Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa do Numenoru
Darkon:
Darkon jak to Darkon ciągle nie zapominał o korzyściach
- A pomyśl jakie korzyści z tego będziemy mieli! Nie dość że niewolnicy w kluczowych dla gildii i miasta miejscach będą, to jeszcze złoto, skarby miasta, a kuznie przecież widzieliśmy! To będzie nie mała gratka - uśmiechał się Darkon - No, ale dobrze myślę, że już dość ci namarzyłem. Idę się przygotować
Po czym schował się za kilkoma skrzyniami porozstawianymi przy chacie i wyciągnął kuszę. Znalazł sobie odpowiednią lukę i już był gotowy do walki.
Hagmar:
Aragorn stał w gotowości tak jak kazał IsentoR, wiedział że zaraz postąpi wbrew swoim zasadom i nie tylko swoim, nie nawidził się za to, z drugiej strony elfowi było potrzebne złoto, dużo złota. Złapał delikatnie za klinge miecza i czekał....
Niro:
Wojownicy wsi zaczęli szeptać do siebie. Trzymali się kurczowo włóczni. Coś podejrzewali. Assasyn starał się nie wyjmować jeszcze mieczy. Niecierpliwił się. W końcu IsentoR podniósł ręce i wydobył z siebie głos.
- Na nich! - krzyknął
Mieszkańcy wioski nie wiedzieli co się dzieje. Byli otoczeni przez uczestników wyprawy. W końcu, gdy król rozbił swoim kosturem głowę wodza, dało to do zrozumienia mieszkańcom osady, że zostali wciągnięci w pułapkę. Wojacy wyjęli swój oręż i z okrzykiem bojowym rzucili się na grupę. Doszło do starcia. Jeden z wieśniaków zaatakował Assasyna swoją włócznią. Dyplomata Ohsi parował kolejne ciosy. W końcu swym mieczem odciął grot włóczni pozostawiając mieszkańca bezbronnego. Nie miał litości dla wroga i szybkim cięciem pozbawił go życia.
Isentor:
Idioto! Krzynkął IsentoR oni mają być żywi martwi się nam do niczego nie przydadzą za każdego zabitego tubylca obetnę wam po premii. Następnie uderzył w tył głowy stojących przy nim wieśniaków a w grupkę nieopodal rzucił czar snu...
Dragosani:
Drago spokojnie podszedł do kilku wieśniaków. Chłopi od razu skierowali ostrza włóczni w jego stronę. Wampir uśmiechnął się chłodno i sięgnął po magię.
- Lepiej będzie jak pójdziecie z nami. I rzućcie broń.- rzekł do ludzi, wspomagając się zaklęciem Mesmeruzmu. Wieśniacy popatrzeli dziwnie na Wampira po czym rzucili włócznie na ziemię i pokornie ruszyli za Wampirem. Drago powtórzył sztuczkę jeszcze kilka razy. Wokół niego zebrałą się już całkiem spora grupka, rozbrojonych wieśniaków, gotowych by pójść za uczestnikami wyprawy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej