Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Wrzód

<< < (18/36) > >>

Medivth:

--- Cytuj ---nie, nie zabiłam go. Ponieważ wyznaje Adanosa jestem litościwa. Każdego dnia wyprowadzam go z obozu zapedzam go w zaułek i tam się nad nim znęcam a gdy do mnie wraca znowu robie to samo i znowu i znowu
--- Koniec cytatu ---
Litościwa? Ty się nad nim znęcasz, torturujesz go... To gorsze, niż śmierć,  


--- Cytuj ---właściwie to na początku go lubiłam i byłam cierpliwa jednak gdy zaczął mnie wkurzać to.................................................................zgadnijcie co?
--- Koniec cytatu ---
Nie przesadzaj z tymi kropkami...

Pr0c3n7:
Wrzód to świetna postać   Czego od niego chcecie.
Zawsze miałem do niego sentyment więc pozwalałem mu trochę pożyć . Za pierwszym razem wykończyłem tuż przed trzecim aktem. Dostał na co zasłużył za starym obozem. Później pozwalałem mu żyć coraz dłużej i wykańczałem go na różne sprytne sposoby. Spychałem go w przepaść albo oddawałem w ręce orków a oni już wiedzieli co z nim zrobić. Raz zostawiłem go do samego końca gdyż miałem zamiar zabrać go by "pomógł" mi pokonać śniącego ale po rozróbie w SO już go nie znalazłem

Brecho:
Takie osoby nie mają racji bytu w mojej drużynie ;) Za pierwszym razem wziąłem go ze sobą, a następnie zgubiłem go przy kretoszczurach. Uciekł, i nie wrócił, pewnie dopadł go jakiś stwór. Przy następnych grach zawsze zabierałem go tylko na parę kroków, od jego chatki prosto do ruin. W sumie jak na początek to każde itemki się przydają.

WOJOWNIK CIENIA:
Ja myślałem że wrzód mi pomoże, poszedłem do lasu, patrze kretoszczyr, idę a wrzód daje dyla.Potem przyszedł i gadał o prawdziwej przyjaźni...już nie wrócił do starego obozu...

USZU:
Ja zrobiłem jak dużo osób na tym forum poszedłem za stary obóz i śmieeeeeerć wrzoda

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej