Isgaroth spokojnie przeszedł się przyglądając się broniom i zbrojom. "Wszystko tu piękne" pomyślał "Ale na razie nie potrzebuję nowej zbroi ani broni. Lepiej poczekam, aż przyniosą runy i zbroje" Podszedł do Canisa i Alculusa.
-Ciekawe, co przygotowali dla magów. Przydałyby się jakieś zaklęcia bojowe, nie? - spojrzał w stronę zbroi - Fakt, złota zbroja dobrze wygląda, jednak nie polecałbym jej. Złoto jest zbyt ciężkie, miękkie i podatne na magię, by być dobrym materiałem na zbroję - rzekł, po czym wyciągnął swą księgę zaklęć i zaczął przypominać sobie czary, które mogłyby mu się przydać w nadchodzącej bitwie.