Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Numenoru

<< < (23/51) > >>

Isentor:
I tak na rozmowach oraz innych błahych czynnościach zleciało nam sześć godzin.
Zbierać się wyruszymy zbadać teren według mapy Fragenstein'a pośrodku wyspy powinny znajdować się jakieś świątynie lub pozostałości po nich. Najpierw przejdziemy przez las, przeprawimy się przez rzekę a następnie idąc polaną dojdziemy to świątyń.

Mapa Numenoru

Niro:
Dyplomata Ohsi, gdy tylko usłyszał ogłoszenie króla natychmiast wyszedł z namiotu.
- Tyle pracy i już musimy się zwijąć. To już nie musieliśmy nawet tych namiotów stawiać - poskarżył się Kozłowowi - Poza tym na dodatek nie mam ochoty w tych terenach zwiedzać lasu. Jeszcze napotkamy się na jakiegoś wilkołaka, albo inne stworzenia.
Dosyć szybko cała grupa znalazła się na obrzeżach lasu. Puszcza wydawała się straszliwie cicha, niemal martwa. Jednak każdy wiedział, że w pobliżu jest jakieś życie. Assasyn trzymał w pogotowiu swoje miecze, aby w razie potrzeby móc się obronić przed potencjalnym zagrożeniem. Mimo, że to był dopiero początek przeprawy przez gaj ciągle się rozglądał. Wydawało mu się, że widział w krzakach szelesty. Zwykle się okazywało, że z gąszcza wyskakują niegroźne szczóry lub króliki. 'Zaczynam popadać w paranoję' - pomyślał.

MeGorT:
Udałem się do lasu, z początku pomyślałem...Cóż las jak las, z początku mozna się na potkać na coś mniejszego, ale później oj może się dziać...W głębi lasu mogą być dzikie stworzenia, nawet takie o jakich jeszcze nikt nie słyszał...W końcu było nas sporo i mogliśmy się przebić przez stwory, ale życie jest okrutne, mogłem zostać swoje cztery litery na Pustyni i zbijać skorpiony...pomyślał MeGorT i zauważył że oddalił się od grupki..po czym zaczął ją doganiać....

Grison:
Kapitan Greg szedł z tyłu grupy. Obawiał się jakiejś dzikiej bestii, która mogła zaskoczyć śmiałków z tyłu toteż postanowił pilnować końca stawki. Przez cały czas zastanawiał się co mogą spoktakć na swej drodze śmiałkowie. Nie obawiał się niczego lecz zawsze próbował wyprzedzić niebezpieczeństwo i obrać na obronę jakąś taktykę. Często przelatywały mu przez głowę słowa łowców: "ÂŻycie jest brutalne, szczególnie dla łowcy". Te słowa były jego motywem przewodnim w karierze łowcy. W pewnym momencie w przerwie nad rozmyślaniami Greg popatrzył na swe miecze, które nie były dobrze wytarte z krwi harpi. Nagle łowca zobaczył, że drużyna jest daleko przed nim i postanowił ich szybko dogonić...

Isentor:
Cisza stawała się coraz bardziej niepokojąca, wędrujący przez las mężczyźni słyszeli wyłącznie swój oddech oraz pękające pod ich stopami gałązki. W powietrzu zrobiło się dziwnie nieprzyjemnie, ptaki siedzące na drzewach zerwały się z wrzaskiem wprawiając korony drzew w ruch. Zdezorientowani poszukiwacze nie wiedzieli co się dzieje spokojna jak dotąd dżungla przeobraziła się zupełnie inne miejsce. Nagle drzewa zaczęły padać na ziemie, która następnie wchłonęła je bezproblemowo. Zielone poszycie zaczęło palić się od narastającej temperatury otoczenia. Z ogromnym impetem coś wybiło się ze skorupy ziemskiej rozrzucając na wszelkie strony kawałki piasku i skał. Sytuacja powtórzyła się w kilku innych miejscach. Gdy dym opadł można było rozpoznać istoty, które wyleciały z "ziemi". Były to trzy spore gargulce szykujące się do ataku...
Zachowajcie spokój nie zgrywajcie bohaterów stoimy na otwartej przestrzeni wszystkie drzewa zniknęły a krzewy spłonęły. Jeżeli posiadacie tarcze, przydadzą się wam...



Gargulec - Bardzo silna i wytrzymała istota piekielna. Posiada okrutnie twarda skórę, która nie ima się strzał czy bełtów. Zwykły oręż również nie ma zbyt wielkich szans w zranieniu bestii.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej