Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Wrzód

<< < (16/36) > >>

Tommy131:
Ja sobie zwiedzam SO a tu mnie Wrzód zaczepia nagle...-.- Pomyślałem sobie że to normalny koleś jak inni albo co ale od razu jak ze mną gadał to już wiedziałem że on jest po prostu....taki jak inni piszą.Ja tam się ulitowałem i go wziąłem do drużyny no i ciągle mnie zaczepiał.W końcu się wkurzyłem i poszedłem z nim poza SO i go poprostu zabiłem ot co.Zarombałem mu wszystkie rzeczy i już  potem miałem święty spokój.I potem go tak zawsze  zabijałem  

kamil^:
Jak go pierwszy raz spotkalem to pozwolilem mu się do mnie przylaczyc, ale po czasie stal się uciazliwy i poszedłem do starego obozu pobilem go i obrabowalem, a gdy się podniosl cos tam zaczal gadac zebysmy się uspokoili i sobie poszedl.

Medivth:
Jak pierwszy raz zagrałem w Gothic'a, to chodziłem sobie po Starym Obozie, aby go pozwiedzać. Aż tu taki Wrzód do mnie zagadał - Chciał ze mną podróżować. Jakoś mi się to nie uśmiechało, już raz zginąłem, bo zaufałem jednej osobie, a ta nazwa to mnie rozśmieszyła. Pomyślałem, że nie byłby wstanie kogokolwiek pokonać, więc powiedziałem, żeby spadał, nie posłuchał, :/ Zdenerwowany, wyjąłem jakiś stary miecz i go uderzyłem, niestety. Dlaczego niestety? Nie zabiłem go, a potem zwiewał przede mną, jak mnie ujrzał i nie mogłem go dogonić, niby dobrze...
Jednak nie lubię, jak ktoś, kogo nie lubię biega po obozie, jak wariat (a Wrzód nim był, xD). A na dodatek, gdy poszedłem spać, to budziłem się, a ten down stał nade mną i się we mnie lampił, a jak wstawałem, ten  brał nogi za pas...


Pozdrawiam, Medivth

Ingmar:
Jeśli ja zaczynam grę to zawsze omijam go szerokim łukiem, ale jak mnie zaczepi to idę za obóz i go od razu zabijam :D

Baal Lukor:
Jak wchodze do obozu i zaczepi mnie Wrzód to wyprowadzam go na spacer  już nie zyje  !!!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej