Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa Wodnego Kręgu
Hakuś:
Hakner przyzwał Ostrze Błyskawic i rzucił się na jednego z zębaczy który kierował się wprost na Selene. Szybkim ruchem wyskoczył przed kobietę, i uderzył bestię trzy razy ostrzem uśmiercając go.
-Nie mogę pozwolić byś zgineła - Hakner popatrzył się na Selene i ruszył pomóc reszcie.
Wyciągnął łuk, i wystrzelił 3 strzały w kierunku jednego zębacza, także go uśmiercając.
-Przepraszam Sado, wiem że biegł na ciebie ale nie mogę pozwolić żebyś mi nic nie zostawił - zaśmiał się Hakner do swego przyjaciela.
Anmarius:
O, nie, Sado, nie będziesz wszystkich zabijał ! - krzyknął Travis, po czym znalazł sobie kolejnego zębacza. Unieruchomił go za pomocą Korzenia i nasłał na niego Rój, ale tak, żeby go pszczółki nie zabiły. Po jakimś czasie uwolnił go z plączy, pobawił się nim Telekinezą , a później wbił zmęczonej bestii swe miecze...
Crisis:
Crisis walczył z jednym zębaczem. ÂŁowca specjalnie nie wyjął tarczy, żeby być szybszym. Z niektórymi wrogami tarcza się przydaje, jednak z zębaczami trzeba być szybkim i zwinnym. ÂŁowca Nagród zobaczył, jak jego wróg zamierza skoczyć Crisisa. Wampir szybko zrobił unik i korzystając z sytuacji wbił swój miecz w ciało zwierza, ten padł martwy. ÂŁowca Nagród wyjął miecz, westchnął i ruszył do dalszego ataku...
Kozłow:
Kozłow zrobił unik i podciął biegnącego nań zębacza. Potwór padł i nie mógł wstac, gdyż miał poranione nogi. Kozłow podszedł i wbił topór w łeb miotającego się stwora. Gadzina momentalnie znieruchomiała. Kowal odwrócił się. Zdążył zobaczyć tylko paszczę zębacza, który na niego skoczył. Na szczęscie zasłonił sie w porę drzewcem topora. Odepchnął zębacza od siebie. Potwór spadł na bok, ale szybko wstał i ponownie ruszył na kowala. Kozłow uciachał zębacza w kręgosłup. Miotana konwulsjami bestia wiła się z głęboko wbitym w grzbiet toporem łowcy. Ten zaparł się nogą i wyjąl broń z bestii. Złapał za łeb gadzinę i odciągnął na bok
- Skóra moja!! - krzyknął i ruszył do dalszej walki
Xoulus:
Gdy Kozłow odciągał bestie na bok zaczął biec na niego zębacz, Sebol zabił bestie wbijając w nią swoje miecze.
- Uważaj braciszku, bo skóra na nic Ci się nie zda jak będziesz wąchał kwiatki od spodu. Gdy ÂŁowca wypowiadał te słowa rzucił się na niego jeden z zębaczy, którego szybko z siebie zrzucił, po czym kopnął bestię w brzuch, a następnie wbił mu w łeb miecz.
- Sado! Zostaw coś dla innych - powiedział Sebol gdy ujrzał, że Gubernator zabija kolejne bestie jakby go coś opentało.
Lecz Sebol nie mógł długo patrzeć na Sada, gdyż po chwili sam miał ręce pełne roboty, znów w jego kierunku biegł zębacz, Sebol pozwolił na to, aby bestia podbiegła jak najbliżej, gdy była o metr od wojownika ten zrobił unik i ciął mieczami po grzbiecie bestii, w jednej chwili z zębacza zaczęły spływać stróżki krwi, bestia padła nie mogąc wstać i dalej walczyć, ÂŁowca postanowił skrócić męki zwierzęcia i wbił w nie miecze dokańczając jednocześnie żywot stworzenia...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej