Walczył ciągle przy konającym generale, lecz mimo furii powoli zaczął odczuwać już zmęczenie i ból.

Offline Itrogash

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #346 dnia: 16 Sierpień 2007, 11:23:46 »
Blok, kontratak, dobicie. Isgaroth zapamiętale ciął mieczem kolejnych przybyszów. Szaleństwo w jego oczach zupełnie ustąpiło, pozostała tylko beznamiętna pustka. Mag skoncentrował się teraz zupełnie na zabijaniu wrogów, ignorując rany zadane mu przez wrogów. Jego mithrilowy pancerz nie przepuszczał zbyt wielu ciosów, jednak w gradzie ciosów parę włóczni dosięgło celu i zraniło go dotkliwie. Prawe ramię pulsowało tępym bólem, a bok pulsował tępym bólem, jednak on ignorował go, atakując wściekle szarżujących przeciwników. Czuł narastającą radość z każdym ciosem, każdym wypowiedzianym zaklęciem, jednak jego twarz przypominała teraz zupełnie wyzutą z jakichkolwiek uczuć maskę. Nagle poczuł gwałtowne drżenie ziemi. Ujrzał jeźdźców. Zmarszczył brwi. "Potężny przeciwnik, nie ma co" pomyślał. W jego głowie szybko powstał plan działania. Spojrzał w górę i za pomocą telekinezy uchwycił jeden z nadlatujących kryształów, który cisnął w stronę jednego z jeźdźców. Kryształ wybuchł, a martwa bestia przewróciła się na bok. Isgaroth zaśmiał się złowrogo, po czym rzucił się w stronę kolejnego wroga.

Offline Lees

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 288
  • Reputacja: 60
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Boga nie ma w domu, wyjechał na wakacje do Vegas"
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #347 dnia: 16 Sierpień 2007, 11:42:26 »
Na Leesa ruszył jeden z jeźdźców.Wojownik był pewny siebie.Wiedział że z nową bronią rozpłata nosorożca na strzępy,a obcego na kawałeczki.Zajął więc pozycję,strzelił pierw w oko nosorożca,ten oszalał z bólu i strącił obcego.Lees podszedł do niego i zaczął walkę.Obcy był dobrym wojownikiem,blokował ciosy Leesa.Ten jednak wiedząc że z nowym mieczem wygra, z całej siły wbił miecz w obcego.Przeciwnik padł martwy.Teraz trzeba było się zając rozszalałym nosorożcem."Tylko jak do cholery,mam go zabić jak on tak się miota."Postanowił zaszarżować na potwora i skończyć jego męki.Wziął rozpęd i zrobił to co zamierzał.Wbił miecz w bestię,która padła martwa na ziemię.Obejrzał się,Draconi nadal dzielnie walczyli,chcąc aby nie zginęło wielu Draconów,Lees ruszył na kolejnego obcego.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #348 dnia: 16 Sierpień 2007, 12:55:16 »
Drago ruszył w kierunku jednego z przybyszów. Krzyżując miecze, zablokował cios jego włóczni. Odskoczył nieco i czekał na kolejny atak obcego. Stwór zaatakował, lecz Wampir sparował cios jednym mieczem. Drugie ostrze wbił natychmiast w brzuch przybysza.obcy padł na kolana, lecz jeszcze żył. Wampir wbił broń w ziemię, złapał obcego za głowę i wbił kły w jego szyję. W końcu pożywił sie jak na Wampira przystało. Rzucił martwe zwłoki na ziemię. Złapał na rękojeści mieczy i ruszył do ataku na na następnego wroga. Zranił go zaklęciem Pocisku Nienawiści.
« Ostatnia zmiana: 16 Sierpień 2007, 13:07:21 wysłana przez IsentoR »

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #349 dnia: 16 Sierpień 2007, 13:02:40 »
Podbiegłem do leżącego na ziemi Sir_Williama. Złapałem go za głowę lekko unosząc. Był już jednak martwy. Zapłacicie za jego śmierć wypowiedziałem cicho w gniewie... Rzuciłem do do walki używając zaklęcia szału smoka. Po zakończeniu metamorfozy moja złość była jeszcze większa w amoku raniłem jednego za drugiem z przeciwników. Nadciągający nosorożec chciał mnie stratować uniknąłem więc jego ciosu a jeźdźca zrzuciłem ciosem ręki w klatę piersiową. Podbiegłem do niego i zacząłem okładać szponami, gdy był już na tyle zmasakrowany, że trafiałem o ziemię odpuściłem sobie i usiadłem przy ciele. Elish zarządził odwrót i przegrupowanie się jednostek by dać szansę do ataku drugiej fali uderzeniowej. Podszedłem do Williama zarzuciłem jego martwe truchło na ramię i skierowałem się w stronę naszego obozu wojennego...


//Mikstura leczenia przyśpiesza gojenie a nie zrasta kości bądź przysługuje się nagłemu zniknięciu ran po mieczu etc. więc nikt nie został cudownie uleczony jeżeli został ciężko ranny.
//Nie ma mikstur energii magicznej, są tylko mikstury siły/wytrzymałości jak to woli, które wzmacniają osłabionego maga.
« Ostatnia zmiana: 16 Sierpień 2007, 13:08:22 wysłana przez IsentoR »

Offline Kozłow

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1717
  • Reputacja: 382
  • Płeć: Mężczyzna
  • Acid Rain!
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #350 dnia: 16 Sierpień 2007, 13:05:06 »
Kozłow unikał kolejnych przebiegających obok niego nosorożców, próbujących wziąć go na róg. W końcu podciął przednie nogi jednej z bestii. Obcy spadł z grzbietu nosorożca. Kozłow szybko podbiegł do bestii, która zrobiła ogromnego fikołka i spadła na plecy, wyjąc z bólu. Kowal ciął potwora w gardło i ten zamarł bez ruchu. Wziął włócznię i szybkim dźgnięciem wysadził kolejnego obcego ze stwora. Przybił go do podłoża, kończąc dzieło. Szybko odwrócił się. Nosorożec biegł wprost na niego i chciał kowala nabić na swój róg. Nie udało się to jednak zwierzęciu i Kozłow znalazł się na łbie bestii. Obcy zaczął walczyć z Kozłowem, próbując dźgnąć go włócznią. Kowal siedzac na głowie stwora, który nieustannie nią podrzucał, parował ciosy. Wreszcie po sparowaniu jednego z ciosów ÂŁowca wyprowadził szybki cios w klatkę piersiową obcego. Ten wytrzeszczył się i spadł ze stwora. Bestia gnała na oślep, z kowalem na łbie. Zbliżała się coraz bardziej do głazu, nie widząc, ze zaraz się z nim zderzy. Kowal wstał szybko na łbie zwierzęcia i przeszedł na jego grzbiet. w tym momencie nosorożec wpadł z impetem na kamień, łamiac sobie róg i czaszkę. Kozłow wyleciał z grzbietu bestii jak z procy. Wpadł na grupę walczących ze soba obcych i draconów. Powywracał ich.

U ciebie to dodam:
Wracamy do obozu wojennego a nie walczymy...
« Ostatnia zmiana: 16 Sierpień 2007, 13:29:57 wysłana przez IsentoR »

Canis

  • Gość
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #351 dnia: 16 Sierpień 2007, 13:55:39 »
Canis poszedł do obosu i wypił jedną miksturkę leczniczą którą wziął na wyprawę. po niedługim czasie jego powieszchwowne rany sie zagoiły.
- no ciekawie się robi. a moja energia amgiczna jest na bardzo, bardzo niskim poziomie więc se zabardzo amgia niepowładam... no nic, pozostaje mi łuk i kostur. mam nadzieje że niedlugo ich pokonamy. bo jak widzę... każdy nieco odczuwa ą sporą ich ilość...

Offline Melitele

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 365
  • Reputacja: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #352 dnia: 16 Sierpień 2007, 14:01:41 »
Melitele wraz z innymi wróciła do obozu wszyscy byli bardzo zmęczeni ... Dziewczyna postanowiła odpocząć żeby wrócić pełna sił usiadła koło Canisa i nic nie mówiąc rozmyślała lecz po chwili odezwała się do niego:
- Jak tam walka z przeciwnikami ? jak ci idzie?

Offline Anmarius

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 646
  • Reputacja: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kanter Strajk
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #353 dnia: 16 Sierpień 2007, 14:05:25 »
Travis w obozie, wypił miksturę leczniczą i resztkami sił użył na sobie zaklęcia lekkiego leczenia. Rany zaczęły się powoli goić. Jego energia magiczna też była wyczerpana, ale po wypiciu następnej mikstury, poczuł nagły przypływ sił. " Nie będę mógł za bardzo czarować, ale pozostaje mi jeszcze miecz i kostur ". Wtedy podszedł do swego smoka i powiedział:
- Dobrze się spisałeś. Jestem z Ciebie dumny - wtedy smok wydał "przyjacielski", cichy ryk.
- Canisie, widać, że jesteś zmęczony, może pomedytujemy, by odzyskać trochę siły ?

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #354 dnia: 16 Sierpień 2007, 14:15:19 »
Alculus wracał z czymś na plecach. Wszedł do obozu i przysiadł koło Elronda i rzekł:
- Teraz mam swe trofeum. Zdobyłem go w walce przed rozkazem odwrotu. Ów gość był magiem , potężnym magiem . Ale nie dorównał mi. Najpierw rzuciłem "Duchowe Wypalenie" aby go osłabić , następnie dokończyłem jego żywot " Zagładą".
Teraz Alculus podszedł do IsentoRa i rzekł:
 - Zdobyłem mą pamiątkę z tej wyprawy. Jak myślisz gdybyśmy połączyli 2 czary albo połączyli swe enrgię z Magami Draconów i puścili 1 wielki czar to czy mogłoby to nam pomóc?

Offline Lees

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 288
  • Reputacja: 60
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Boga nie ma w domu, wyjechał na wakacje do Vegas"
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #355 dnia: 16 Sierpień 2007, 14:19:40 »
Lees zmęczony wrócił do obozu.
-Nieźle nam szło dopoki Williama nie zabili,szkoda go,był dobrym żołnierzem-zagadał do Kondriego
-Masz rację- odpowiedział Kondri.
-Mam nadzieję że wygramy tą wojnę,

Canis

  • Gość
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #356 dnia: 16 Sierpień 2007, 14:21:19 »
- oczywiście mozemy pomedytować nigdy niezaszkodzi. ale zabardzo sił to to nam niewróci. nie wszystkich, napewno nie. a melitele wspaniale. gdyby ich tylu niebyło to byśmy mogli już kończyć tą walkę, a że ich chloernie dużo to musimy uważać żeby jakiś nosorożec niewleciał nam do namiostu. taki żarcik - powiedział widząc twarze spanikowanych towarzyszy... - no dobra, poćwiczę chwilę walkę kosturem, a potem pomedytujemy Travisie, zgoda?

Offline LinkLess

  • Kopacz
  • **
  • Wiadomości: 136
  • Reputacja: 10
  • Płeć: Mężczyzna
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #357 dnia: 16 Sierpień 2007, 14:23:23 »
MadDog leżąc pod głazem usłyszał, że wojska wycofują się do obozu. - Nie zginę dzisiaj, jeszcze nie czas - Powiedział w myślach. Chciał się ruszyć, ale straszliwy ból uniemożliwiał mu to. W końcu zebrał resztki sił i dźwignął się. Straszliwy ból ukuł w miejscu, gdzie tkwił odłamek włóczni. Powolnym i chwiejnym krokiem, zmierzał w stronę obozu. Jedynie myśl, że walczy w słusznej sprawie nie pozwalała mu umrzeć. Po długim czasie, który wydawał się być wiecznością, MadDog wszedł do obozu trzymając się za lewy bok. Widział przez mgłę i nie mógł rozpoznać osób, które na niego patrzyły. Zrobił jeszcze parę kroków i runął na twarz. - He, he - kaszlnął i plunął krwią - dzisiaj nie umrę.

Offline Samug

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 234
  • Reputacja: 0
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #358 dnia: 16 Sierpień 2007, 14:31:02 »
Samug powolnym krokiem skierował się do obozu. Był zmęczony i ranny. Pancerz, który otrzymał od Draconów świetnie się spisał. Był jednak trochę uszkodzony. „Jeżeli przeżyjemy i wrócimy dam go do płatnerza na naprawę. Cholera, ciekawe, z czego oni robią te zbroje?”. Obserwował jak członkowie ekspedycji wracają z pola bitwy. Wielu było rannych i zmęczonych. Lewe ramię Samuga mocno krwawiło po ciosie zadanym przez obcego. Porwał na szmaty koszulę, którą miał pod zbroją i zrobił z niej prowizoryczny opatrunek. Usiadł na pobliskiej skale, i poszukał wzrokiem Altaira. Jednak nigdzie go nie było.
- Hej widział ktoś Altaira? – Krzyknął do reszty.
Nikt nie odpowiedział. Podenerwowany chodził po obozie i wypytywał się o Altaira, jednak nikt go nie widział.

« Ostatnia zmiana: 16 Sierpień 2007, 16:42:13 wysłana przez Samug »

Offline Kozłow

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1717
  • Reputacja: 382
  • Płeć: Mężczyzna
  • Acid Rain!
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #359 dnia: 16 Sierpień 2007, 14:32:25 »
Kowal usłyszał, jak przywódca Draconów i Isentor krzyczą na odwrót. Szybko wstał i zaczął uciekać przed obcymi. Po krótkim biegu obcy zostawili go w spokoju. Kowal czym prędzej pognał do obozu. Kiedy tam przybył, usiadł na ziemi i głośno oddychajac powiedział:
- Na Beliara... Ciężka walka...

Forum Tawerny Gothic

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #359 dnia: 16 Sierpień 2007, 14:32:25 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top