Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Wrzód
thorus_95:
Ja tam zrobiłem to trochę inaczej. Wziełem goscia na arene(chociaż nie była to oficjalna walka to i tak na "trybunach" stali ludzie bo był wieczór) i tam go wykończyłem i obrabowałem. Przynajmniej jakoś to wyglądało
Cavalorn4-95:
coz ja się z gosciem nie bawie gdy mnie zaczepia zgadzam się by ze mna poszedl gdy daje mi jakis tekst to mowie mu "spadaj" potem go leje i mowie mu ze lubie to robic no i mam spokoj
DJEndriu:
zawsze go odsyłałem do krainy wiecznych łowów, gdy tylko się znalezlismy na uboczu ;]
p.s Wrzód raczej nie pomaga, u mnie jak zobaczyl wilka to spierniczal gdzie pieprz rosnie ;D
wojownik innosa:
Ja od razu go zabiłem,gdy zaczął ciągle gadać.Moim zdaniem jest głupi ,ale fajny.
Katrina:
właściwie to na początku go lubiłam i byłam cierpliwa jednak gdy zaczął mnie wkurzać to.................................................................zgadnijcie co?
nie, nie zabiłam go. Ponieważ wyznaje Adanosa jestem litościwa. Każdego dnia wyprowadzam go z obozu zapedzam go w zaułek i tam się nad nim znęcam a gdy do mnie wraca znowu robie to samo i znowu i znowu
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej