Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa do Numenoru
Dragosani:
Drago słysząc głosy towarzyszy, o nadpływających posiłkach, rzekł do Fragenstein'a
- Wybacz na chwilę - Wampir wyszedł ze swego ciała i w postaci astralnej poleciał na pokład "Nadziei". Zobaczywszy kto jest w załodze, wrócił do ciała i pomyślał "Ten leń Sado znów się spóźnił". Po tym spojrzał na Fragenstein'a.
- Już jestem. Tak więc, jakie wiążesz "nadzieje" wzgledem Numenoru?
Anmarius:
Na razie musimy poczekać, Wy musicie ją odbudować. Jeśli MeGorT ma ostateczne zdanie, to ja myślę, że jak Wy będziecie chcieli się uczyć naszej magii, będziemy Was do tego dopuszczać, a jak my chcielibyśmy, to Klan Oshi zrobiłby tak samo... Mimo to, musimy to wszystko ustalić, z naszymi przywódcami. Assasynie, jak jest naprawdę w Klanie Oshi?
LONYSARD:
Po chwili , z jednej z kajut wyszedł Lonysard . Podszedł do króla i spytał się wypoczetym głosem.
-Czy omineło mnie cos ważnego ?? Jeśli tak to przepraszam , zanim my , łowcy wyruszyliśmy na tą wyprawę , byliśmy na innej . Była ona dla mnie bardzo wyczerpująca gdyż zostałem doś mocno zroniony przez Trudnaszana no i musiałem trochę odpocząć. Teraz jestem już całkowicie wypoczety i gotowy do walki.
Dante:
Dante podziękował Kozłowowi i wtopił wzrok w swoją nową broń. Był zdumiony. Rzekł do Kowala " Wielkie dzięki ! " lecz po chwili usłyszał krzyk że zbliżają się posiłki. Szybko zbiegł do pozostałych i wykrzyczał na cały pokład " Jak tam samopoczucie po walce z piratami?! " odpowiedzieli mu na to...
Isentor:
IsentoR odliczał minuty do wschodu słońca, najprawdopodobniej płyniemy wzdłuż klifu Numenoru rzekł kapitan burzy. Z oddali wydawało się słyszeć jakieś piski i pojękiwania zebrani na górnym pokładzie członkowie wyprawy zaczęli obracać się nerwowo we wszystkie strony próbując zlokalizować skąd dochodzi dziwny dźwięk. W pewnym momencie ktoś dostrzegł stado harpii zbliżających się od strony klifu. Nie wyglądały na przyjaźnie nastawione wręcz przeciwnie ich wygląd wyrażał jedno - że są cholernie głodne.
Niech osoby posiadające łuk lub kuszę przygotują się do oddania strzału zaś magowie będą czujni. Pamiętajcie by nie dać się porwać z pokładu jeżeli któraś harpia porwie was już w niebiosa zaraz was rozszarpie w locie żywiąc się wami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej