Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa do Numenoru
Isentor:
Bardzo dobrze jeżeli macie ochotę zabierajcie się za tłumaczenie i publikujcie je częściowo wtedy dojdziemy do tego szybciej. Pamiętajcie, że zawsze dorzucę trochę złota za tłumaczenie...
Ci którzy nie zajmują się tłumaczeniem zbadajcie to coś po środku sali i opatrzcie rannych.
Anmarius:
Co to może oznaczać, to ja nie wiem. Myślę, że coś w stylu jakiegoś ostrzeżenia, w sprawie albo jakiejś klątwy lub potępienia, czy coś w tym stylu... Na razie musimy sobie poradzić z tym częściowym przetłumaczeniem tego napisu na tym "grobie" - powiedział Travis, po czym postanowił się lekko uleczyć.
Uniósł się w powietrze, a niebieska poświata ogarnęła jego ciało. Po chwili poczuł się od razu lepiej.
momo:
Momo leżał na ziemi, kląc na wszystko i zaciskając zęby z bólu. W pewnym momencie sala rozświetliła się i kawałek od siebie ujrzał resztę drużyny przyglądającej się dziwnemu freskowi. Wstał z ziemi, co oznaczało że nogi ma całe. Pomacał się po najbardziej pulsujących bulem kościach, jednak chyba specjalnie mocno się ni połamał. Okropny ból czuł jedynie w okolicach żeber, tak więc od razu udał się z tym problemem do króla.
- Połamane - Stwierdził, po czym wyszeptał magiczną formułę, a elf poczuł ogromną ulgę.
- Dziękuję - odrzekł po czym udał się w stronę dziwnego kamiennego fresku...
Hagmar:
Aragorn leżał na zimnej posadce, próbował wstać ale przeszywający ból w nodze uniemorzliwiał ruch, "Przynajmniej żyje" pomyślał. Sprawdził noge i..
-"Ch**era złamana. szepnął.
-Hej! Travis!
-Tak Kapitanie?
-Mam złamaną noge, da to się jakoś magicznie poskładać? Spytał elf.
Kozłow:
Kozłow usiadł przy płycie. Wyjął z kieszeni ołówek i kawałek kartki. Isentor położył pergamin na kamieniu obok wyrytych znaków. Mruczał pod nosem i co chwila zapisywał coś na kartce. Rozejrzał sie wokoło. Widział ludzi ćwiczących i krzątających się po ciemnym grobowcu. Zoabczył też kilkoro ludzi obok siebie, próbujących rozgryźć napisy. Kozłow zanotował ostatnią literę na swej kartce.
- Królu. Mam - powiedział.
Wszyscy łącznie z królem zgromadzili się wokół płyty nagrobnej.
- Napis głosi: TYLKO TEN, KTO Z MEGO RODU POCHODZI ROZMAWIAĂ MĂGÂŁ ZE MNÂĄ BĂDZIE WĂWCZAS WSKAÂŻĂ MU POÂŁOÂŻENIE PRZEJÂŚCIA. Chyba będzie nam potrzebny Dragosani...
Isentor odpowiedział...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej