Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Wrzód
Hosh:
Gdy po raz pierwszy zagrałem w gothica,to go nawet polubiłem =] broniłem.Ale zdarzyło się coś co zapamiętam.Mianowicie szedłem jak co dzień na polowanie do pobliskiego lasu z wrzodem.Wpadliśmy na ścierwojady,on uciekł do obozu.Gdy uporałem się z nielotami pobiegłem także do obozu.Wchodze do chatki wrzoda patrze a tu on leży na podłodze!!!!! to pomyślałem że zabił go snaff.Więc chciałem go pomścić.Walczyłem ze snaffem 4 dni (tzn jak on mnie zranił to chodziłem spać i następnego dnia go atakowałem,lub on uciekał).W końcu snaff padł a ja go dobiłem swoim niewykończonym mieczem.I od tej pory sam wyganiam wrzoda.
Bury Zenek:
Więc tak:
Chodzę sobie po Starym Obozie i zagaduję do wszystkich napotkanych ludzi. W końcu trafiłem na Wrzoda więć wziąłąłem go ze sobą, ale po czasie zaczął mnie naprawdę wnerwiać więc nie wytrzymałem i spuściłem mu łomot i się odczepił.
mdr133:
Cześć jestem tu nowy to mój pierwszy post Kocham Gothic
A tak na temat. Jak pierwszy raz zagrałem w tą grę to oczywiście spodkałęm Wrzoda. Z począdku go wytrzymywałem ale kiedy wcinał mi s8ię z tą swoją gadką w czasie waliki itd. to się wkurzyłem. Z owodu, że mam dobre serce to sam go nie zabiłem tylko poszedłem z nim na tereny orków i tam zostawiłem go zębaczom Od tej chwili miałem z nim spokuj
Ps. Myślałem, że Wrzud pomoże mi przynajmniej w walce z potworami ale się myliłem. On tylko uciekał
Xarak Bunt:
Wrzód. Cóż stara się być miłym człowiekiem, aczkolwiek trochę mu to nie wychodzi. Moim zdaniem został kopnięty przez los i ma własny, swój świat. Nie wiem, czy wiecie, ale jak za nami chodzi to po pewnym czasie pyta się nas za co trafiliśmy tutaj, do koloni. Dodaje również, że on trafił, bo bardzo lubi zwierzęta (Zoofil) . Trochę podobny jest do kologi z podstawówki (od pół roku w Gimie jestem i nie mam z nim kontaktu) CHłopak też miał własny świat i był taki.... inny
Podsumowując Wrzód jest zoofilem, kopniętym przez los mocno, któy nie ma przyjaciół i wszystko mu nie wychodzi. ÂŻal mi go, dlatego skaracam jego męki zaraz na początku gry xD . Dzięki mnie cała kolonia ma święty spokój
Pozdrawiam wszystkich!!!
Radagast:
Na początku myślałem... fajny kumpel! Niestety niepotrzebnie. Cały czas mi głowę zawracał, a ja nie wytrzymałem i go za.....em.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej