Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Numenoru

<< < (9/51) > >>

Isentor:
Przeciwnik miał zadać ostateczne cięcie gdy......IsentoR zablokował jego cios końcem swego kostura. Odepchnął przeciwnika wraz z bronią od Dantego. Pirat wymachując swoją szablą ruszył na króla, mag wykonał obrót i swym kosturem zadał cios w brzuch przeciwnika. Następnie złapał za szyję dowódce piratów zacisnął pieść i zaczął odbierać mu energię życiodajną...po chwili martwy pirat padł na deski pokładu.
Wstawaj Dante, wróg przegrywa...

Anmarius:
Travis walczył bezustannie, co chwila napadali na niego piraci, a on miał z nimi coraz większe problemy. Nie umiał się dobrze posługiwać mieczem, a przybywali coraz lepsi. Nagle zaatakowali go dwaj. Na pierwszego rzucił Ognistą Strzałą, a drugi, widząc to, wyprowadził szybko cios. Elf to zablokował i chciał go podciąć od boku, lecz pirat w porę to zablokował. Walczyli tak bezustannie, ale maga opanowała taka złość, że zadał potężny cios z góry. Lekki miecz zbójnika, złamał się pod impetem uderzenia. Zaczął się cofać i unikać ciosów elfa. Travis, zadał mu kopniaka w brzuch i odciął mu głowę. Ruszył dalej walczyć. Przez chwilę stanął, aby ocenić sytuację.
Dowódca piratów padł, a szale zwycięstwa przechodziły na stronę dobra...
Niespodziewanie elf, znowu poczuł ból i zauważył, że strzała się odbiła od jego Aury, lecz ona powoli słabła od nacierających go czasem strzał. Mimo to, pobiegł dalej i zobaczył Kozłowa, męczącego się z dwoma piratami. Ruszył na nich i powalił jednego na ziemię. Tamten wstał i zadał cios. Travis w porę zablokował i wbił mu swoje ostrze w serce. Pirat padł. Po chwili zobaczył Kozłowa, pod którym leżał martwy człowiek:
- Dzięki - powiedział.
Elf nic nie powiedział, tylko pobiegł do króla...

Niro:
Gdy piraci zauważyli, że ich kapitan jest martwy zaczęli się lękać. Załoga statku wykorzystała sytuację i zaatakowała ostatnie niedobitki. Assasyn skorzystał z sytuacji, że wszyscy są zajęci walką. Przeszukał ciało martwego kapitana. Zabrał ze zwłok klucz. Zapewne otwierał on jego kabinę.
- Ciekawe, nie powiem - powiedział Assasyn uśmiechając się.
Rozpędził się i wykorzystując swoje akrobatyczne umiejętności wskoczył na statek piratów. Otworzył kajutę wcześniej zdobytym kluczem. Tam, na stole zauważył mieszek złota i dziennik kapitana.
- Może się przydać - mruknął Dyplomata Ohsi zabierając te rzeczy.

Isentor:
IsentoR zobaczywszy Travisa rzekł:
Co jest magu ? Jesteś chyba trochę ranny a twoja aura słabnie... Piratów nie zostało już zbyt wielu trzymajmy się w grupie a na pewno nikt z naszych nie ucierpi.
Podczas gdy IsentoR mówił do Travisa jakiś pirat ranił go od tyłu, król zsunął się na deski podpierając swe ciało na kosturze. Wkurzony czynem bandyty krzyknął do Travisa...zabij psa!!!

Dante:
Dante wstał , podziękował Królowi i zauważył , że zza Pleców Isentora wyłania się postać z wyciągniętym ostrzem.Odepchnął go i uderzył w same serce przeciwnika. Był to ostatni pirat w tej części statku. Obejrzał się za siebie i zauważył walczących Kozłowa,Travisa,Asasyna itd. Piratów było już coraz mniej więc rzucił się w wir walki.  Zdołał zabić trzech piratów gdy nagle poczuł że  w jego plecy uderzyły czyjeś. Odwrócił się i ujrzał Travisa....

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej