Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa do Numenoru
Niro:
Assasyn wyszedł z kajuty kapitana, gdy zaatakował go ork - pirat. Miał on wielki miecz dwuręczny. Dyplomata Ohsi tak jak w przypadku jaszczuroluda musiał robić uniki. W pewnym momencie oparł się o burtę statku. Ork z impetem ruszył na Klanowicza, a ten odsunął się. Bandyta wypadł poza burtę. Zadowolony syn pustyni udał się do kajut piratów. Miał nadzieję, że zabierze stamtąd kolejne złoto.
Daedagor:
Daedagor cały czas strzelał z łuku w piratów. Lecz zza jego plecami pojawił się jeden z nich. Daedagor szybko wyciągną swoją szable i zaczął walczyć z piratem. Walka nietrwała zbyt długo, ponieważ pirat miał pecha i się poślizgnął. A Daedagor szybko wbił swoją szable w przeciwnika. I Daedagor wziął od pirata jego Kordelas. Ale pojawił się drugi pirat i odepchnął Daedagor'a na podłoge. Gdy juz pirat miał go dobić, lecz Dragossani zabił szybko pirata. Pomógł wstać dla Daedagor'a i razem poszli w wir walki.
Anmarius:
Trzeba uważać - powiedział Travis, patrząc się na zwłoki, które leżały przygniatając Dantego.
- Może byś mi pomógł?
- Aha, już.
Gdy elf pomógł Dantemu, ruszył zwalczać dalej piratów. Poszło mu łatwiej, niż myślał. Później udał się na statek piracki, poszukać jakichś kosztowności. Nagle z góry zeskoczył pirat i zaatakował Maga. Ten w porę uniknął ciosu i zadał cięcie z boku. Usłyszał krzyk bandziora. Zadał ostatni cios od góry, pozbawiając w ten sposób człowieka życia. Udał się dalej w poszukiwaniu Assasyna. Zauważył, że walczył z kolejnymi dwoma przeciwnikami. Natychmiast zaczął mu pomagać. Zadał cios orkowi w plecy, lecz częściowo ochroniła go zbroja, tamten się odwrócił z rykiem i zaatakował Maga. Elf uniknął ciosu i poprowadził cięcie od dołu. Odciął orkowi jedną nogę, a dokończył to zaklęciem " Kula Ognia ". Usłyszał ryk potwora i uśmiechniętego syna pustyni.
- Dziękuję, bez Ciebie nie dałbym rady. Chodźmy zwalczyć niedobitki. - powiedział Assasyn, po czym razem udali się w głąb statku...
Dragosani:
Dragosani walczył z jednym piratem. Zablokował cios "wilka morskiego" i wprowadził kontrę. Pirat zdołał zablokowac cios, lecz Drago wolną ręką dotknął lekko pirata i przywołał magię. Użył na bandycie zaklęcia Kocioł Krwi. Pirat krzykał przeraźliwie, gdy jego krew zaczęła wrzeć. W agonii wypadł za burtę. Drago zaatakował następnego pirata zaklęciem Kradzież Vitae. Energia życiowa przeciwnika przeszła do Wampira. Pirat padł martwy. Wampir patrząc na resztki sił wroga przywołał Gniew Krwi i ruszył w bój...
Kozłow:
Kozłow wstał i splunął krwią. Zobaczył, że prosto w jego stronę biegnie mauren z dwuręcznym mieczem w dłoniach, gotowy do zamachu. Wywinął młynka swym toporem i ściął atakującemu ręce przy nadgarstkach. Miecz z obciętymi, trzymającymi rękojęść dłońmi, spadł na pokład. Mauren krzyknął i po chwili tracąc przytomność runąl na deski. Kozłow szczęsliwy zaczął odcinać sakiewkę pokonanemu. Po skończonej czynności z uśmiechem na ustach wstał. mina mu zrzedla, bo ujrzał, że otoczyło go 3 piratów.
- Eeee... Koledzy.. podzielimy się łupem, ok? - zapytał Kozłow wysuwając sakiewkę na ręku.
Pirat wysunął rękę. opuszczając miecz i na to tylko czekał Kozłow. Wbił kolec topora prosto w twarz bandycie. Drugi zbir zamachnął się na klanowicza kordelasem, ale ten sparował cios drzewcem topora tkwiącym jeszcze w twarzy pirata. Z tyłu już miał paść w głowę ohsiańczyka ostateczny cios z rąk 3 zbira, ale nagle wpadł w niego z całym impetem momo, wywracając go. Kozłow skorzystał z okazji i uderzył głową w czoło pirata, gapiącego się na bójkę tamtych dwóch. Padł na ziemię, ale Kozłowa w twarz uderzyła z całej siły odcięta lina. Padł na ziemię.
- Kozłow K***a mać! Kozłow! - krzyczał ktos do leżącego na pokładzie kowala.
- Na beliara! - rozbudził się kozłow i ujrzał twarz momo.
- Dzięki wam bogogwie.. - odetchnął elf.
Kowal wstał i ruszył gdzieś pod kajuty kapitańskie, gdzie walka była największa. Piraci jednak powoli się wycofywali...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej