Canis
- Lekko zmieniony, gdyż uprzednio zaczynał się z małej litery (o ile dobrze pamiętam). Aczkolwiek user musiał dojść do wniosku, iż bardziej przystoi, jak nick jest z dużej. Ale przechodząc do samej opinii o tym pseudonimie. Nie mogę powiedzieć, że nie jest ciekawy i na swój sposób oryginalny. Tak samo jak to, że spotykam się z nim po raz pierwszy od początku mego bytowania na forach dyskusyjnych. Sama nazwa za bardzo nie wyraża tego, jaką jesteś osobą. A także niezbyt komponuje się z Twoim avatarem. W takim wypadku moja ocena to 7-/10.
- Jak widać, jest to szkic lica jakiegoś wojownika. Duża część przemawia za tym, bowiem jego lewy policzek przyozdabia niczego sobie blizna. Obrazek niczego sobie - szczególnie podobają mi się jego włosy, widać, że autor bardzo się postarał i byłbym rad obejrzeć pozostałą część pracy. Cienie także są dobrze zachowane, co czyni obrazek jeszcze ładniejszym. Tak jak przy nicku, zapodany przez Ciebie avatar nie za bardzo pasuje do wspomnianego pseudonimu oraz osoby, którą reprezentujesz w Marancie. Co innego może być z Twoją osobowością, ale w to już wnikać za bardzo nie będę. Ocena: 7+/10.
- Jednym słowem? Kaszanka, gdyż jej po prostu prawie że nie ma. Twój podpis to jedynie osamotniony marny userbarek z Twoim nickiem i jakąś twarzą w tle. Przykro mi, ale tutaj nie ma nad czym się rozpisywać, a jedynie wystawić niezbyt miłą dla oka ocenę: 2/10.
- Jako user Tawerny Gothic jest w miarę aktywny i niczego sobie. Do grona tychże użytkowników dołączył kilka miesięcy temu, a już w tym czasie zdołał napisać cztery setki postów. Widać, że zależy mu na tym forum i zamierza pociągnąć na nim jeszcze jakiś dłuższy okres czasu. No cóż, życzę mu powodzonia oraz mam nadzieję, że nie zejdzie na złą drogę. Ba, będę zadowolony, jeśli w jakiś bardzo znaczący sposób przyczyni się do rozwoju portalu.
Dodatkowo user od zarejestrowania nie otrzymał ani jednego od moderatora (ewentualnie admina) ostrzeżenia, co się oczywiście ceni. Ogółem rzecz biorąc, Canis to dobry user - taki, na których administracji bardzo zależy. W końcu to oni swoim bytowenim oraz wypowiedziami tworzą tak naprawdę to forum.
Inna sytuacja jest już w Marancie, gdyż tam ten użytkownik ostatnimi czasy znacząco mi podpadł. Dopiero po mocnych atutach (tj. argumentach), ten oto Pan uległ i jest już spokojny. Oby takim pozostał i więcej ,,nie wchodził mi w drogę". W zabawie także jest dosyć wartościowym userem, których takich nigdy za mało.
- W sumie nie ma takiej rzeczy, za którą mógłbym ją polubić. Nie miałem z nim zbytniej styczności - jedynie tą związaną z aferą w zabawie. Jako moderator (jak na razie były) mógłbym powiedzieć, że upodobałem go sobie, gdyż jest w miarę nienagannym użytkownikiem. Nic poza tym.
- Jak wyżej wspomniałem, za tę aferę w Marancie, którą musiałem wreszcie osobiście się zainteresować i zająć. Prócz tego nie ma już chyba takiej rzeczy bądź sytuacji, za którą mógłbym Pana Canisa nie lubić, alboż czuć wobec jego osoby jakieś inne złe intencje.
- Co mi się z nim kojarzy? W zasadzie nic. No, może to, że jest adeptem czarnej magii i łatwo to zapamiętać. Dlatego kojarzy mi się troszkę z niezbyt moralnym zachowaniem.
- [img]http://www.inf.sgsp.edu.pl/pub/MALUNKI/PINGWINY/szpieg.png\" border=\"0\" alt=\"IPB Image\" /]
- Myśli o sobie, a zarazem w pewnym stopniu martwi się o byt innych. Dla swoich przyjaciół dobry i pomocny, ale niezbyt wierny - tak samo jak dla współpracowników. Większego kontaktu z nim, jak i z jego odnoszeniem się do innych ludzi, nie zauważyłem, gdyż za bardzo się temu nie przyglądałem (po prostu nie interesowałem się). Zaryzykuję stwierdzenie, że w lekkim stopniu egoista, ale to za bardzo nie wnika na to, iż jest to dobry kolega jak i user.
- Pewnie na TG, a dokładniej mówiąc zainteresowałem się nim tak bardziej, jak ,,zaistniał" w Marancie. Ale czy mi zainponował? Nie, raczej nie. Zwykły użytkownik, mający nadzieję na wybicie się. I szczerze mówiąc w pewnym stopniu udało mu się to. A czy zniechęcił? Cóż, tego też nie mogę o nim powiedzieć. Nigdy nie mam takiego podejścia do nowych w zabawie (jak i na forum). A do Canisa nie mam też takiego podejścia nawet po tej aferze. Szanuję jego osobę i niech tak pozostanie - chyba że ten user nie będzie sobie tego życzył.
With respect
Boba Fett