Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa Wodnego Kręgu
Dee'mon:
BalloorT rozpędził się i trafił w golema lecz temu nic się nie stało BalloorT ledwo zdarzył uciec od jego wielkiej łapy staną na chwile i znowu powtórzył atak tym razem trafił Golema w twarz. Bestia ryknęła z bólu. Tym razem ją zabolało. Golem rozpędził się na BalloorTa który odskoczył w ostatnim momencie w tym momencie Golem się obrócił i znowu wykonał szarże na Łowce który znowu odskoczył.
Golem staną zdezorientowany...
Sado:
Kozłow
Twój upadek nie był groźny, lecz ubiłeś sobie dość mocno kolano :D:D Lekko kulejąc, postanowiłeś trzymać się z boku
Hakner
Rzucałeś zaklęcia na golema, które sporo go osłabiły, lecz w pewnej chwili kilku wojowników rzuciło się na przeciwnika, a bojąc się o ich zdrowie, zaprzestałeś rzucać zaklęcia i poszedłeś chronić Selene
Arkhan
Arcymag zapalił fajkę na zboczu i poczekał, aż któryś z nowicjuszy zacznie mieć problemy... wtedy miał pójśc i pomóc w walce
Selene
Dziewczyna została z tyłu, gdyż nie posiadała żadnej broni, a lodowy Sztylet już dawno znikł. Wolała, nie atakować kilkanaście silniejszego od niej przeciwnika
Kondri
Rzuciłeś się na golema ze swym krótkim mieczem. Uderzyłeś z całej siły i "odłupałeś" mały kawałek ręki przeciwnika. Golem zdenerwowany pobiegł do Ciebie, lecz udało Ci się przed nim uciec
Antelius
Nowicjusz bał się podejść do swego przeciwnika. Trzymał się z tyłu, nie wdawając się w walkę
Kapitan Greg
Rzuciłeś się na swego przeciwnika z dwoma ostrzami. Zaczęłeś zadawać mu bardzo szybkie ciosy i udało Ci sie pozbawić go jednej ręki - lewej. Ta spadła z hałasem na ziemię zamieniając się w stertę kamieni.
Crisis
Golem zadał Ci mocny cios, lecz Twoja zbroja uchroniła Cię przed nim. Zdziwiony golem w tym momencie się odsłonił, a ty zadałeś mu potężny cios w nogę. Golem stracił równowagę i się przewrócił się
Sebol
Kiedy Golem upadł, w furii zaczęłeś go atakować. Pod gradobiciem Twoich mieczy, bestia nie mogła wstać.
BalloorT
Ponownie podbiegłeś do bestii i pomogłeś Sebolowi w ataku na nią.
Travis
W pewnym momencie golem odtrącił dwóch atakujących i wstał. W tym czasie zebrałeś siły i rzuciłeś w niego "Kulę Ognia". Potwór ponownie stracił równowagę i padł na ziemię
Lord Sado
Podszedłem do do Haknera i szepnąłem mu coś na ucho. Ten się uśmiechnął i razem krzyknęliśmy:
- Rozsuńcie się!
Wszyscy odeszli na bok, pokazując golema leżącego na ziemi. Wraz z przyjacielem wyszeptaliśmy parę słów i z nieba uderzył wielki piorun "obkuty" lodem, prosto w golema. Potwór rozpadł się na tysiące kawałków.
...
- Chodźcie... to musi być niedaleko. Według myśliwych, musimy znaleść jakiś wąski i mały tunelm ale musimy iść dalej na północ. Chodźmy!
Grison:
Grupa śmiałków szła jednym krokiem nie oglądając sie za siebie. ÂŚmiałkowi myśleli juz tylko o tym aby wrócić bo nie podobała mu sie perspektywa spotaknia kolejnego golema, a może i nawet ich grupy.
-Ech... twarde to jak diabli. Szczerze mówiąc to naprawde mało razy spokałem Golema w swoim życiu i za każdym razem potwór był równie ciężki do zabicia.
-Nie przesadzasz Greg?- spytał Sado
-No wiesz. Ty stoisz z tyłu i rzucasz razem z Haknerem i Travisem te swoje magiczne "fiku-miku", a ja musze "naparzać" bronią białą- powiedział Greg
Ech... magowie...
Kozłow:
Kozłow usłyszał słowa Grega.
- A założę się, że jakby któryś z tych magików wziął mieczyk, to nie zdołałby nawet do tego golema dobiec... - powiedział kowal, ogladając ostrze swego topora, które się trochę stępiło, po uderzeniu w golema. - Tak czy inaczej, zawsze pomoc.
Crisis:
Crisis kroczył na końcu grupy myśląc cały czas o dziecku i matce, które zostawił w domu jak wychodził na wyprawę. Nagle łowca zatrzymał się, wyraźnie coś go dręczyło. ÂŁowca podszedł do Sada i powiedział:
- Gdybym nie miał tej zbroi to pewnie zginąłbym. Dzięki bracie. Mam nadzieję, że wrócimy do Ombros szybko, chcę jak najszybciej wrócić do Aurory i Izydy...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej