Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Wrzód
Eregrin:
Bardzo nie lubię Wrzóda, gdyż doczepia się i jest natrętny. Za pierwszym razem ucieszyłem się, że mam jakiegoś pomocnika, będzie mi potwory zabijał, etc. Więc wziąłem go ze sobą. Po pierwszej gadce myślałem, że jest to taki wstęp. Jednak myliłem się. Co chwila zaczepiał mnie i pytał się o jakieś dziwne rzeczy, czy opowiadał mi chore historie. Miałem go dość, więc idę z nim na ścierwojady, szwendające się nieopodal Starego Obozu. Odciągam jednego, ten pieje, a Wrzód mówi tą gadkę słabeusza "Ja... Pójdę zawołać pomoc", albo "Nie mam teraz odpowiedniego oręża...". Sam musiałem zabić ścierwojada. Wracam zdenerwowany do Obozu. Przybiega do mnie Wrzód i znowu się doczepia. Chodzę z nim cały czas po obozie i ciągle jest to samo. Więc się zdenerwowałem i miecz puściłem w ruch. Ten mnie nazwał "świrem", więc go ponownie pobiłem. Od tej pory zawsze gdy spotykam Wrzóda, biję go, by mieć później święty spokój. W piątym rozdziale zawsze go nie ma, albo gdzieś ucieka.
Ilus:
Ja to wrzoda nie cierpie.Na poczatku go wzialem ale jak zaczal nawijac to mnie wkurzyl i spieprzyl w okolice zamku Gomeza gdzie ja na poczatku gry wstepu nie mialem hehe
Nero:
Na początku zabierałem Wrzoda ze sobą. Polubiłem go nawet kiedy dzienki jego gadaninie uciekłem pprzed stadem wilków, ale op jakimś czasie wkurzyło mnie jego towarzystwo i kazałem mu spadać. Niestety tamten Wrzód dalej za mnom łaził. Pewnego momentu nie wytrzymałem i zabiłem go koło nowego obozu. Poczułem się wtedy naprawde bardzo spełniony. A jak gram to lubie gdy go potworki zabijają ^^
PzDr;; for <^>AlL<^>
Danmmor:
pomagal mi nawet przez jakis czes ale puzniej te jego gadki staly sie denerwujace.zeby sie odczepil pobilem go do nieprzytomnosci i sie odczepil choc troche mi go bylo zal ale nie wiem dlaczego
Lord Scorpio:
Wrzód w sumie niezła postać gra wydaję się bardziej realna, ale finał jest zawsze taki sam leje gościa i już mi nie zawraca głowy, a dlaczego ponieważ to taki typ postaci, którym w normalnym świecie bym nie zaufał;)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej