Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Nauczyciele

<< < (11/12) > >>

Thoro:

--- Cytuj --- Sami drzecie ryje na nauczycieli, że traktują Was niepoważnie... Wystarczy, że widza na takich forach Was piszących... ].gif
--- Koniec cytatu ---

Mógłbyś nie uogólniać?

Ponadto, wulagaryzmy padły w tym temacie jedynie kilka razy.


--- Cytuj ---Pomyśl tez np. że siedzi tu pewien 12 - latek. Nagle wchodzi do pokoju jego tatuś i przygląda się właśnie temu tematowi na forum.
--- Koniec cytatu ---

Jego tatuś ma za zadanie opiekę nad synem i to on powinien zadbać o "bezpieczeństwo" swojego syna w internecie. Z reguły dzieciom z takim wieku instaluje się różne cenzory, które blokują dostęp do treści wulagarnych bądź ją po prostu maskują. Nie moja wina że tatuś nie raczył pomyśleć o takim rozwiązaniu.

Riddle.:
Za uogólnienie przepraszam.


--- Cytuj ---Ponadto, wulagaryzmy padły w tym temacie jedynie kilka razy
--- Koniec cytatu ---
Ja bym napisał, że padły dużo razy od kilku osób.


--- Cytuj ---Jego tatuś ma za zadanie opiekę nad synem i to on powinien zadbać o "bezpieczeństwo" swojego syna w internecie.
--- Koniec cytatu ---
Co nie zmieni faktu, że o Polskiej młodzieży będzie myślał tak samo jak przeciętny mocher. Później narzekamy, że mocher na nas krzywo patrzył lub ktoś nas powyzywał od gówniarzy. Czyja to wina? Właśnie takich osób które mają takie same zdanie i poglądy jak Ty.


Z wyrazami szacunku...

Edit:


--- Cytuj ---Daje do myślenia?
--- Koniec cytatu ---
Oh, man... po głębszym zastanowieniu... nie.   Teraz zważ na różnice słów: jebane, ku**a, pie**ole... Gdzie sie kładzie akcent i dlaczego uważane są za wulgaryzmy.

Khaleb:

--- Cytat: Riddle. ---Jeśli chciałbym pieprzyć głupoty już dawno pisałbym tak jak Wy. A gdy istniało ZSRR to co było w Polsce? Jebana komuna! A jeśli chodzi o apele to odbywały się one w szkołach.
Jesteś głupszy niż myślałem... Angielskiego teraz nie musisz się uczyć. Masz do wyboru również i niemiecki itd. A za komuny język rosyjski był narzucany. Widzisz różnice czy przeliterować?
Taaa... Jesli mógłbym zaznaczyć to właśnie media ukrywały prawdziwy terror komuny.
Z wyrazami szacunku...

EDIT:

Ale nie zmienia to faktu, że w pozostałych szkołach takie apele występowały...

--- Koniec cytatu ---

To jeden z Twoich postów Riddle. Możesz zobaczyć, że sam nie jesteś święty i nie jesteś osobą, która daje przykład dzieciom, które przeglądają fora takie je to. To, że czasem dasz kilka kropek w wulgarnym wyrazie, nie zmieni jego znaczenia. Daje do myślenia?

Zaczyna się robić off-topic.

Boba Fett:
No cóż, temat dosyć ciekawy, w każdym bądź razie nie spotkałem się jeszcze z takowym.

Nauczyciele są dla mnie normalnymi dorosłymi, którzy w szkole są w tej mniejszej ilości. Jednych oczywiście nie lubię, nie przepadam za nimi, a z innymi chcę mieć lekcje jak najczęściej. No, ale na to wpływa także moja klasa i jej zachowanie.
Jak np. lekcja matematyki: nauczycielka jest już ostatni rok (potem emerytura), a my jej nie popuszczamy (szczególnie pewna czwórka...). Robią jej na złość, wygłupiają się, śmieją się, itd. Uwagę/Naganę oczywiście kiedy tam dostaną, ale leją na to i dalej tworzą swoje dzieło.
Gorzej jest już z panią od sztuki, której chyba nikt nie lubi - każdy ma o niej złe zdanie, bo zbyt dużo wymaga i jest zbyt nadgorliwa.
Co innego jest za to z naszym panem od historii/WOSu, który po prostu ma ogromne poczucie humoru - ja go wręcz ubóstwiam i nigdy się nie mogę doczekać lekcji z nim. Dodatkowo facet interesuje się Drugą Wojną ÂŚwiatową, lubi mieć w klasie modele, itp. Ja w tym roku miałem trochę ramę z niego, gdyż co lekcje chciałem być pytany - trochę mnie raz pojechał, ale nie odpuszczałem. xD Ogólnie ja oraz cała klasa lubimy go i mamy o nim pozytywne zdanie. Chciałbym, by każdy nauczyciel był chociaż po części taki jak on.

Osobiście to podziwiam belfrów, że większość z nich wytrzymuje z tą całą bachornią i trzyma ją jakoś w kupie. Oczywiście zdarzają się wyjątki, gdy nauczyciel już nie wyrabia (szczególnie panie od religii), ale nic się z tym zrobić nie da. Uczniowe tacy są i tacy będą - a wszystko to przez te zafajdane gimnazja, przeciw którym jest większość narodu. To tam młodzież przechodzi najtrudniejszy okres. Tam też praca nauczyciela może się wydawać najtrudniejsza.

Dydzio:
Wyjaśnię teraz efekt mojego długotrwałego rozmyślania: Nauczyciele zajmują się tym czym mają się zajmować i zachowują się okrutnie gdy nie mogą prowadzić lekcji w spokoju. Takie roboty zaprogramowane do nauki. W miarę chcą dla uczniów dobrze, ale w głębi duszy są okrutnymi wyzyskiwaczami, męczą uczniów i jeszcze mówią, że wszystko dobrze robią, trochę powspółczują słabym uczniom i dalej: sprawdzian za sprawdzianem, dla nich nie ma granic - im pasuje - tak ma być. A ze strony ucznia nie jest to miłe. W mojej szkole nauczycielka matematyki nawet powiedziała, że zawsze musi być zadanie domowe z matematyki - zdarzyło się to, że nauczycielka później niż zwykle miała zadać zadanie więc padło pytanie: "A zadania domowego nie ma?" Odpowiedź była jasna "jak to nie ma, zawsze musi być".
I takie denerwujące przypadki zdarzają się w całej Polsce i na świecie. Zbyt dużo nauczycieli przesadza w wybranym zakresie, np. jeden daje za dużo kartkówek, a inny właśnie przesadza z zadaniem domowym. Takie życie. Ja tam cienko się trzymam z ocenami, chociaż stać mnie na piątki - mam łeb nie od parady, ale uczę się angielskiego prywatnie i chodzę na judo. Jak to mówi mój tata "Młodzi nie wiedzą co dla nich dobre w życiu". Poza tym dziś jest łatwiej o pracę niż kiedyś. Od razu rozwiązałem problem szkolnych zmartwień. No to kończę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej