Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa do Numenoru
Anmarius:
Na razie tak mi się nie pali do nekromancji, lecz dziękuję, że mi o tym powiedziałeś, Assasynie. Na razie, muszę się zająć dalej magią elfią, która nie zejdzie mi tak szybko... Zresztą, na razie trzeba zająć się wyprawą, a dopiero potem odbudową oraz nauką. Tak więc, królu, zdaje mi się, że powinieneś odpocząć, szczególnie, gdy masz jeszcze słabą ranę...
PS: Ale się podlizuję :P;P;p
Isentor:
Travisie nic mi nie będzie wyśpię się po śmierci teraz trzeba być czujnym.
Płyniemy, płyniemy, płyniemy...
tymczasem...
Okręt "Nadzieja" zebrał jako taką załogę tych, którzy zgłosili się na wyprawę. Bez większych problemów odbił od portu w Ombros i obrał kurs...
Załoga Nadziei:
- Arti
- Aragorn
- Kapitan Greg
Załoga Burzy:
- Kozłow
- Darkon
- Dante147
- IsentoR
- Travis
- momo
- Lees
- Fragenstein
- Tkoron
- MeGorT
- LONYSARD
- Assasyn
- Crisis
- Boba Fett
- Daedagor
- Dragosani
Osoby, które się nie zgłosiły się w porcie:
- Lord Sado
- Anaconda
Ci którzy nie załapali się na żaden ze statków mają po prostu pecha wiecznie czekać nie będziemy ewentualnie załapiecie się podczas zbierania posiłków.
Niro:
Po kilku godzinach z bocianiego gniazda można było usłyszeć krzyk:
- Zbilża się okręt! Galeon!
Król IsentoR wziął swoją lunetę i zerknął na flagę jednostki. Zaobserwował, że jest to bandera Marantu. Inni też to zauważyli, gdyż okręt zbliżał się coraz bardziej.
- Tak szybko nas dogonili? - spytał jeden z uczestników wyprawy
- Najwyraźniej. W końcu my parę godzin walczyliśmy z piratami!
Emocje po kilku minutach opadły, gdy już każdy przyzwyczaił się do widoku sojuszniczej łajby...
Anmarius:
Czyli przyszły " posiłki ", to dobrze, będzie lepiej. Szczególnie gdy w Numenorze, tak myślę, jest cholernie niebezpiecznie. Assasynie, mam pytanie. Jak ja będę mógł się uczyć w Klanie Oshi sztuki nekromancji, jak wstęp do niej mają jedynie jego członkowie? - spytałem, po czym patrzyłem się na przyjacielski okręt, który już był blisko naszego i widać było na nim znajome twarze...
Niro:
- Cóż, nie wiem. Od tego jest MeGorT, on ma ostateczny głos w sprawach obozu. Jednak myślę, że już ÂŚwiątynia będzie oddzielną 'dzielnicą' Klanu (inne podforum). Poza tym ja osobiście nie mam nic przeciwko. W końcu, gdy połowa Klanu zostałaby Czarnymi Magami/Nekromantami mogliby się uczyć waszej magii, a więc uczciwie będzie jak do ÂŚwiątyni zostaną dopuszczeni jacyś ludzie z poza organizacji. Jednak myślę, że nie będzie takich przypadków wiele. Chociaż nie wiadomo kto będzie zarządzać świątynią, bo jak narazie wiadomo, że IsentoR będzie nas nauczał...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej